Kosmołata – nowe wspinanie na pn.-zach. ścianie Mnicha!
3 września udało nam się otworzyć z Jakubem Siwińskim Kosmołatę, nowe warianty na pn.-zach. ścianie Mnicha.

Droga stanowi łatwiejszą wersję Alabamy (VIII-) uzupełnioną o kilka nowych pasaży i oferuje ciekawe i zróżnicowane wspinanie w rysach, płytach i przewieszeniu o niewyśrubowanych, choć trzymających klasę, mocnych trudnościach szóstkowych. Liczy łącznie cztery wyciągi wyprowadzające z Dolnych Półek na wierzchołek Mnicha, o trudnościach kolejno: VI+, VI+, VII-, VI.

Pasaż powinien szybko zyskać na popularności – jest nieco trudniejszy od Zemsty Wacława i bardziej wymagający – trzeba umieć osadzać kości (niezbędny jest standardowy zestaw 8-10 mimośrodów włączając małe rozmiary).

Pierwszy wyciąg startuje wspólnie z Alabamą, rysą rzeźbiącą prawe ograniczenie filarka „Cygaro”, pomiędzy drogą Orłowskiego a wariantem Skierskiego do niej (miejsce VI+, asekuracja z mimośrodów); mijamy miejsce, gdzie Alabama wchodzi na filarek (pomiędzy pierwszym a drugim ringiem) i idziemy dalej kontynuacją rysy (nowy fragment) do miejsca, w którym przecinają ją dwa prawie poziome pęknięcia – którymi następnie w lewo, już łatwiej, na filarek. Omijamy pierwsze stanowisko na drodze Orłowskiego, pozostawiając je na prawo i wychodzimy wprost w górę, kilkumetrową, głęboką, odchylającą się lekko w prawo rysą (nowy fragment, VI+) i u jej końca krok w prawo, do stanowiska pod turnicą z Rysą Rekina (łącznie ok. 45 metrów).


Drugi wyciąg rozpoczyna się krawędzią turnicy, łącznie z Alabamą. Start ubezpieczony jest ringiem (VI+), dalej asekuracja z małych i średnich mimośrodów. Od miejsca gdzie Rysa Rekina odbiega w prawo (omijając jej trudny fragment, co najmniej VIII-), wprost w górę (V+) na balkonik na krawędzi turnicy, którym lekko w lewo przez próg (asekuracja z małego mimośrodu, VI+) oraz tarciową płytą w górę do ringa i dalej, lekko w prawo, coraz łatwiej, na wierzchołek turnicy, do stanowiska wspólnego z drogami klasyczną, Orłowskiego i Alabamą (20 m.). Począwszy od ucieczki z Rysy Rekina pasaż miał dwa dni wcześniej przejście Macieja Ciesielskiego.


Trzeci wyciąg biegnie ze stanowiska w górę, wybrzuszającą się ścianką, z lekkim odchyleniem w lewo, wspólnie z Alabamą (VI, dwa ringi), a następnie lekko w prawo (rysa na kostkę) na skraj kładącej się płyty (spit), którą wprost w górę, odłączając się od Alabamy, przez głębokie pęknięcie w przewieszce (rysa na mimośrody, VII-) do stanowiska z ringa i spita na Górnych Półkach Mnichowych (25 m.). Przejście przez przewieszkę jest techniczne (klinowanie kolana) lub siłowe, jak kto woli, bez klinowania i wymagać będzie zapewne kilku powtórzeń zanim w pełni oczyszczone zostanie z porostów. Przewieszka wydaje się o stopień łatwiejsza od wyjścia Alabamą (w tym miejscu VII+), znajdującą się kilka metrów w prawo (trzy ringi).

Ostatni, czwarty wyciąg zaczyna się nieco na prawo od stanowiska (Alabama staruje po lewej, przez przewieszony bulder ze spitem, VI+) i dalej w górę, z odchyleniem w lewo do pęknięcia (nowy fragment, asekuracja z małego mimośrodu, V), którym na dużą półkę (nie iść w lewo do rysy z hakami!) pod ścianką przeciętą małymi pęknięciami a wyżej, skośnie odbiegającą w prawo rysą. Tutaj, już wspólnie z Alabamą, przez pęknięcia wprost w górę (asekuracja z mimośrodów, VI) do skośnego pęknięcia, i dalej w górę, przewinięcie (asekuracja z ringa, VI) do łatwego terenu, którym skośnie w prawo do połączenia z drogą klasyczną i w górę na wierzchołek Mnicha (45 m.).

Wyrazy uznania zarówno dla Kuby, tegorocznego kursanta, dla którego Kosmołata była pierwszym samodzielnym prowadzeniem (całość w stylu OS) w Tatrach po kursie, jak i dla Ryby, jego instruktora, który świetnie przygotował Kubę do robienia dróg tradowych i nauczył patentów, z których i ja skorzystałem!

Wspomnienia ciągną do Rekina*, który współtworzył Alabamę i, w co wierzę, wiernie kibicował nam przy przejściu Kosmołaty.
Maciej Tertelis
*Rekin, czyli Wojciech Wenta zmarł po długiej i ciężkiej chorobie w 2013 roku. Wspinał się 25 lat i w czasie kariery przeszedł w górach ok. 200 dróg wspinaczkowych, głównie w Tatrach i Dolomitach. Współautor 13 nowych dróg i wariantów w Polskich Tatrach Wysokich (latem i zimą), w tym dróg, które należą dziś do kanonu klasyków w rejonie Morskiego Oka, m.in. Zemsta Wacława na Mnichu oraz Pachniesz Brzoskwinią na Kopie Spadowej. [przyp. red.]
CIESZ SIĘ WSPINANIEM, CIESZ SIĘ CZYTANIEM
Mamy nadzieję, że ten tekst Ci się spodobał, że Cię zainspirował, zaciekawił, dostarczył Ci informacji. Jeśli tak to zachęcamy Cię do wsparcia serwisu. Dzięki Tobie będziemy mogli działać jeszcze lepiej. Wielkie dzięki! Do zobaczenia na ściance albo w skałach.
REKLAMA