15 czerwca 2016 10:12

Uważajmy na nasz sprzęt – groźny wypadek w Hiszpanii

W kwietniu br. w Tarragonie (Hiszpania) miał miejsce groźny wypadek wspinaczkowy. Wspinaczowi podczas zjazdu pękła nowa lina i upadł na ziemię z 14-metrów. Policja stwierdziła, że lina miała kontakt z kwasem siarkowym.

Fragment uszkodzonej liny (fot. Desnivel)

Fragment uszkodzonej liny (fot. Desnivel)

Pechowym wspinaczem był Juan Carlos (32 lata, 17 lat doświadczenia wspinaczkowego). 17 kwietnia br. Hiszpan poprowadził sportową drogę w rejonie l’Atalaia (Tarragona), po osiągnięciu stanowiska był opuszczany przez asekuranta. Jego nowa lina, korzystał z niej zaledwie 4 razy, zerwała się. Juan może mówić o sporym szczęściu, potencjalnie śmiertelny upadek z 14 metrów zakończył się “jedynie”: złamaniem obu kostek, pęknięciem miednicy i innymi obrażeniami wewnętrznymi.

Hiszpan używał liny Simond rock 10,2 mm. Po wypadku Decathlon postanowił profilaktycznie wycofać ze sprzedaży ten model liny. Policja wszczęła dochodzenie. Ustalono, że aż w czterech miejscach lina była w złym stanie, wyraźnie bardziej szorstka, sztywna i wyblakła. Według policji te fragmenty miały kontakt z kwasem siarkowym, który spowodował zmiany w strukturze liny i w konsekwencji jej zerwanie.

Juan Carlos jest zaskoczony ustaleniami policji. Według niego lina była nowa i nie miała kontaktu z kwasem. Twierdzi, że ani on ani jego partner nie mają innego niż zwyczajowy kontaktu z substancjami chemicznymi. Kwas siarkowy znajduje się m.in. w akumulatorach ołowiowych, służy także do produkcji włókien sztucznych.

Dbajmy o nasz sprzęt i uważnie go badajmy. Należy zwracać uwagę na nietypowy wygląd i strukturę. Pamiętajmy, że powierzamy mu nasze i partnerów życie.

Mysza

Źródło: Desnivel




  • Komentarze na forum Dodaj swój wątek

    Sprzęt z Decathlonu [36]
    Nigdy nie kupiłbym sprzętu wspinaczkowego z Decathlonu (choć cena nie…

    15-06-2016
    bans