6 czerwca 2018 19:02

Francuscy skialpiniści spełniają swoje marzenie na Laila Peak w Karakorum

Francuski zespół skialpinistów, Carole Chambaret, Tiphaine Duperier i Boris Langenstein, wywołał niemałe poruszenie w środowisku górskim swoim niedawnym wyczynem. Północno-zachodnia ściana Laila Peak, z której  zjechali bez odpinania nart, jest uznawana za jedną z najwybitniejszych i najbardziej wyrazistych ścian Karakorum.

Lodowo-skalna iglica wznosząca się na około 1500-1700 m ponad lodowiec Ghondokhoro jest prawdziwą ozdobą doliny Hushe. Laila Peak (6096 m) jest obiektem nieukrywanej adoracji fotografów, trekersów i oczywiście alpinistów. Wraz z rozwojem narciarstwa alpejskiego szczyt ten w ostatnich latach coraz częściej przyciąga również narciarzy.

Przybliżona linia zjazdu Francuskiego zespołu (fot. FB 12 Mois D’hiver)

Liczący 1500 m zjazd północno-zachodnią ścianą o średnim nachyleniu 50 stopni stał się upragnionym celem trójki Francuzów już wiele lat temu. Podchodzili jednak do Laila Peak z należytym respektem.

Carole Chambaret, Tiphaine Duperier i Boris Langenstein (fot. FB 12 Mois D’hiver)

Do tej pory byliśmy świadkami kilku zaawansowanych prób zjazdu z tego sześciotysięcznika. Historia pokazuje jednak, że warunki w górnych partiach często krzyżowały plany alpinistów/narciarzy. Ostatnie 200 m pod szczytem to również najbardziej stromy i trudny fragment.

Prawdopodobnie pierwszą próbę zjazdu na nartach z Laila Peak podjęli w 2005 roku Fredrik Ericsson i Jörgen Aamot. Pokonali większość ściany oprócz górnego, 150-metrowego odcinka. W 2012 r. także niepowodzeniem zakończyła się próba międzynarodowej ekipy w składzie: Luca Pandolfi, Brendan O’Sullivan, Paul Holding, Edward Blanchard Wrigglesworth. Jak informowaliśmy, w 2016 r. tragedią zakończyła się wyprawa Włochów.

W maju tego roku warunki pozwoliły Francuzom na sprawne przeprowadzenie akcji, która zaowocowała sukcesem. Jako pierwsi dokonali całościowego (bez odpinania nart) zjazdu, liczącą 1500 m wysokości północno-zachodnią ścianą Laila Peak.

Francuzi podczas wspinaczki na Laila Peak (fot. FB 12 Mois D’hiver)

Carole Chambaret:

Sama wspinaczka to trochę ponad 2000 m w przepięknej i zróżnicowanej scenerii, pomiędzy polami śnieżnymi i kuluarami. Mikst i wspinanie lodowe z ekspozycją, zarówno na stronę północną, jak i południową. Piękna pogoda, zero wiatru, chwila szczęścia na szczycie. A później niesamowite 1800 m w dół, w puchu!!!

Do szczytu alpiniści wspinali się bez przerwy przez 12 godzi. Zjazd trwał oczywiście znacznie krócej.

Fragment zjazdu o nachyleniu 45-55 stopni (fot. FB 12 Mois D’hiver)

Pogoda oraz warunki śniegowe w maju musiały rzeczywiście być wyjątkowo dobre – sytuację tę wykorzystali również Włoch, Cala Cimenti i Szwajcar Matthias Koenig, którzy pod koniec miesiąca powtórzyli wyczyn Francuzów. Dodatkowo zjechali również z bezimiennego szczytu w bezpośrednim sąsiedztwie Laila Peak. Szczyt ten nieoficjalnie ochrzcili Laila’s Little Sister.

Michał Gurgul
źródło: planetmountain.com, 12 Mois D’hiver – profil FB, ledauphine.com 




  • Komentarze na forum Dodaj swój wątek
    Brak komentarzy na forum