31 sierpnia 2017 11:18

Wspaniała przygoda na Filarze Walkera – Kacper Tekieli i Wadim Jabłoński

Filar Walkera na północnej ścianie Grandes Jorasses to droga, której nikomu przedstawiać nie trzeba. Aby jednak dokumentacji stało się zadość, zaznaczę tylko, że linia ta w przyszłym roku skończy 80 lat, a autorami jest trio: Cassin – Esposito – Tizzoni. To właśnie pod nazwiskiem jednego z najsłynniejszych wizjonerów alpinizmu (bez podziału na epoki) Riccardo Cassina droga funkcjonuje dzisiaj. Po 11 latach posiadała jedynie dwa powtórzenia, a żadne wśród nich nie było zimowe. Nadrobił to kolejny Wielki, choć dopiero 19-letni Walter Bonatti z zespołem.

Grandes Jorasses 26 sierpnia 2017 (fot. Kacper Tekieli)

Choć w dzisiejszych czasach sposób poruszania się po górach, asekuracja, odzież i dokładność prognoz zmieniły się diametralnie, a droga już dawno stała się standardem, nadal wpisuje się w listę marzeń niemalże każdego alpinisty. Dlatego też z dumą, ale przede wszystkim z podziwem dla pionierów zawiadamiam, że w dniach 27-28 sierpnia br. po niełatwym boju udało się drogę pokonać i nam, czyli zespołowi w składzie Wadim Jabłoński (SAKWA) – Kacper Tekieli (KWT, Polar Sport, Black Diamond, wspinanie.pl). Aby zadeklarowany we wstępie respekt dla osiągnięć Cassina i Bonattiego nie stał w sprzeczności z czynami, ograniczę się do krótkiego opisu i kalendarium naszej wspaniałej przygody.

***

Do Chamonix przyjechałem solo 25 sierpnia, po 15 godzinach wspaniałej jazdy moją ukochaną, 21-letnią Hondą. Na miejscu czekał mój partner Wadim Jabłoński, który już od dwóch miesięcy oddawał się tułaczce i wspinaczce po ścianach Norwegii i Francji.

Genialne zdjęcie przygodnego fotografa ze schroniska Leschaux :)

26 sierpnia rozpoczęliśmy podjazd, a potem podejście do schroniska Leschaux. Po bezsennej połowie nocy, około godziny 1:30 kolejnej doby rozpoczęliśmy podejście. Seraki przy wejściu w drogę były wilgotne i ociekające wodą. Nienawidzę sytuacji, w których życie mojego partnera i moje zależy tylko od szczęścia…

O godzinie 8:00 byliśmy pod podwójnym zacięciem Rebuffata. Dwie godziny później pod słynnym 75-metrowym zacięciem. Kolejne fragmenty w postaci Szarych Płyt też nie sprawiły problemu i kilka godzin później dobiliśmy do ostrza filara, powyżej Szarej Turni. Stamtąd jeszcze chwilę na lotnej, jeszcze jeden mokry odcinek skalny i upragniona zmiana butów na ciężkie.

Wadim na Szarych płytach (fot. Kacper Tekieli)

Wtedy zaczęła się właściwa walka z miękkim śniegiem, kruszyzną i słabą asekuracją, w której główną rolę zagrała wyśrubowana specjalizacja Wadima we wspinaczce mikstowej. Około godziny 21 zerwał się wiatr i lekko zaprószyło. Znaleźliśmy siedzący biwak i przeczekaliśmy pod jednym śpiworem do rana.

Poranek po ciężkim biwaku (fot. kacper Tekieli)

W związku ze znacznym pogorszeniem pogody postawiliśmy pod znakiem zapytania dalszą wspinaczkę. Niestety, droga w dół wydawała się jeszcze bardziej forsująca, choć pozwalająca uniknąć przebywania na grani przy dużym wietrze. Przyznaję, że byłem stroną, która optowała za zjazdami, bo choć pragnienie wyjścia ze ściany, a także rezerwy mocy były spore, to bunt mój wzbudzała naprawdę fatalna aura, naprawdę silny wiatr, mgła i opad. Wtedy Wadim zadzwonił do Marcina Rutkowskiego, na co dzień przewodnika w Chamonix. Marcin okazał nam pomoc, wysłał bardzo dokładną prognozę i opowiedział o drodze zejściowej z perspektywy własnych doświadczeń. Podjęliśmy ostateczną decyzję o kontynuowaniu wspinaczki i na szczycie zameldowaliśmy się po pięciu godzinach „roboty”.

Kacper na ostatnich metrach drogi (fot. Wadi Jabłoński)

O 22:30 w już od dawna dobrej pogodzie zameldowaliśmy się w schronisku Boccalatte Piolti alle Grandes Jorasses, gdzie zanocowaliśmy poznając przy okazji wspaniałego i sympatycznego wspinacza, chatara Franco Perlotto. Po zejściu i przejechaniu stopem na drugą stronę góry, wyruszyliśmy w drogę powrotną do domu.

Wadim i Point Walker (fot. Kacper Tekieli)

Drogę przeszliśmy w stylu 6a, A0, M5, sama linia posiada parametry ED-, 1200 m. Była to dla mnie druga próba. Rok temu wspinałem się Walkerem z Sandym Allanem i Andrzejem Życzkowskim.

Kacper Tekieli (KWT, Polar Sport, Black Diamond, wspinanie.pl)

 




  • Komentarze na forum Dodaj swój wątek
    Brak komentarzy na forum