7 września 2016 07:10

Kosmołata – nowe wspinanie na pn.-zach. ścianie Mnicha!

3 września udało nam się otworzyć z Jakubem Siwińskim Kosmołatę, nowe warianty na pn.-zach. ścianie Mnicha.

Mnich, Morskie Oko

Ten widok!

Droga stanowi łatwiejszą wersję Alabamy (VIII-) uzupełnioną o kilka nowych pasaży i oferuje ciekawe i zróżnicowane wspinanie w rysach, płytach i przewieszeniu o niewyśrubowanych, choć trzymających klasę, mocnych trudnościach szóstkowych. Liczy łącznie cztery wyciągi wyprowadzające z Dolnych Półek na wierzchołek Mnicha, o trudnościach kolejno: VI+, VI+, VII-, VI.

Kosmolata, Mnich (fot. Grzegorz Głazek/Master Topo, rys. Maciej Tertelis)

Kosmolata, Mnich (fot. Grzegorz Głazek/Master Topo, rys. Maciej Tertelis)

Pasaż powinien szybko zyskać na popularności – jest nieco trudniejszy od Zemsty Wacława i bardziej wymagający – trzeba umieć osadzać kości (niezbędny jest standardowy zestaw 8-10 mimośrodów włączając małe rozmiary).

Kosmołata: dolna część pierwszego wyciągu, rysa w filarku 'Cygaro' wspólna z Alabamą, zdjęcie wykonane ze stanowiska na Dolnych Półkach Mnichowych (fot. Maciej Tertelis)

Kosmołata: dolna część pierwszego wyciągu, rysa w filarku ‘Cygaro’ wspólna z Alabamą, zdjęcie wykonane ze stanowiska na Dolnych Półkach Mnichowych (fot. Maciej Tertelis)

Pierwszy wyciąg startuje wspólnie z Alabamą, rysą rzeźbiącą prawe ograniczenie filarka „Cygaro”, pomiędzy drogą Orłowskiego a wariantem Skierskiego do niej (miejsce VI+, asekuracja z mimośrodów); mijamy miejsce, gdzie Alabama wchodzi na filarek (pomiędzy pierwszym a drugim ringiem) i idziemy dalej kontynuacją rysy (nowy fragment) do miejsca, w którym przecinają ją dwa prawie poziome pęknięcia – którymi następnie w lewo, już łatwiej, na filarek. Omijamy pierwsze stanowisko na drodze Orłowskiego, pozostawiając je na prawo i wychodzimy wprost w górę, kilkumetrową, głęboką, odchylającą się lekko w prawo rysą (nowy fragment, VI+) i u jej końca krok w prawo, do stanowiska pod turnicą z Rysą Rekina (łącznie ok. 45 metrów).

Kosmołata: górna część pierwszego wyciągu, głęboka rysa przed przewinięciem na stanowisko pod Rysą Rekina, nowy fragment do Alabamy, zdjęcie ze stanowiska na drodze Orłowskiego (omijane) (fot. Maciej Tertelis)

Kosmołata: górna część pierwszego wyciągu, głęboka rysa przed przewinięciem na stanowisko pod Rysą Rekina, nowy fragment do Alabamy, zdjęcie ze stanowiska na drodze Orłowskiego (omijane) (fot. Maciej Tertelis)

Kosmołata: dolna część Rysy Rekina, start w drugi wyciąg, zakładanie cama w rysie, po przejściu selekcyjnego miejsca na starcie wyciągu, część wspólna z Alabamą (fot. Maciej Tertelis)

Kosmołata: dolna część Rysy Rekina, start w drugi wyciąg, zakładanie cama w rysie, po przejściu selekcyjnego miejsca na starcie wyciągu, część wspólna z Alabamą (fot. Maciej Tertelis)

Drugi wyciąg rozpoczyna się krawędzią turnicy, łącznie z Alabamą. Start ubezpieczony jest ringiem (VI+), dalej asekuracja z małych i średnich mimośrodów. Od miejsca gdzie Rysa Rekina odbiega w prawo (omijając jej trudny fragment, co najmniej VIII-), wprost w górę (V+) na balkonik na krawędzi turnicy, którym lekko w lewo przez próg (asekuracja z małego mimośrodu, VI+) oraz tarciową płytą w górę do ringa i dalej, lekko w prawo, coraz łatwiej, na wierzchołek turnicy, do stanowiska wspólnego z drogami klasyczną, Orłowskiego i Alabamą (20 m.). Począwszy od ucieczki z Rysy Rekina pasaż miał dwa dni wcześniej przejście Macieja Ciesielskiego.

Kosmołata: drugi wyciąg, przed ucieczką z Rysy Rekina na balkonik na kancie turnicy (fot. Maciej Tertelis)

Kosmołata: drugi wyciąg, przed ucieczką z Rysy Rekina na balkonik na kancie turnicy (fot. Maciej Tertelis)

Kosmołata: na starcie w trzeci wyciąg, ścianka z dwoma ringami na Alabamie, zdjęcie ze stanowiska wspólnego dla dróg klasyczna i Orłowski (fot. Maciej Tertelis)

Kosmołata: na starcie w trzeci wyciąg, ścianka z dwoma ringami na Alabamie, zdjęcie ze stanowiska wspólnego dla dróg klasyczna i Orłowski (fot. Maciej Tertelis)

Trzeci wyciąg biegnie ze stanowiska w górę, wybrzuszającą się ścianką, z lekkim odchyleniem w lewo, wspólnie z Alabamą (VI, dwa ringi), a następnie lekko w prawo (rysa na kostkę) na skraj kładącej się płyty (spit), którą wprost w górę, odłączając się od Alabamy, przez głębokie pęknięcie w przewieszce (rysa na mimośrody, VII-) do stanowiska z ringa i spita na Górnych Półkach Mnichowych (25 m.). Przejście przez przewieszkę jest techniczne (klinowanie kolana) lub siłowe, jak kto woli, bez klinowania i wymagać będzie zapewne kilku powtórzeń zanim w pełni oczyszczone zostanie z porostów. Przewieszka wydaje się o stopień łatwiejsza od wyjścia Alabamą (w tym miejscu VII+), znajdującą się kilka metrów w prawo (trzy ringi).

Kosmołata: końcówka trzeciego wyciągu, Kuba zaklinowany w przewieszce (VII-), kluczowe miejsce Kosmołaty, nowy fragment wariantów

Kosmołata: końcówka trzeciego wyciągu, Kuba zaklinowany w przewieszce (VII-), kluczowe miejsce Kosmołaty, nowy fragment wariantów

Ostatni, czwarty wyciąg zaczyna się nieco na prawo od stanowiska (Alabama staruje po lewej, przez przewieszony bulder ze spitem, VI+) i dalej w górę, z odchyleniem w lewo do pęknięcia (nowy fragment, asekuracja z małego mimośrodu, V), którym na dużą półkę (nie iść w lewo do rysy z hakami!) pod ścianką przeciętą małymi pęknięciami a wyżej, skośnie odbiegającą w prawo rysą. Tutaj, już wspólnie z Alabamą, przez pęknięcia wprost w górę (asekuracja z mimośrodów, VI) do skośnego pęknięcia, i dalej w górę, przewinięcie (asekuracja z ringa, VI) do łatwego terenu, którym skośnie w prawo do połączenia z drogą klasyczną i w górę na wierzchołek Mnicha (45 m.).

Kosmołata: czwarty wyciąg, wspólne z Alabamą przewinięcie przez ściankę z ringiem ze skośnej rysy w łatwy teren pod wierzchołkiem Mnicha (fot. Maciej Tertelis)

Kosmołata: czwarty wyciąg, wspólne z Alabamą przewinięcie przez ściankę z ringiem ze skośnej rysy w łatwy teren pod wierzchołkiem Mnicha (fot. Maciej Tertelis)

Wyrazy uznania zarówno dla Kuby, tegorocznego kursanta, dla którego Kosmołata była pierwszym samodzielnym prowadzeniem (całość w stylu OS) w Tatrach po kursie, jak i dla Ryby, jego instruktora, który świetnie przygotował Kubę do robienia dróg tradowych i nauczył patentów, z których i ja skorzystałem!

Rekinowy Staw pod Mnichem (fot. Maciej Tertelis)

Rekinowy Staw pod Mnichem (fot. Maciej Tertelis)

Wspomnienia ciągną do Rekina*, który współtworzył Alabamę i, w co wierzę, wiernie kibicował nam przy przejściu Kosmołaty.

Maciej Tertelis

*Rekin, czyli Wojciech Wenta zmarł po długiej i ciężkiej chorobie w 2013 roku.  Wspinał się 25 lat i w czasie kariery przeszedł w górach ok. 200 dróg wspinaczkowych, głównie w Tatrach i Dolomitach. Współautor 13 nowych dróg i wariantów w Polskich Tatrach Wysokich (latem i zimą), w tym dróg, które należą dziś do kanonu klasyków w rejonie Morskiego Oka, m.in. Zemsta Wacława na Mnichu oraz Pachniesz Brzoskwinią na Kopie Spadowej. [przyp. red.]




  • Komentarze na forum Dodaj swój wątek
    Brak komentarzy na forum