2 listopada 2016 10:08

Pierwsze powtórzenie “Es Pontas” po 10 latach! – na pierwszym planie Jernej Kruder

Po 10 latach od powstania słynna Es Pontas Chrisa Sharmy doczekała wreszcie powtórzenia. Najgłośniejszy DWS (Deep Water Solo) świata pokonał Słoweniec Jernej Kruder.

Jernej Kruder na "Es Pontas" (fot. fot. Kerstin Helbach)

Jernej Kruder na “Es Pontas” (fot. fot. Kerstin Helbach)

Minęło 10 lat odkąd Chris Sharma zrealizował swój wielki projekt DWS biegnący łukiem Es Pontas na Majorce. Przy okazji przejścia Sharmy pisaliśmy: “Chris zgodnie ze swoim zwyczajem unika wyceny drogi, ale mówi – Odkąd zacząłem uprawiać DWS chciałem znaleźć drogę na granicy moich możliwości… Drogę, która byłaby w jakiś sposób porównywalna z Biographie. Co pozwala się domyślać, że może to być 9a+ lub więcej…”.

Es Pontas, który dla Amerykanina był prawdziwą obsesją, w tamtym czasie najbardziej obleganym przez niego projektem, stał się celem nr 1 także Jerneja Krudera. Przez miesiąc Słoweniec krok po kroku sięgał coraz wyżej legendarnej linii. „Po drodze” zrobił też pierwsze powtórzenie Pontax 8c (2005), łatwiejszej wersji Es Pontas.

Jeszcze jakiś tydzień temu pisał:

Już tylko cztery przechwyty dzielą mnie od spełnienia marzenia. Zdaję sobie sprawę, że czeka mnie wielka walka, ale już wiem, że jestem w stanie zrobić wszystkie ruchy(…).

Jednym z kluczowych miejsc na Es Pontas jest osławiony już dwumetrowy strzał – „najdłuższy i najtrudniejszy, jaki robiłem” – mówił przed laty Chris Sharma. Amerykanin męczył z nim niemiłosiernie (około 100 oprób), dla Jerneja Krudera okazał się nie aż tak trudny, choć – jak sam przyznaje – nadal mocno loteryjny. Nie zawsze się udawało, a upadki do wody z 10 metrów bywały bolesne…

Nieudana próba na "Es Pontas"

Nieudana próba na “Es Pontas”

Po wykonaniu strzału z podchwytów do dużej płaskiej dziury, trzeba przedrzeć się jeszcze przez kilkanaście metrów trudnego terenu.

Jernej Kruder wypowiada się z dużym szacunkiem dla tego, co zrobił Sharma. Podobnie jak on nie podaje jednoznacznej wyceny, choć jednocześnie nie ma wątpliwości, że to dziewiątkowy stopień trudności. DWS rządzi się swoimi prawami, to bardzo specyficzne wspinanie, a wyznacznikiem nie są jedynie trudności techniczne, ale także (a może zwłaszacza) czynnik mentalny, strachu etc. Biorąc to wszystko pod uwagę, Es Pontas – jak mówi Słoweniec – to z pewnością jedna z najtrudniejszych dróg na świecie.

 

Poniżej Es Pontas prezentuje sam autor:

Jernej Kruder działał na Majorce wspólnie z Janem Hojerem. Kto wie, być może za kilka dni będziemy świadkami trzeciego przejścia Es Pontas

Brunka
źródło: Instagram, rockandice.com




  • Komentarze na forum Dodaj swój wątek
    Brak komentarzy na forum