WEGA odkrywa pierwszy przewodnik wspinaczkowy po Dolinie Bolechowickiej
Ukazał się już szósty numer „Biuletynu WEGA”, tworzonego przez Małgorzatę i Jana Kiełkowskich. Numer został poświęcony głównie 40. rocznicy pierwszych wejść na dwa dziewicze wierzchołki (Central i South) Kanczendzongi, ale znajduje się w nim także ciekawe odkrycie dla miłośników Jury – historycznie pierwszy przewodnik wspinaczkowy po jej skałach.

Wspomniany przewodnik ukazał się w 1952 roku w dwóch (!) egzemplarzach. Jego autorem jest Karol Jakubowski (1926-2011), taternik ze środowiska krakowskiego.
Przewodnik został wydany na maszynie do pisania i inwentaryzuje drogi Doliny Bolechowickiej. Informacje o istnieniu przewodnika zawdzięczamy Janowi Bagsikowi, który jest posiadaczem jego jednej kopii. Teraz całość każdy może ściągnąć w wersji PDF: “Dolina Bolechowicka”, Karol Jakubowski, 1952.

Pierwszy przewodnik wydany techniką drukarską ukazał się w 1955 roku. To „Skałki Podkrakowskie”, którego autorami byli Adam Dobrowolski i Kazimierz Paszucha. Praca Karola Jakubowskiego niewątpliwie przyczyniła się także do wydania tego przewodnika – część rysunków została wykonana na podstawie jego szkiców skał.
A wracając do głównego tematu numeru, czyli wyprawy z 1978 roku na Kanczendzongę. Jej uczestnicy zdobyli dwa wybitne, dziewicze ośmiotysięczne wierzchołki (wtedy najwyższe niezdobyte szczyty Ziemi) w grani szczytowej Kanczendzongi.
19 maja Eugeniusz Chrobak i Wojciech Wróż dokonali pierwszego wejścia na Kanczendzongę Południową (8476 m), a 22 maja 1978 Wojciech Brański, Zygmunt Andrzej Heinrich i Kazimierz Waldemar Olech stanęli na dziewiczej Kanczendzondze Środkowej (8482 m).
Biuletyn ukazuje się w formacie PDF i można pobrać go tutaj: Biuletyn WEGA nr 6/2018.
CIESZ SIĘ WSPINANIEM, CIESZ SIĘ CZYTANIEM
Mamy nadzieję, że ten tekst Ci się spodobał, że Cię zainspirował, zaciekawił, dostarczył Ci informacji. Jeśli tak to zachęcamy Cię do wsparcia serwisu. Dzięki Tobie będziemy mogli działać jeszcze lepiej. Wielkie dzięki! Do zobaczenia na ściance albo w skałach.
REKLAMA