To właściwie nowa konkurencja – Tomek Mazur o decyzjach dotyczących formatu łączonego na Igrzyskach w Tokio

Wczoraj podczas Zgromadzenia Plenarnego IFSC w Quebecu podjęto długo wyczekiwaną decyzję o tym, jak będzie wyglądała wspinaczkowa rywalizacja na Igrzyskach w 2020 roku. Delegaci ustalili szczegóły dotyczące formatu olimpijskiego (tzw. formatu łączonego) w Tokio. Zapytaliśmy Tomka Mazura, trenera wspinania sportowego, działającego wcześniej w Komisji Sportowej PZA, jak ocenia te postanowienia.

***

Jak skomentujesz ostatnie postanowienia IFSC dotyczące formatu olimpijskiego?

Tomek Mazur: “Krakowskim targiem”, IFSC wprowadza właściwie nową konkurencję, dokonując kompromisu nie tylko pomiędzy “tradycyjnymi” konkurencjami, ale również z uwzględnieniem widowiskowości naszego sportu w mediach telewizyjnych. Rozgrywanie trzech konkurencji w jednym, spójnym bloku nieco zmienia warunki rywalizacji. Wydaje mi się jednak, że nie wykształci się nowy typ zawodnika, a na “uprzywilejowanej” pozycji będą dynamiczni boulderowcy, fizjologicznie dobrze znoszący działanie w stanie “zakwaszenia”.

Jakie to ma bezpośrednie konsekwencje ma to dla naszej kadry zawodników?

Dla Polaków na obecnym etapie istotne jest nie tyle to, jak wygląda format olimpijski, ale jaki będzie system kwalifikacji. Od tego zależy uruchomienie środków ministerialnych na przygotowania i budowę kadry olimpijskiej. Warto przy tym pamiętać, że na Igrzyska pojedzie najwyżej dwóch zawodników z jednego kraju w danej kategorii – zatem dość realnie zakładam możliwy wyjazd Polaków do Tokio.

Pamiętajmy również, że IFSC nie rzuca wszystkiego na szalę formatu olimpijskiego. Nadal będą dominować na arenie międzynarodowej zawody w poszczególnych konkurencjach. Choćby z tego powodu, że rozegranie połączonej imprezy to jednak spory problem logistyczny. Dochodzimy w tym miejscu do fundamentalnej bolączki w Polsce: gdzie już nawet nie tyle zrobić zawody, ale przygotować choćby próby startowe w formacie olimpijskim… Od biedy w Toruniu, może w Warszawie i Tarnowie. Tyle mamy obiektów…

Infrastruktura to rzeczywiście spory problem. Ale jak szybko można wg Ciebie zmienić system i się do tego jakoś dostosować?

Obecnie wspinaczka sportowa jest włączona do programu olimpijskiego jednorazowo. Nie wiadomo, czy będzie na kolejnych Igrzyskach, ani tym bardziej w jakim formacie. Czy jest sens budowania wokół tego systemu? Prawda jest taka, że Tokio jest z naszej perspektywy realne dla wybranej garstki zawodników. Natomiast bezwzględnie warto pochylić się nad tym, żeby ewentualne środki finansowe, czy włączenie wspinaczki do ogólnopolskiego Systemu Sportu Młodzieżowego wykorzystać jak najlepiej dla dobra całej dyscypliny, a nie tylko z myślą o tokijskich Igrzyskach.

***

Format olimpijski / łączony – wspinanie na Igrzyskach

Podczas Zgromadzenia Plenarnego IFSC w Quebecu zdecydowano o potraktowaniu równoważnie wszystkich trzech konkurencji. Powstała tym samym całkiem nowa dyscyplina: trójbój wspinaczkowy złożony z trzech konkurencji: prowadzenia, boulderingu i czasówek. Ustalono sposób rozgrywania zawodów podczas Igrzysk. Pierwszego dnia 20 finalistów będzie walczyło we wszystkich 3 konkurencjach. Do finałów zakwalifikuje się sześciu – o kolejności zadecyduje iloczyn zajętych miejsc w poszczególnych konkurencjach. W dniu finałów rywalizacja zostanie powtórzona. Cała szóstka będzie musiała kolejno biegać, boulderować i prowadzić.




  • Komentarze na forum Dodaj swój wątek

    konkretnie [7]
    Jak konkretnie będzie wyglądał format łączony ? Suma zajętych miejsc…

    13-03-2017
    łojant