2 marca 2017 14:57

Niesamowity highball “Ambrosia” dla Niny Williams

Grandpa Peabody – wielki głaz w Buttermilks (Bishop, USA). Zachwyca i jednocześnie przeraża – nie każdy jest gotowy na przejście highballa sięgającego wysokością kilkunastu metrów. Na takie wyzwanie przygotowała się Amerykanka Nina Williams, pokonując słynną linię Ambrosia V11/8A.

Nina Williams i słynny highball “Ambrosia” (fot. Nayton Rosales)

Nina Williams nie ukrywa, że Grandpa Peabody zachwycił ją od samego początku. Ambrosia to już trzeci highball zrobiony przez nią w rejonie (wcześniej były  Footprints V9, 2015 i Evilution Direct V11, 2016). Poniżej Amerykanka na Evilution Direct:

Highball Ambrosia  jako pierwszy pokonał w 2009 roku Kevin Jorgeson, pierwsze powtórzenie należy do Alexa Honnolda. Linia, biegnąca środkiem głazu Grandpa Peabody, liczy bagatela 14 metrów. Techniczny crux znajduje się co prawda na początku, ale Ambrosia to przede wszystkim wyzwanie psychiczne – determinacja, odwaga, maksymalna kontrola ruchów wysoko nad ziemią. Sam autor do przejścia przygotowywał się kilka lat, a jeszcze w latach 90. problem bez powodzenia atakowało kilku mocnych wspinaczy, między innymi Tommy Herbert. Jorgeson mówił o problemie tak:

Jeśli uznać to za boulder, myślę, że najtrudniejsze ruchy miałyby jedynie V11, ale to zupełnie nie oddaje skali wyzwania, jakim jest pokonanie Ambrosii. Jeśli uznać to za drogę, miałaby 5.14a, ale to z kolei oznaczałoby, że należy pokonać ją z liną, a nie o to chodzi..

Pokonanie przez Ninę Williams higballa Ambrosia to z pewnością jedno z najciekawszych przejść bez liny w ostatnim czasie.

Brunka 
źródło: Instagram




  • Komentarze na forum Dodaj swój wątek
    Brak komentarzy na forum