Margo Hayes czaruje… A zaczęło się od Josune Bereziartu
Stopień 9a u kobiet odczarowała przed laty wspaniała Josune Bereziartu. Jako pierwsza pokonała w skałach trudności 9a (Bain de Sang, 2002), a potem 9a/a+ (Bimbaluna, 2005). Obie linie padły w szwajcarskim rejonie Saint Loup, obie pasowały stylem do upodobań Baskijki, bo jak mówi – przy tak wyśrubowanej cyfrze to, jaki charakter dróg wybieramy, ma duże znaczenie.

Długo trudno było którejkolwiek z pań dogonić niesamowitą Baskijkę. Stopniowo kolejne dziewczyny sięgały po wymarzony stopień 9a, choć wciąż bardzo niewiele może się takim osiągnięciem pochwalić! Wreszcie po wielu latach wynik Bereziartu został wyrównany, a nawet poprawiony. Kilka dni temu nową kartę w historii wspinania zapisała 19-letnia Margo Hayes, dokonując rzeczy niebywałej – padła La Rambla 9a+. To nie tylko cyfra, to przede wszystkim niesamowita, klasowa droga.
***
Kiedy w 2006 roku podczas Arco Rock Legends (a była to pierwsza edycja tej prestiżowej imprezy) Josune została wyróżniona nagrodą Salewa Rock Award, mówiła między innymi:
Kiedy się wspinam, czuję, że żyję. Czuję się spełniona.
I jeszcze:
Nigdy nie starałam się wspinać jak mężczyzna. Jestem dziewczyną, lubię nią być. Nigdy też nie chciałam rywalizować z mężczyznami.
A przecież Josune Bereziartu była nie tylko liderką kobiecego wspinania, ale swoimi osiągnięciami dorównywała także mężczyznom. W podobny sposób pisaliśmy o fenomenalnej Lynn Hill (Amerykanka była gościem ostatniego Krakowskiego Festiwalu Górskiego), która przechodząc klasycznie The Nose na El Capitanie w Yosemite „uprzedziła” resztę środowiska… i to na bardzo wyraźnie.
Josune nie była pierwszą kobietą, która sięgnęła po 8b+ w skałach (tu prym wiodła wspomniana Lynn Hill). Ale później to już Baskijka rozdawała karty. Trudności przechwytów stały się dla niej ogromnym wyzwaniem, magnesem, czymś, co ją uwiodło. A efektem były takie oto drogi. Dodajmy premierowe w kobiecym wspinaniu:
1998, Honky Tonky, Oñate (pierwsze 8c)
2000, Honky Mix, Oñate (pierwsze 8c+)
2002, Bain de Sang, Saint Loup (pierwsze 9a)
2005, Bimbaluna, Sain Loup (pierwsze 9a/a+)

Dziś wspinanie osiąga kosmiczne wymiary. I u mężczyzn i u kobiet obserwujemy ogromny postęp – nie tylko w pokonywanych trudnościach, ale i tempie, w jakim padają sportowe ekstremy. Na scenie pojawia się coraz więcej talentów, które, miejmy nadzieję, przerodzą się w dojrzałych, znakomitych wspinaczy. Rekordowe przejścia są udziałem zaledwie nastolatek i nastolatków. Wspinaczkowy geniusz Adama Ondry (nazywanego kiedyś cudownym dzieckiem wspinania) przejawia się teraz u kolejnych juniorów. Prowadząc w 2005 roku Bimbalunę Josune Bereziartu miała 33 lata. Dla porównania, Ashima Shiraishi, wyrównując rekord Baskijki na początku 2015 roku (Ciudad de Dios 9a/a+, Santa Linya), kończyła dopiero 14 lat[!]. Tymczasem Margo Hayes, która ostatnio zaskoczyła prowadzeniem La Rambli 9a+ w Siuranie, to 19-letnia juniorka.

Hayes, Shiraishi i wciąż Bereziartu to nazwiska z samego szczytu skalnego wspinania. Ale są jeszcze panie, które zapracowały sobie na drogi w stopniu 9a. Takie linie mają w dorobku: Sasha DiGiulian, Charlotte Durif, Muriel Sarkany, Angela Eiter, Alizée Dufraisse (8c+/9a), Mar Álvarez, Anak Verhoeven, Laura Rogora. W tym doborowym gronie jest też Kinga Ociepka-Grzegulska (Sprawa honoru, Jaskinia Mamutowa).

***
Kiedyś daleko przed peletonem pędziła Josune Bereziartu. Dziś jednej, tak wyróżniającej się liderki nie widać. Jest za to grupa zdolnych i ambitnych dziewczyn, z których najdalej (pod względem trudności) póki co zaszła Margo Hayes. Pytanie, która z kobiet będzie w stanie powtórzyć wyczyn Amerykanki…
Brunka
CIESZ SIĘ WSPINANIEM, CIESZ SIĘ CZYTANIEM
Mamy nadzieję, że ten tekst Ci się spodobał, że Cię zainspirował, zaciekawił, dostarczył Ci informacji. Jeśli tak to zachęcamy Cię do wsparcia serwisu. Dzięki Tobie będziemy mogli działać jeszcze lepiej. Wielkie dzięki! Do zobaczenia na ściance albo w skałach.
REKLAMA