11 września 2017 10:35

Gosia Rudzińska przechodzi mamutowy klasyk “Czekając na Godoffa” VI.6

Jaskinia Mamutowa znów areną mocnego przejścia i to w damskim wykonaniu. W minioną sobotę Gosia Rudzińska (KW Kotłownia, Evolv) poprowadziła Czekając na Godoffa VI.6. I jak przyznała, to najtrudniejsza droga, na jakiej przyszło jej walczyć.

Gosia Rudzińska na “Chomeinim” VI.6, 2016 (fot. Maciek “Lesser” Gajewski)

Czekając na Godoffa to oczywiście klasyk podkrakowskiej jaskini. Jako pierwsza z dziewczyn poprowadziła go w 2011 roku Kinga Ociepka-Grzegulska. Jak twierdzi Gosia, która ma już przecież za sobą inny mamutowy ekstrem – w ubiegłym roku pokonała Chomeiniego VI.6 – to właśnie Godoff zasługuje na miano drogi nr. 1 w jej kapowniku:

Godoff to na pewno najtrudniejsza droga, jaką udało mi się zrobić. 9 wyjazdów, za każdym razem ok. 3-4 prób…, chyba nigdy wcześniej nie wstawiałam się tyle razy w jedną drogę. Wiecznie mokry ścisk i dużo niuansów, które trzeba było zapamiętać (a z tym mam największe problemy) nie ułatwiały przejścia. Mimo dość boulderowego charakteru, dużo się dzieje od początku do końca. Po przejściu głównych trudności na dolnym bulderze udało mi się spaść jeszcze 6 razy z góry :).

Gratulujemy przejścia. A przypomnijmy jeszcze, że całkiem niedawno Gosia wygrała boulderowy Puchar Polski w Zakopanem (patrz: Zako Boulder Power 2017).

Brunka




  • Komentarze na forum Dodaj swój wątek
    Brak komentarzy na forum