27 września 2017 15:52

Atak Lukrecji – Pazur na Jastrzębniku

Tradycyjnie już, jak co roku, Pazur z Rodziną ucieka od hiszpańskiej kanikuły i chowa się w lasach Jury Północnej odwiedzając znajomych i smakując kolejnych nowości w skałach. Jak się okazuje, tradycją jest również intensywna praca ekiperów na Jastrzębniku, którzy co rusz mają nowe propozycje dla mocnych zawodników.

Rafał Porębski, Diabolina VI.6 (fot. Piotr Deska)

O tym, jak było w tym roku, przeczytajcie w notce samego Rafała:

Tym razem nie miałem dużo czasu na jurajskie podboje. Jednak kilka ciekawych linii udało się pokonać.

Lukrecja Borgia – moim zdaniem VI.6 (Waldi dał VI.5+/6) – Jastrzębnik kolejny rok mnie wciągnął na dłużej – powód – nowe drogi, mega fajny klimat i ekipa pod skałką :). Linia moim zdaniem klasy Widma. Widmo bardziej skompresowane trudnościami z łatwym wyjściem do łańcucha, natomiast Lukrecja jest bardziej ciągowa ze znacznie trudniejszym wyjściem do łańcucha – obie to jastrzębnikowe perełki.

Diabolina – nowa droga Eda, a bardziej nowy, ciekawszy i trudniejszy wariant “podejściowy” do Filara zapomnienia – zamiast startu jurajskim baldem (który możecie zobaczyć na filmie z zeszłego roku), zaczynamy Aleją i kontynuujemy trawers w lewo aż do wejścia w filar. Dzięki temu przedłużeniu linia jest dużo bardziej ciągowa. Może mieć VI.6.

Poza tym, w ramach odpoczynku od Jastrzębnika, udało się pokonać flashem:

Bruno & Toni VI.5 – super fajna balderowa sekwencja w dachu, trochę mi przypominała Czystą formę. Dzięki Luki za fleszyka.

Energoprojekt VI.5 – wiedziałem, gdzie są chwyty i widziałem na nich Eda. Walka była tam, gdzie myślałem, że już będzie łatwo. Jakimś cudem zaklinowane nogi nie wyjechały ;), chyba bardzo chciałem ją zrobić. Jak na Jurę unikatowa traska.

Na tej liście miała jeszcze pojawić się nowa linia Mara – Dzieci Kwiaty VI.6 (bardzo balderowa i bardzo techniczna) – trzymał mnie jeden, najtrudniejszy ruch, a bardziej połączenie go z resztą, a zatrzymał definitywnie deszcz. I tak kombinując, co tu w deszczu jeszcze można na Jastrzębniku robić, razem z Gruszką i Edem wymyśliliśmy kombinację Lukrecji z Atakiem glonów – w sensie start Lukrecją i dojście aż do charakterystycznej, obłej trójki, z której ruszamy w prawo i łączymy się z Atakiem glonów. Dzięki temu powstaje bardziej ciągowa i prosta linia o nazwie Atak Lukrecji – wg mnie max VI.5+/6.

***

Film kończymy krótką wypowiedzią Uli, która korzystając z okazji apeluje o refleksję nad ważnym tematem wyrzucania i zbierania śmieci. Pod rozwagę wszystkim. Nie tylko wspinaczom!

Współautorem zdjęć i odpowiedzialnym za montaż jest Rafał Szopa FGStudio. Bardzo dziękujemy Przemkowi „Edowi” Mizerze za znalezienie kilku godzin i pomoc przy powstawaniu filmu.

Pozdrawiam
Maciek „Tarniol” Tarnawski
FGStudio




  • Komentarze na forum Dodaj swój wątek

    Atak Lukrecji [3]
    Gratulacje dla Rafala za przejscia zwlaszcza ze warun tym roku…

    27-09-2017
    Apache