10 grudnia 2016 14:57

Najszczersza radość wspinania – Mechanior o KFG Krak’em All 2016

Kiedy dwa lata temu Mistrzostwa Polski wyprowadzały się z Krakowa do Warszawy, podążając śladem pewnego przeciętnie zasłużonego monarchy, powstała próżnia. Festiwalowa publiczność przyzwyczaiła się do wieńczenia weekendu sportową rywalizacją i polubiła boulderowe zawody, czemu dawano wyraz frekwencją na trybunach. Wyprowadzenie ściany boulderowej z sali plenarnej niewątpliwie ułatwiło organizatorom życie, zarazem musiało pozostawić pole dla niedosytu.

Avatarowe zawody przynajmniej częściowo tłumią ten niedosyt. Co prawda, rywalizacja odbywa się w całości gdzie indziej i nie kusi już publiczności mniej związanej z “plastikiem” (seniorat tatrzański, narciarze, przewodnicy górscy), niemniej środowisku skałkowców pozwala udanie połączyć poranną wizytę na prelekcjach z wieczorną – na trybunach lub w strefie izolacji.

KFG Krak'em All 2016 - Joanna Sajdak fot. Lena Drapella

KFG Krak’em All 2016 – Joanna Sajdak (fot. Lena Drapella)

Krakowskie zawody osiągnęły jakiś czas temu charakter nieformalnych, boulderowych mistrzostw Miasta. Koroniarze dosyć skutecznie bronią się przed atakami przyjezdnych, ci ostatni zaś z reguły chowają najcięższe armaty na inne okazje (tym razem – na Mistrzostwa Polski, dwa tygodnie później w Warszawie – notabene wczoraj ruszyły zapisy na te zawody). Nie zmienia to faktu, że najsilniejszy wspinacz Korony to wciąż pretendent do krajowego prymatu, co zapewnia imprezie odpowiedni poziom sportowy. Warto nadmienić, że ten route-setterski (za który rokrocznie odpowiada coraz bardziej doświadczona ekipa Avatara) systematycznie się podnosi, a tegoroczny zestaw finałowy nie był pozbawiony prawdziwych perełek.

KFG Krak'em All 2016 - Gosia Rudzińska fot. Lena Drapella

KFG Krak’em All 2016 – Gosia Rudzińska (fot. Lena Drapella)

Zawody towarzyskie to jednak, przede wszystkim, duże ilości ludzi oraz, niemal zawsze, eliminacje bez strefy izolacji. Avatar, bodaj jako pierwszy, wprowadził zwyczaj osobnej klasyfikacji “amatorów” i “zawodowców”, wraz z finałem również dla tych pierwszych. W Krakowie dochodzą do tego “oldboy’e”, a także ich żeński odpowiednik – kategoria wciąż czekająca na swoją popularność, niemniej już istniejąca, pod słuszną nazwą “younggirls”.

KFG Krak'em All 2016 - Grzegorz Karolak (fot. Lena Drapella)

KFG Krak’em All 2016 – Grzegorz Karolak (fot. Lena Drapella)

Otwarte kwalifikacje dają wspinaczom możliwość zmierzenia się z większą ilością problemów, z drugiej strony – niosą za sobą ryzyko “komitetów kolejkowych”. Powoduje to nierzadko większe lub mniejsze narzekania; tym razem niestety większe, przynajmniej wśród “amatorów”. Wysoka trudność przystawek nie pomogła udrożnić systemu, przez co niektórzy mieli nieco mniej zabawy, niźli się spodziewali. Co gorsza, chłopcy chwytowi pomylili się także co do poziomu kłopotów “mistrzowskich”, chociaż w drugą stronę, w wyniku czego aż szesnastu zawodników zdołało uzbierać komplety i zakwalifikować się do finału. Inna rzecz, udało się naprędce znaleźć bardzo satysfakcjonujące rozwiązanie proceduralne, dzięki któremu ów finał nie przedłużył się aż tak znacznie, jak niektórzy prorokowali. Przed przyszłym rokiem można też pomyśleć o wydłużeniu czasu trwania eliminacji na całą sobotę, co ułatwiłoby pogodzenie zaangażowań zawodniczych i festiwalowych.

KFG Krak'em All 2016 - Adrian Chmiała (fot. Lena Drapella)

KFG Krak’em All 2016 – Adrian Chmiała (fot. Lena Drapella)

Finał, jak wspomniałem, niepozbawiony brylantów. Zwłaszcza męska dwójka skłaniała do zdjęcia z głowy kapelusza. Stanowiła kwintesencję trendy-settingu, oferując właściwie dwa ruchy, z których pierwszy był “skokiem w bok” do paczek, zaś drugi niby-mantlą na tychże; a przecież nie da się jej sprowadzić do prostej sumy wypracowanych, ale jednak schematycznych elementów (co bywa grzechem nowej szkoły). Skok był osobliwy. Trójkąty na nogi działały w niewłaściwą stronę, zarazem sugerując klasyczne rozwiązanie: dynamiczne wejście na prawą stopę, a następnie wybicie się z niej; pułapka!

KFG Krak'em All 2016 - Piotr Schab (fot. Lena Drapella)

KFG Krak’em All 2016 – Piotr Schab (fot. Lena Drapella)

Doświadczonych zawodników można było rozpoznać po tym, jak szybko zaczynali szukać innej drogi: bądź wybicia “z biodra”, bądź – jak Adrian Chmiała – skoku do góry, a następnie przesunięcia lecącego ciała w prawo, za pomocą lewej z docelowych struktur. Skomplikowane? Owszem, i to właśnie stanowiło o urodzie “podbonusowej” części balda! Następująca po niej mantla-wypór w przewieszeniu była na tyle nietypową, że jedynie wspomniany Adrian oraz, nieco niespodziewanie, Igor Fojcik, poradzili sobie intelektualnie z wyzwaniem. Mnóstwo czasu spędził tam Krzysiek Szalacha, dając publiczności niedwuznacznie do zrozumienia, że pozycja go nie męczy i może wytrzymać w niej bardzo długo. Tylko co z tego? Nic.

KFG Krak'em All 2016 - Daria Brylova (fot. Daniel Barbour)

KFG Krak’em All 2016 – Daria Brylova (fot. Daniel Barbour)

Szkoda nieco damskiej trójeczki, gdzie po ciekawym starcie należało popisać się myśleniem tak niestandardowym, że aż można mówić o błędzie chwytowych. Przekombinowali, pomysł wypaliłby na Pucharze Świata, gdzie startują zawodniczki kongenialne, ale u nas jeszcze nie. Zadecydowały przystawki pozostałe, gdzie Idę Kupś i Maję Rudkę rozdzieliły łojantki, których na Mistrzostwach Polski nie zobaczymy. Margarita Zacharowa na miejscu trzecim, zaś druga Daszka Brylova, która od Idy wspina się lepiej, ale jest słabsza. Ciekawe, który z braków da się szybciej nadrobić? Pytanie nie bez znaczenia dla rozgrywek na krajowym podwórku, skoro Daria prędzej czy później otrzyma obywatelstwo i zostanie Lechitką (Laszka Brylowa).

Doskonała męska czwórka znakomicie wieńczyła zawody. Rubaszne !hop! z dachu na paczkę przyjemnie zaczynało ten w całości techniczny problemat, dając Maciejowi Dobrzańskiemu okazję do pokazania, że prawdziwa siła niczego się nie boi. Oliwa jest sprawiedliwa, “Dobrzan” dał radę zgwałcić start tylko dwa razy, ale w najlepszej próbie pojechał spod topu po pochyłej strukturze…

KFG Krak'em All 2016 - Piotr Bunsch (fot. Lena Drapella)

KFG Krak’em All 2016 – Piotr Bunsch (fot. Lena Drapella)

Końcówka problemu okazała się decydująca dla kwestii zwycięstwa. Dla Adriana Chmiały top oznaczałby tryumf, w pełni zasłużony po imponującym pokazie wspinaczkowej klasy na dwójce i skutecznej, chociaż dramatycznej walce z trójka. Dramatycznej nie tylko wspinaczkowo (Adrian pokonał własne siłowe ograniczenia techniką, opanowaniem i determinacją), ale też “estetycznie”: w pewnej chwili na sali zgasło światło, a młody Koroniarz brnął dalej, w świetle rozbłyskujących jeden po drugim – na podobieństwo gwiazd – telefonów komórkowych publiczności! Co prawda spadł i balda ukończył dopiero w czasie słusznie mu doliczonym, niemniej pokazał styl. Na czwórce wystarczyło dopełnić formalności.

KFG Krak'em All 2016, podium pań: 1. miejsce: Ida Kupś, 2. miejsce: Daria Brylova, 3. miejsce: Margarita Zacharowa (fot. Avatar)

KFG Krak’em All 2016, podium pań: 1. miejsce: Ida Kupś, 2. miejsce: Daria Brylova, 3. miejsce: Margarita Zacharowa (fot. Avatar)

Nie dopełnił, zjadły go nerwy; albo normalnie – nie był wystarczająco dobry, by wykorzystać własną przewagę, zająć całe miejsce na scenie i zasłonić drugi plan. Tymczasem drugi plan ma swojego, starego i dobrze znanego mistrza, który już nie raz z sukcesem atakował z niego najwyższy stopień podium. Piotrek “Krzysiu” Bunsch był jedynym, dla którego ostatni problem był zwyczajnie prosty; za prosty – chciałoby się powiedzieć, gdyby nie występy piętnastu pozostałych finalistów.

KFG Krak'em All 2016, podium panów: 1. miejsce: Piotr Bunsch, 2. miejsce: Roman Batsenko, 3. miejsce: Adrian Chmiała (fot. Avatar)

KFG Krak’em All 2016, podium panów: 1. miejsce: Piotr Bunsch, 2. miejsce: Roman Batsenko, 3. miejsce: Adrian Chmiała (fot. Avatar)

Miałem przyjemność stać tuż obok miejsca akcji, oglądając avatarowy połóg niejako z profilu. Z profilu też zerkałem na “Krzysia” i widziałem w jego oczach coś, co przyniosło mi na myśl dawne, dawne czasy piwnicznych, delirycznych imprez cyklicznych, wspinaczkowych orgii uprawianych w rytm muzyki, w której nie było nic oprócz rytmu, tych wszystkich Łodzi i Katowic, podczas których czas stawał w miejscu, a następnie zaczynał się wspinać… Słowem, w oczach Krzysia widziałem najszczerszą radość wspinania, która w połogu dostępna jest tylko prawdziwym mistrzom. Czy aż Mistrzom Polski? O tym przekonamy się w Warszawie.

Mechanior
fot. Lena Drapella (Lena Drapella Photography)

Panie:

  1. Ida Kupś (KS Korona, strefawspinania, Scarpa)
  2. Daria Brylova (Heartbeat, MotionLab, KS Korona)
  3. Margarita Zacharowa (Vertical)
  4. Maja Rudka (KS Korona, Evolv)
  5. Dominika Sołtys (Boska Godzilla Team)
  6. Aleksandra Kałucka (MKS Tarnovia)
  7. Julia Leonardi (UKA Warszawa)
  8. Gosia Rudzińska (KW Kotłownia, Evolv)

Panowie:

  1. Piotr Bunsch (KS Korona, MiotioLab)
  2. Roman Batsenko (Witchholds, Scarpa, 8a.pl)
  3. Adrian Chmiała (KS Korona, Evolv)
  4. Piotr Schab (KS Korona, Five Ten)
  5. Jędrzej Kowal
  6. Piotr Czarnecki (KS Korona, Evolv)
  7. Maciej Dobrzański (KS Korona, Scarpa, Grivel, Julba)
  8. Krzysiek Szalacha (T-Wall)
  9. Jakub Ginszt (Kotłownia Lublin)
  10. Maciej Kalita (KS Korona, MotionLab, weld.pl)
  11. Michał Salawa (KS Korona)
  12. Piotr Kazubski (UKA Warszawa)
  13. Jacek Matuszek
  14. Grzegorz Karolak (HeartBeat)
  15. Jakub Ziętek (PrimaRoca)

Amatorki:

  1. Leonia Zając (Primaroca)
  2. Eugenia Waviuszkina
  3. Klara Babicz (Primaroca, Salewa Block)

Amatorzy:

  1. Karol Jastrzębski (Avatar)
  2. Mateusz Szyszka (Crux)
  3. Jurij Kowalchuk

YoungGirl 40+:

  1. Hanna Piątkowska
  2. Ewa Żak-Lisewska

Oldboy 40+:

  1. Robert Wykręt (Primaroca)
  2. Michał Grzyb (Salewa Block)
  3. Andrzej Chrapowicki

Pełne wyniki znajdziecie tutaj – plik pdf.

Filmową relację z finałów można zobaczyć na wspinanie.pl lub profilu FB Avatar Centrum Ruchu.

kfg-krak-em-all-2016




  • Komentarze na forum Dodaj swój wątek
    Brak komentarzy na forum