Pierwsze przejście wschodniej ściany Cerro Kishtwar
Międzynarodowy zespół w składzie Hayden Kennedy (USA), Urban Novak (Słowenia), Manu Pellissier (Fracja) i Marko Prezelj (Słowenia) dokonał pierwszego przejścia wschodniej ściany Cerro Kishtwar (6173 m) w północnych Indiach. Ich droga Light Before Wisdom (1200 m, ED+ 5.11 WI6 M6 A2) jest dopiero trzecim wejściem na wierzchołek Cerro Kishtwar.

Kennedy, Novak i Prezelj aklimatyzowali się na pobliskim szczycie Chomochior (6278 m), gdzie dokonali pierwszego przejścia południowej grani (1400 m D+). Pellissier, którego zmogła choroba, został w bazie, ale już tydzień później dołączył do zespołu w ataku na cel główny wyjazdu. Właściwa akcja górska rozpoczęła się 5 października, po noclegu u podnóża wschodniej ściany. Po podejściu pod ścianę zaczęli skłaniać się, inaczej niż pierwotnie planowali, ku wspinaczce w jej lewej części, gdzie wybitny żleb dawał realne szanse poprowadzenia drogi. Wtedy jednak sprawę w swoje ręce wziął Prezelj i przekonał pozostałych, by nie porzucali pierwotnego planu. Tego dnia przeszli 300 metrów stromego skalnego terenu.
Kolejnego dnia kontynuowali wspinaczkę w lodzie i mikście. Zabiwakowali dopiero o 2 w nocy w wykopanej jamie śnieżnej. Kolejny dzień poświęcili na wspinaczkę zwieńczoną osiągnięciem w ciemnościach wierzchołka Cerro Kishtwar, na którym zabiwakowali. Cały następny dzień poświęcili na zjazdy i zejście w dół do bazy.

Pierwszymi, którzy zdobyli Cerro Kishtwar, byli Brytyjczycy Mick Fowler i Stephen Sustad, wchodząc w 1993 roku przez północno-zachodnią ścianę. Potem rejon był zamknięty dla wspinaczy przez blisko 20 lat. Dopiero w 2011 roku międzynarodowy zespół Denis Burdet, David Lama, Rob Frost i Stephan Siegrist poprowadzili nową drogę na północno-zachodniej ścianie.
Wilan
źródło: www.climbing.com
CIESZ SIĘ WSPINANIEM, CIESZ SIĘ CZYTANIEM
Mamy nadzieję, że ten tekst Ci się spodobał, że Cię zainspirował, zaciekawił, dostarczył Ci informacji. Jeśli tak to zachęcamy Cię do wsparcia serwisu. Dzięki Tobie będziemy mogli działać jeszcze lepiej. Wielkie dzięki! Do zobaczenia na ściance albo w skałach.
REKLAMA