Rewelacyjne warunki lodowe…, tak więc tłoczno na Alicji
Alicja w krainie czarów to piękna mikstowa linia wylewająca się tuż nad dnem Doliny Białej Wody. Droga, choć posiadająca już sporo powtórzeń, nadal uchodzi za mityczną, a jeśli nie mityczną to przynajmniej magiczną. Na wspomnianą magię składa się nie tylko powszechnie znany fakt, że wspinaczka po drogach lodowych to w istocie poruszanie się po czymś, co przez większość roku nie istnieje, ale również – w przypadku Alicji – że jeśli istnieje, to zaledwie niewielką część zimy i to nie każdej.

***
Warunki lodowe aktualnej zimy są rewelacyjne. Wylane są wszystkie powszechnie znane lody w słynnej przygranicznej dolinie, w tym również Alicja.
Spora ilość śniegu w dużych ścianach tatrzańskich skłoniła wielu wspinaczy do przeniesienia się na „lodowy sektor”. Powtórzeń doczekała się nie tylko klasyczna linia Alicja w krainie czarów (M7, WI5) , ale również jej dłuższa o dwa wyciągi imienniczka Alicja po drugiej stronie lustra (M8, WI5).
Jednego z pierwszych powtórzeń trudniejszej wersji drogi dokonał Damian Granowski, który po przejściu łatwiejszej wersji Alicji OS w 2013 roku, 9 stycznia br. potrzebował dwóch prób, aby przejść czysto najtrudniejszy wyciąg linii Alicja po drugiej stronie lustra (1. wyciąg). Dalej poprowadził podejściowy odcinek za M4 i fleszował (PP) na kolejnym, 3. wyciągu o trudnościach WI4+, M7.

Niżej podpisany dołożył finalny, czysto lodowy WI5. Dzień po Granowskim, po „drugiej stronie lustra” wspinał się doborowy duet Rafał Mikler – Bartek Stoch-Michna, który również wpiął się do „topu” w kosówkach.

Klasyczna wersja linii doczekała się przynajmniej dwóch powtórzeń; pierwszego za sprawą nieznanego mi zespołu, którego ślady rozpoznałem w charakterystycznych, gwintowanych „miejscówkach” w finalnej kurtynie lodowej, oraz drugiego autorstwa braci Andrzeja i Grzegorza Bargielów.

Alicja po drugiej stronie lustra, zawierająca w swoim przebiegu również klasyczną wersję linii, to droga o częściowo górskim charakterze, gdzie bezpiecznie obite wyciągi (M8 i M7, WI4+) przeplatają się z tymi o tradycyjnej asekuracji. Pierwszy wyciąg to atletyczne i ciągowe wspinanie przechodzące w czujne balansowanie w pionowej płycie, drugi to czujne skradanie się pod klasyczny wariant linii, trzeci to mikst z trzema trudnymi ruchami w lekkim przewisie, a czwarty to wzorcowe WI5.
Kacper Tekieli
CIESZ SIĘ WSPINANIEM, CIESZ SIĘ CZYTANIEM
Mamy nadzieję, że ten tekst Ci się spodobał, że Cię zainspirował, zaciekawił, dostarczył Ci informacji. Jeśli tak to zachęcamy Cię do wsparcia serwisu. Dzięki Tobie będziemy mogli działać jeszcze lepiej. Wielkie dzięki! Do zobaczenia na ściance albo w skałach.
REKLAMA

Spity na Alicji
.... mam takie pytanie. Na zdjęciu widać jak A. Bargiel jest wpięty w spity (jego partner chyba na stanowisku też).…
Odpowiedzi: 2