6 kwietnia 2017 22:29

Najwyższy trawers na świecie – rusza wyprawa Simone Moro i Tamary Lunger na Kanczendzongę

Simone Moro i Tamara Lunger ogłosili dziś w Kathmandu rozpoczęcie wyprawy, której celem będzie trawers masywu Kanczendzongi. Wspierani przez The North Face himalaiści planują dokonać tego bez pomocy Szerpów i bez użycia dodatkowego tlenu.


Ekspedycja potrwa do maja 2017 roku. Himalaiści zdobędą najpierw Kangbachen*, skąd skierują się na drugi co do wysokości szczyt masywu – zachodni wierzchołek Kanczendzongi – Yalung Kang (8505 m). Następnie, bez schodzenia poniżej 8200 m n.p.m., chcą zdobyć główny wierzchołek o wysokości 8586 m, Kanczendzongę Środkową** (8482 m) i wreszcie Kanczendzongę Południową*** (8494 m). Łączenie przez 7 dni pokonają 5,5 km, przez 3 dni pozostając w „strefie śmierci” powyżej 8000 m.

Kanczendzonga, widok od południowo-zachodniej strony

Zespół rozpocznie aklimatyzację na klasycznej drodze na Kanczendzongę. Będzie to dla nich okazja do rozpoznania wszelkich możliwych dróg odwrotu z trawersu. Właściwa wspinaczka wiodła będzie do obozu pierwszego, skierują się na północ nową trasą, aż do grani i plateau Kangbachen i dalej na wschód. Przez cały czas wspinać się będą w stylu alpejskim, nie korzystając z depozytów i pomocy z zewnątrz.

Kanczendzonga, widok od południowo-zachodniej strony, na zdjęciu zaznaczono drogi biegnące na wierzchołki masywu: zachodni – Yalung Kang: droga japońska 1973 (kolor różowy), droga polska 1984 (zielony), austriacko-niemiecka 1975 (pomarańczowy); główny – droga klasyczna, brytyjska 1955 (czerwony); środkowy – droga polska 1978 (niebieska); południowy – droga polska 1978 (khaki), słoweński wariant do polskiej drogi 1991 (jasnozielona, kropkowana) oraz słoweńska 1991 (jasnozielona) (legenda: wspinanie.pl)

„Dla himalaistów zdobycie jednego szczytu o wysokości 8000 m n.p.m. jest ogromnym osiągnięciem. Trzydniowy trawers na tej wysokości jest wyjątkowym pomysłem, ale zrobienie tego bez jakiegokolwiek wsparcia i tlenu, to coś niezwykłego.” – powiedział Simone Moro.

Masyw Kanczendzongi i Kangbachen (czerwona strzałka)

„Trenowaliśmy najlepiej jak mogliśmy, by przygotować nasze organizmy do tej wyprawy. Mimo to żadne z nas tak naprawdę nie wie, jak zachowają się nasze ciała na takiej wysokości i przez taki okres czasu. To będzie ekspedycja w najprawdziwszej formie, zmierzająca w nieznane. Jest to przygoda, którą oboje jesteśmy bardzo podekscytowani. Jako alpinista stale poszukujesz czegoś, co nie tylko przesuwa twoje granice, ale i granice tego sportu. Kiedy tylko pojawił się pomysł na trawers Kanczengdzongi widziałam, że żadne treningi i plany nie są w stanie w pełni nas przygotować do takiego wyczynu. Jednak wraz z Simone jesteśmy zdeterminowani, by zrealizować to wielkie marzenie!” – dodała Tamara Lunger.

Tamara Lunger i Simone Moro (fot. arch. TNF)

Ostatnia wspólna ekspedycja Simone i Tamary miała miejsce w lutym zeszłego roku i zakończyła się wielkim sukcesem – pierwszym zimowym wejściem na szczyt Nanga Parbat. Kolejna wyprawa bez wątpienia przesuwa granice jeszcze dalej i będzie wyjątkowym testem wytrzymałości dwójki himalaistów.

Simone i Tamara opowiadają prosto z Kathmandu o swojej wyprawie (środa, 6 kwietnia):

Informacja prasowa The North Face, uzupełnienia wspinanie.pl

* Pierwsze wejście na Kangbachen (7902 m) należy do Polaków. 26 maja 1974 roku na wierzchołku stanęli: Wojciech Brański, Wiesław Kłaput, Marek Malatyński, Kazimierz Olech i Zbigniew Rubinowski.

** Kanczendzonga Środkowa (8482 m), 23 maja 1978  – Wojciech Brański, Andrzej Heinrich i Kazimierz Olech.

*** Kanczendzonga Południowa (8494 m), pierwsze wejście 18 maja 1978, Eugeniusz Chrobak i Wojciech Wróż.

Więcej o polskich wejściach w masywie Kanczendzongi:




  • Komentarze na forum Dodaj swój wątek
    Brak komentarzy na forum