28 marca 2018 08:22

Matteo Della Bordella i Silvan Schüpbach prowadzą nową drogę w Patagonii

Znakomity włosko-szwajcarski duet, Matteo Della Bordella i Silvan Schüpbach, obrał za cel dziewiczy, południowy wierzchołek Cerro Riso Patrón w Patagonii. W wyniku ich działań podczas trwającej 22 dni wyprawy powstała mikstowa droga o nazwie King Kong, M7+, 90°. Wartości ich wyczynowi dodaje fakt, że alpiniści podczas ekspedycji przyjęli podejście „fair-play” w stosunku do sił natury.

Silvan Schüpbach na ostatnich wyciągach King Kong (fot. Matteo Della Bordella – profil FB)

Szczyt Cerro Riso Patrón znajduje się w trudno dostępnym obszarze Patagonii po północnej stronie lodowca Hielo Continental i jest oddalony od słynnego Cerro Torre oraz Fitz Roya o około 70 km. Góra ta posiada dwa wierzchołki. Wierzchołek centralny (ok. 2550 m) został zdobyty po raz pierwszy przez alpinistów z Ragni di Lecco w 1988 roku, a później w 2015 przez francuską ekspedycję, której członkowie otrzymali za to osiągnięcie Złoty Czekan. Drugi, nieco niższy, południowy wierzchołek Cerro Riso Patrón Sur (2350 m) do tej pory pozostawał dziewiczy. To właśnie on wpadł w oko dwójki alpinistów.

Wyprawa Matteo i Silvana w jeden z najbardziej odizolowanych zakątków Patagonii trwała 22 dni. Ich celem była nie tylko sama wspinaczka, ale również zachowanie minimalistycznego podejścia, niekorzystanie z pomocy dużego zespołu oraz komfortowych i szybkich środków transportu. W myśl tej zasady, od rozpoczęcia wyprawy, wspinacze mogli liczyć tylko na siebie, własne doświadczenie, umiejętności i przygotowanie fizyczne. Szwajcar i Włoch rozpoczęli przygodę w wiosce rybackiej Puerto Eden, skąd wyruszyli na kajakach do oddalonego o około 100 km upatrzonego miejsca na bazę.

Matteo podczas przeprawy kajakiem (fot. Matteo Della Bordella – profil FB)

Podczas wyprawy alpiniści zmagali się nie tylko z trudami wspinaczki, ale również z siłami natury. Samo podejście pod ścianę okazało się wyzwaniem za sprawą rzeki wypływającej z jeziora lodowcowego. Aby umożliwić przeprawę ze sprzętem i „na sucho”, Matteo obwiązany w pasie liną przepłynął na drugą stronę jeziora. Umożliwiło to założenie długiego na 80 metrów trawersu tyrolskiego nad rzeką i dalszą eksplorację.

Po dotarciu do bazy wysuniętej, znajdującej się o około półtorej godziny drogi od podstawy zachodniej ściany Riso Patron Sur, wspinaczy dopadło załamanie pogody. Gdy ostatni patagoński sztorm opuścił rejon, góra ukazała się wspinaczom w bardziej zimowej niż wcześniej odsłonie. Duże ilości śniegu i lodu sprawiły, że zdecydowali się na wybór linii, która pozwoliłaby na wspinaczkę wyłącznie w rakach i z czekanami.

Wierzchołek Cerro Riso Patrón Sur – najbardziej po prawej (fot. Matteo Della Bordella – profil FB)

Umiarkowane trudności na odcinku pierwszych 300 metrów doprowadzały do kluczowego wyciągu – przewieszonej skalnej ściany o długości 25 m. Drytoolowe przejście tego odcinka zajęło ponad godzinę. Wyżej napotkany teren mikstowy i pola śnieżne pozwoliły na szybki progres. W ten sposób wspinacze dotarli do ściany lodowo-śnieżnej o nachyleniu do 90°, którą dotarli na szczyt.

Matteo Della Bordella i Silvan Schüpbach na szczycie Cerro Riso Patrón Sur (fot. Matteo Della Bordella - profil FB)

Matteo Della Bordella i Silvan Schüpbach na szczycie Cerro Riso Patrón Sur (fot. Matteo Della Bordella – profil FB)

Po 12 godzinach wspinaczki Matteo Della Bordella i Silvan Schüpbach stanęli jako pierwsi ludzie na południowym wierzchołku Cerro Riso Patrón. Swoją drogę nazwali King Kong, a jej trudności wycenili na M7+, 90°.

Bycie pierwszym człowiekiem, który postawił stopę na tym wierzchołku sprawiło, że poczułem się mały w obliczu ogromu natury i zapierającego dech w piersi widoku, który roztoczył się przed nami – komentuje Matteo.

Po biwaku w lodowej jaskini, tuż poniżej wierzchołka, wspinacze rozpoczęli zejście kolejnego dnia.

Po powrocie do bazy załamanie pogody uniemożliwiło dalszą akcję, choć jak w swojej relacji pisze Matteo, dalsze możliwości wspinaczkowej eksploracji tego niezbadanego rejonu były bardzo pociągające.

Przebieg drogi King Kong na Cerro Riso Patrón Sud (fot. Matteo Della Bordella i Silvan Schüpbach)

Przebieg drogi King Kong na Cerro Riso Patrón Sur (fot. Matteo Della Bordella i Silvan Schüpbach)

King Kong
Cerro Riso Patrón Sur, Patagonia, Chile
Trudności: M7+, 90°
Długość drogi: 900 m
Pierwsze przejście: 22.02.2018, Silvan Schüpbach i Matteo Della Bordella

Michał Gurgul
źródło: planetmountain.com, ragnilecco.com, Matteo Della Bordella – profil FB




  • Komentarze na forum Dodaj swój wątek

    szacunek [8]
    taki styl to przyszlosc wspinania. "narodowe" zrywy i helikoptery w…

    29-03-2018
    kanadol