Gosia Grabska i Karolina Ośka prowadzą Wariant R na Mnichu
Gosia Grabska i Karolina Ośka dokonały kolejnego świetne przejścia w Tatrach. Tym razem dziewczyny poprowadziły słynny Wariant R VIII+/IX- na Mnichu.

Przejście miało miejsce 31 sierpnia. Dla Gosi był to główny cel tegorocznego pobytu w Tatrach, a Karolina chciała poprawić styl przejścia tej historycznej drogi. Dziewczyny szły od dołu i osadzały przeloty na prowadzeniu.
Wariant R to historyczna i legendarna droga na wschodniej ścianie Mnicha. Wytyczona hakowo w 1955 roku przez Jana Długosza i Andrzeja Pietscha była kamieniem milowym w historii polskiego taternictwa. W tym roku minęło dokładnie 25 lat od pierwszego klasycznego przejścia mitycznego Wariantu R, którego w 1991 roku dokonali Piotr Dawidowicz i Michał Wayda. To historyczne odhaczenie przełamało kolejną barierę w tatrzańskiej wspinaczce klasycznej (IX-).
Gosia tak pisze o wspólnym z Karoliną przejściu:
Droga mit, obrosła w tajemnicę i potężny walor historyczny. Poniekąd też z tego względu i szacunku dla historii zależało mi, aby drogę tą przejść w możliwie najładniejszym stylu. Dlatego też wszystkie wstawki odbyły się z dołem i osadzaniem przelotów na prowadzeniu.

Pierwszy, najbardziej tradowy wyciąg, to przepiękna rysa na palce, przecinająca wschodnie ściany Mnicha. Wyciąg ten, wyceniany na VIII+/IX- poprowadziłyśmy z Karoliną obie, całość asekuracji zakładając na prowadzeniu. Akurat tak się złożyło, że finalne przejście uwiecznił na zdjęciach Adam Kokot któremu serdecznie za to dziękujemy! Super sprawa, że tam byłeś z nami Adam! :)
Kolejny wyciąg (VIII) poprowadziła Karolina, z rozwieszką ekspresów i dokładaniem czterech camów.
Kolejny (VIII-) ja, w drugiej próbie, jak się okazało, całkowicie ubezpieczony spitami i hakami. Kończące wyciągi na pik (V+) i (VII-) pociągnęła Karolina.
Mit odczarowany ;). Dzięki Karolina za wspólny wspin, pomimo 11 lat różnicy w metryce (sic!), i jeszcze większej różnicy w poziomie sportowym, udało nam się fajnie powspinać w Tatrach, dokładając, myślę że ważną cegiełkę do tatrzańskich przejść kobiecych :).
Dziewczyn faktycznie stworzyły świetny tatrzański team. Przypomnijmy, że zaledwie kilka dni wcześniej dokonały piątego przejścia klasycznego Filara Kazalnicy. Tak trzymać!!!
Mysza
CIESZ SIĘ WSPINANIEM, CIESZ SIĘ CZYTANIEM
Mamy nadzieję, że ten tekst Ci się spodobał, że Cię zainspirował, zaciekawił, dostarczył Ci informacji. Jeśli tak to zachęcamy Cię do wsparcia serwisu. Dzięki Tobie będziemy mogli działać jeszcze lepiej. Wielkie dzięki! Do zobaczenia na ściance albo w skałach.
REKLAMA