6 kwietnia 2018 12:11

Himalaje i Karakorum – zapowiedź sezonu 2018

Nie zdążyły jeszcze opaść emocje, jakich dostarczyli nam polscy himalaiści tej zimy podczas próby zdobycia K2, a w Karakorum i Himalajach już rozpoczyna się kolejny sezon. Latem, jak zawsze, ruch w najwyższych górach świata będzie nieporównywalnie większy niż zimą, a cele niektórych wspinaczy bardzo ambitne. Nowe drogi, dziewicze ściany, trudności techniczne, rekordy oraz uporczywe próby osiągnięcia szczytów wymarzonych przed laty. Przedstawiamy, krótką zapowiedź działań wspinaczkowych, które będziemy mogli obserwować tego lata.

Paweł Michalski na szczycie Gaszerbrum I w 2007 roku (fot. Paweł Michalski – archiwum prywatne)

Paweł Michalski: druga próba na Białej Górze

Paweł Michalski, członek kadry narodowej Polskiego Związku Alpinizmu, będzie tej wiosny próbował po raz drugi swoich sił na Dhaulagiri. Podczas swojej poprzedniej wyprawy w 2013 roku złe warunki pogodowe zmusiły go do zawrócenia z wysokości 67 metrów poniżej szczytu. W tym roku skład zespołu będzie międzynarodowy, a Paweł jak zawsze nie będzie korzystał z dodatkowego tlenu oraz pomocy Szerpów. Atak szczytowy planowany jest na maj.

Lech Flaczyński: „chcę sprawdzić, czy ‘pan pod 70-tkę’ potrafi zdobyć ośmiotysięcznik w dobrym stylu”

Podróżnik i himalaista z Grudziądza podczas tegorocznych „Kolosów” otrzymał nagrodę „Wiecznie Młodzi”, która pozwoli mu na sfinansowanie wyprawy na Makalu. Wraz z synem Wojciechem próbowali już zdobyć tę górę w 2016 roku, niestety pogoda zawróciła ich z wysokości 7900 metrów. W tym roku również będą działać samodzielnie – bez pomocy tragarzy.

Carlos Soria z córką i wnukami w drodze do Khumbu (fot. Patricia Soria/desnivel.com)

Carlos Soria: Dhaulagiri po raz dziewiąty

Na Dhaulagiri wraca również Carlos Soria. Uparty i nieustępliwy Hiszpan odbywa aktualnie, wraz z córką i wnukami, trekking w rejonie Khumbu. Ta rodzinna wycieczka jest doskonałym sposobem na stopniowe zdobycie aklimatyzacji, która potrzebna będzie Carlosowi już wkrótce, podczas jego dziewiątej próby zdobycia Dhaulagiri. Swój przedostatni ośmiotysięcznik Hiszpan zdobywać będzie wraz z trójką przyjaciół i grupą Szerpów. Jeśli tym razem uda mu się osiągnąć szczyt, jesienią wyruszy na Shishapangma, aby skompletować upragnioną Koronę Himalajów.

Maya Sherpa: Kanczendzonga

Maya to jedna z najbardziej znanych i najlepszych alpinistek nepalskich. Na swoim koncie ma wejścia m.in. na Everest (trzy razy), Cho Oyu, Pumori (7,161 m), Baruntse (7,129 m), Ama Dablam (6,814 m) oraz Khan Tengri (7,010 m) w Kirgistanie. Podczas zeszłorocznej próby na Kanczendzondze towarzyszyły jej trzy rodaczki. Zespół musiał jednak zawrócić około 300 metrów przed szczytem ze względu na brak wystarczającej ilości lin.

Horia Colibășanu: nowa droga na Evereście?

Mount Everest pokrywa sieć około 17 nazwanych dróg wspinaczkowych. Pomimo tego rumuński alpinista Horia Colibășanu dostrzega jeszcze nowe możliwości – planuje w tym sezonie zdobyć najwyższy szczyt świata zupełnie nową drogą. Horia posiada już solidne doświadczenie w Himalajach i Karakorum. Do tej pory zdobył siedem ośmiotysięczników – bez butli z tlenem i pomocy Szerpów. W zeszłym roku natomiast w ramach rekonesansu wszedł bez użycia dodatkowego tlenu na szczyt Mount Everest. Podczas próby wytyczenia nowej drogi towarzyszyć mu będzie Słowak Peter Hámor – zdobywca wszystkich ośmiotysięczników.

Horia Colibășanu – bez dodatkowego tlenu i Szerpów (fot. horiacolibasanu.com)

Peter Hámor:  trawers Mount Everest i Lhotse

Peter Hámor planuje również podczas tej wyprawy zrealizować wraz z Horią swój ambitny projekt zakładający pełny trawers Mount Everest i Lhotse w stylu alpejskim. Przejście to miałoby prowadzić z północy na południe, przez szczyt najwyższej góry świata i dalej, na Przełęcz Południową położoną na wysokości około 8000 metrów, a następnie do wierzchołka Lhotse. Słowacko-rumuński duet planuje wspinać się na Everest drogą Amerykanów z 1963 roku, następnie zejść na przełęcz drogą standardową (od strony Nepalu), aby na szczyt Lhotse dotrzeć drogą Denisa Urubko z 2010 roku.

Horia Colibășanu i Peter Hámor (fot. peterhamor.com)

Don Bowie: solo na Kanczendzongę

Pierwotny plan Dona zakładał próbę zmierzenia się z czasem ustanowionym przez Kiliana Jorneta podczas jego podwójnego wejścia na szczyt Mount Everest w zeszłym roku. Prawdopodobnie jednak ze względu na brak wsparcia ze strony sponsorów Don zmienił swój cel. Będzie wspinał się solo i bez dodatkowego tlenu na Kanczendzongę.

Ines Papert i Luka Lindič podczas ostatnich przed wyjazdem w Himalaje dni treningowych w Alpach (fot. Ines Papert – profil FB)

Ines Papert, Luka Lindič: Poludniowa ściana Shishapangma

Doborowy i niejednokrotnie sprawdzony zespół niemiecko-słoweński wybiera się po raz pierwszy na szczyt ośmiotysięczny. Ich celem jest południowa ściana Shishapangma, którą planują zdobyć nową, trudną technicznie drogą. Alpiniści wyruszyli już w podróż do Nepalu. W tym sezonie będą prawdopodobnie jedynym zespołem działającym po tej stronie góry. Jeśli uda im się zrealizować założony plan może być to jedno z ciekawszych przejść w Himalajach w ostatnim czasie.

***

Ponieważ wiosna w najwyższych górach świata dopiero się rozpoczyna, a nie wszyscy alpiniści afiszują się ze swoimi planami, powyższe zestawienie może okazać się niepełne. Jak zawsze będziemy starali się na bieżąco relacjonować kolejne wydarzenia w Himalajach i Karakorum.

Michał Gurgul
źródło: desnivel.com, 4sport.ua, blogs.dw.com/adventuresports, alanarnette.com, Obywatelski Grudziądz – FB, Paweł Michalski – FB




  • Komentarze na forum Dodaj swój wątek
    Brak komentarzy na forum