2 stycznia 2018 09:06

Nie ma to jak zacząć nowy rok z przytupem… W akcji Dai Koyamada

Nie ma to jak rozpocząć nowy rok z przytupem. Zrobił to Dai Koyamada, najbardziej utytułowany wśród japońskich boulderowców – ten, na którym wzorują się rzesze młodych Japończyków.  

Nowy ekstrem Koyamady – “Gekirin” 8C (fot. arch. D. Koyamada)

Tym razem areną popisu Koyamady było Nagasaki i tutejsze Ryutosen, gdzie otworzył problem o nazwie Gekirin – najprawdopodobniej najtrudniejszy boulder na wyspie Kiusiu, dla którego zaproponował 8C (pracować nad nim zaczął już we wrześniu ubiegłego roku). Jak pisze: „To naprawdę niewiarygodne. Czasami zupełnie niespodziewanie potrafię pokazać ekstremalną moc(…)”. A tę moc Japończyk demonstruje przecież niezmiennie od lat…

Które to już 8C na koncie utytułowanego Koyamady? Naprawdę trudno zliczyć. Właściwie w każdym sezonie „wypuszcza” serię trudnych problemów. I nie boi się wyceniać ich bardzo wysoko. Ba, w minionym roku przy jednej ze swoich linii postawił nawet 8C+, a była to  Nayuta w Gero, łącząca dwa bouldery (jego autorstwa) Nehanna 8B+/C i Puresemu 8B+.

Jest takie porzekadło: „Nowy Rok jaki, cały rok taki”. Aż strach pomyśleć, jak zaplanował sobie wspinaczkowo kolejne tygodnie i miesiące Dai Koyamada…

Brunka
źródło: profil FB




  • Komentarze na forum Dodaj swój wątek
    Brak komentarzy na forum