Siła, szpon i dynamika – Waldek Podhajny zaprasza na nowości Wampirka
Pamiętacie Wampirka w Dolinie Wiercicy? W ubiegłym roku tę niewielką, ale solidnie przewieszoną skałkę postanowił zagospodarować Waldek Podhajny. Tej wiosny kontynuował prace, a efektem są kolejne drogi testujące bicepsa.

Na początku Waldek zdecydował się dodać nową wersję do Transylwanii VI.5+. A mianowicie przedłużył drogę o górny okap, biegnący na lewo od oryginalnego wyjścia. Wycena pozostała ta sama (VI.5+), w sumie siedem przelotów plus ring zjazdowy. „Całość tworzy teraz prostą i logiczną linię” – zapewnia autor.
Potem przyszła kolej na rozwiązanie trawersu Wampirka (od prawej do lewej) i narodziny Blood Runnera 8A. Oddajmy głos Waldkowi:
Startujemy z dobrej klamy po prawej stronie ściany i po wykonaniu szeregu rześkich i pompujących ruchów docieramy do dobrej obłej klamy z początku Transylwanii. Wiosną skała w dolnej części była często lekko wilgotna, tak więc trudności Blood Runnera (boulderowe 8A ) w optymalnych warunkach mogą być trochę mniejsze, ale póki nie ma powtórzeń to niech tak zostanie.
Rozwiązanie tego trawersu otwiera nowe możliwości powstawania trudnych ciągowych dróg na Wampirku. Szczególnie połączenie z drogą Sen mocy letniej VI.5+/6 i przedłużenie jej przez górny okap da ponad 40 sytych przechwytów w dużym przewieszeniu . Chętni mogą próbować. Dla mnie jest to zdecydowanie za trudne.
I wreszcie trzecia, najtrudniejsza nowość, którą znajdziecie w prawej części ściany. Przecinające czarny okap 4-ringowe Wampiry i świry VI.6.
Waldek nie kończy przygody z Wampirkiem, do zrobienia jest choćby połączenie Blood Runnera z Transylwanią. Kolejne wieści docierać będą jednak prawdopodobnie już z Jastrzębnika, gdzie trwają prace nad mega projektem…
Brunka
Info własne
DOJAZD
Jedziemy jak do doliny Wiercicy, mijamy Żarki i parę kilometrów dalej odbijamy w prawo na Czatachową. Po przejechaniu około kilometra na pierwszym skrzyżowaniu skręcamy w lewo i jedziemy do końca pod znak zakazu wjazdu (taki sam dojazd jest pod Laboratorium). Parkujemy przy zakazie i idziemy dalej asfaltem około 200 m. Za niebieskim szlakiem odbijamy w prawo pod górę i po 5 minutach podejścia jesteśmy na miejscu .Skała widoczna po prawej stronie.
CIESZ SIĘ WSPINANIEM, CIESZ SIĘ CZYTANIEM
Mamy nadzieję, że ten tekst Ci się spodobał, że Cię zainspirował, zaciekawił, dostarczył Ci informacji. Jeśli tak to zachęcamy Cię do wsparcia serwisu. Dzięki Tobie będziemy mogli działać jeszcze lepiej. Wielkie dzięki! Do zobaczenia na ściance albo w skałach.
REKLAMA