2 marca 2017 09:52

Margo Hayes czaruje… A zaczęło się od Josune Bereziartu

Stopień 9a u kobiet odczarowała przed laty wspaniała Josune Bereziartu. Jako pierwsza pokonała w skałach trudności 9a (Bain de Sang, 2002), a potem 9a/a+ (Bimbaluna, 2005). Obie linie padły w szwajcarskim rejonie Saint Loup, obie pasowały stylem do upodobań Baskijki, bo jak mówi – przy tak wyśrubowanej cyfrze to, jaki charakter dróg wybieramy, ma duże znaczenie.

Josune Bereziartu na “Bimbaluna” 9a/a+, Saint Loup, 2005 (fot. Laurent de Senarclens)

Długo trudno było którejkolwiek z pań dogonić niesamowitą Baskijkę. Stopniowo kolejne dziewczyny sięgały po wymarzony stopień 9a, choć wciąż bardzo niewiele może się takim osiągnięciem pochwalić! Wreszcie po wielu latach wynik Bereziartu został wyrównany, a nawet poprawiony. Kilka dni temu nową kartę w historii wspinania zapisała 19-letnia Margo Hayes, dokonując rzeczy niebywałej – padła La Rambla 9a+. To nie tylko cyfra, to przede wszystkim niesamowita, klasowa droga.

***

Kiedy w 2006 roku podczas Arco Rock Legends (a była to pierwsza edycja tej prestiżowej imprezy) Josune została wyróżniona nagrodą Salewa Rock Award, mówiła między innymi:

Kiedy się wspinam, czuję, że żyję. Czuję się spełniona.

I jeszcze:

Nigdy nie starałam się wspinać, jak mężczyzna. Jestem dziewczyną, lubię nią być. Nigdy też nie chciałam rywalizować z mężczyznami.

A przecież Josune Bereziartu była nie tylko liderką kobiecego wspinania, ale swoimi osiągnięciami dorównywała także mężczyznom. W podobny sposób pisaliśmy o fenomenalnej Lynn Hill (Amerykanka była gościem ostatniego Krakowskiego Festiwalu Górskiego), która przechodząc klasycznie The Nose na El Capitanie w Yosemite „uprzedziła” resztę środowiska… i to na bardzo wyraźnie.

Josune nie była pierwszą kobietą, która sięgnęła po 8b+ w skałach (tu prym wiodła wspomniana Lynn Hill). Ale później to już Baskijka rozdawała karty. Trudności przechwytów stały się dla niej ogromnym wyzwaniem, magnesem, czymś, co ją uwiodło. A efektem były takie oto drogi. Dodajmy premierowe w kobiecym wspinaniu:

1998, Honky Tonky, Oñate (pierwsze 8c)
2000, Honky Mix, Oñate (pierwsze 8c+)
2002, Bain de Sang, Saint Loup (pierwsze 9a)
2005, Bimbaluna, Sain Loup (pierwsze 9a/a+)

Josune na „Bain de Sang” 9a, 2002 (fot. Rikar Otegui)

Dziś wspinanie osiąga kosmiczne wymiary. I u mężczyzn i u kobiet obserwujemy ogromny postęp – nie tylko w pokonywanych trudnościach, ale i tempie, w jakim padają sportowe ekstremy. Na scenie pojawia się coraz więcej talentów, które, miejmy nadzieję, przerodzą się w dojrzałych, znakomitych wspinaczy. Rekordowe przejścia są udziałem zaledwie nastolatek i nastolatków. Wspinaczkowy geniusz Adama Ondry (nazywanego kiedyś cudownym dzieckiem wspinania) przejawia się teraz u kolejnych juniorów. Prowadząc w 2005 roku Bimbalunę Josune Bereziartu miała 33 lata. Dla porównania, Ashima Shiraishi, wyrównując rekord Baskijki na początku 2015 roku (Ciudad de Dios 9a/a+, Santa Linya), kończyła dopiero 14 lat[!]. Tymczasem Margo Hayes, która ostatnio zaskoczyła prowadzeniem La Rambli 9a+ w Siuranie, to 19-letnia juniorka.

Margo Hayes na „La Rambla” 9a+ (fot. Greg Mionske)

Hayes, Shiraishi i wciąż Bereziartu to nazwiska z samego szczytu skalnego wspinania. Ale są jeszcze panie, które zapracowały sobie na drogi w stopniu 9a. Takie linie mają w dorobku: Sasha DiGiulian, Charlotte Durif, Muriel Sarkany, Angela Eiter, Alizée Dufraisse (8c+/9a), Mar Álvarez, Anak Verhoeven, Laura Rogora. W tym doborowym gronie jest też Kinga Ociepka-Grzegulska (Sprawa honoru, Jaskinia Mamutowa).

Ashima na „Ciudad de dios” 9a/a+ (fot. madskillzmedia)

***

Kiedyś daleko przed peletonem pędziła Josune Bereziartu. Dziś jednej, tak wyróżniającej się liderki nie widać. Jest za to grupa zdolnych i ambitnych dziewczyn, z których najdalej (pod względem trudności) póki co zaszła Margo Hayes. Pytanie, która z kobiet będzie w stanie powtórzyć wyczyn Amerykanki…

Brunka




  • Komentarze na forum Dodaj swój wątek
    Brak komentarzy na forum