Rekordowe Nanjing. Zwyciężają Julia Kaplina i Reza Alipourshena
Druga edycja Pucharu Świata w konkurencji na czas rozegrana w Nanjing (Chiny) była wyjątkowa. Jej zwycięzcy, Julia Kaplina i Reza Alipourshena, pobili rekordy świata! Polacy poza podium.

Rywalizację podczas drugiej edycji Pucharu Świata zdominowali niezawodna Julia Kaplina i niezwykle dynamiczny Irańczyk Reza Alipourshena.
Rosjanka zwyciężyła bijąc w finałowym biegu z Marią Krasawiną swój własny rekord sprzed tygodnia. Kaplina poprawiła się o 8/100 i obecny rekordowy czas to 7.38 s.
Irańczyk miał do pobicia rekord Daniło Bołdyriewa sprzed dwóch lat. Jego czas 5.48 s, lepszy od rekordowego biegu Ukraińca o 12/100, pokazuje że Irańczyk był dzisiaj nie do zatrzymania.
My z nadzieją czekaliśmy na start naszych reprezentantów. Marcin Dzieński przyzwyczaił nas w poprzednich sezonach do najwyższego stopnia podium i Mazurka Dąbrowskiego. Jednak pierwsze tegoroczne starty nie wychodzą naszemu zawodnikowi. Tydzień temu nie zakwalifikował się do finałowej rundy. Teraz było lepiej. Kwalifikacja się udała, ale nerwy opuściły Marcina już w pierwszym biegu finału. Nasz zawodnik odpadł po falstarcie.

Bardzo dobry start odnotowała za to nasza najbardziej utytułowana i doświadczona zawodniczka. Edyta Ropek wywalczyła 6. miejsce (!). Czapki z głów, może nie powinniśmy o tym pisać, ale w tym kontekście raczej trzeba – Edyta ma 37 lat.
Pozostałe nasze zawodniczki również dobrze biegały. Ania Brożek wywalczyła 9 miejsce a Klaudia Buczek 10.
Wyniki mężczyźni:
- ALIPOURSHENA Reza IRI
- SZIKOW Aleksandr RUS
- DEULIN Wladislaw RUS
… - DZIEŃSKI Marcin POL
Wyniki kobiety:
- KAPLINA Julia RUS
- KRASAWINA Maria RUS
- JAUBERT Anouck FRA
… - ROPEK Edyta POL
… - BROŻEK Anna POL
- BUCZEK Klaudia POL
Mysza
CIESZ SIĘ WSPINANIEM, CIESZ SIĘ CZYTANIEM
Mamy nadzieję, że ten tekst Ci się spodobał, że Cię zainspirował, zaciekawił, dostarczył Ci informacji. Jeśli tak to zachęcamy Cię do wsparcia serwisu. Dzięki Tobie będziemy mogli działać jeszcze lepiej. Wielkie dzięki! Do zobaczenia na ściance albo w skałach.
REKLAMA