Nie ma to jak zacząć nowy rok z przytupem… W akcji Dai Koyamada
Nie ma to jak rozpocząć nowy rok z przytupem. Zrobił to Dai Koyamada, najbardziej utytułowany wśród japońskich boulderowców – ten, na którym wzorują się rzesze młodych Japończyków.

Tym razem areną popisu Koyamady było Nagasaki i tutejsze Ryutosen, gdzie otworzył problem o nazwie Gekirin – najprawdopodobniej najtrudniejszy boulder na wyspie Kiusiu, dla którego zaproponował 8C (pracować nad nim zaczął już we wrześniu ubiegłego roku). Jak pisze: „To naprawdę niewiarygodne. Czasami zupełnie niespodziewanie potrafię pokazać ekstremalną moc(…)”. A tę moc Japończyk demonstruje przecież niezmiennie od lat…
Które to już 8C na koncie utytułowanego Koyamady? Naprawdę trudno zliczyć. Właściwie w każdym sezonie „wypuszcza” serię trudnych problemów. I nie boi się wyceniać ich bardzo wysoko. Ba, w minionym roku przy jednej ze swoich linii postawił nawet 8C+, a była to Nayuta w Gero, łącząca dwa bouldery (jego autorstwa) Nehanna 8B+/C i Puresemu 8B+.
Jest takie porzekadło: „Nowy Rok jaki, cały rok taki”. Aż strach pomyśleć, jak zaplanował sobie wspinaczkowo kolejne tygodnie i miesiące Dai Koyamada…
Brunka
źródło: profil FB
CIESZ SIĘ WSPINANIEM, CIESZ SIĘ CZYTANIEM
Mamy nadzieję, że ten tekst Ci się spodobał, że Cię zainspirował, zaciekawił, dostarczył Ci informacji. Jeśli tak to zachęcamy Cię do wsparcia serwisu. Dzięki Tobie będziemy mogli działać jeszcze lepiej. Wielkie dzięki! Do zobaczenia na ściance albo w skałach.
REKLAMA