24 września 2015 13:30

Zmarł Jacek Bruzdowicz – himalaista i architekt

20 września br. po długiej chorobie zmarł Jacek Bruzdowicz, architekt, plastyk, himalaista, wieloletni członek Klubu Wysokogórskiego “Trójmiasto”. Uroczystości pogrzebowe rozpoczną się w najbliższą sobotę 26 września o godzinie 10.30 w kaplicy na cmentarzu w Oliwie (przy ulicy Czyżewskiego).

Jacek Bruzdowicz

Jacek Bruzdowicz

Jacek Bruzdowicz urodził się w 1952 roku w Gdańsku. Rodzice obdarzyli go dużą wrażliwością artystyczną. Mama, Anna Bruzdowicz, była pianistką, koncertowała w zespołach muzyki kameralnej. Ojciec, Stanisław Bruzdowicz, był znanym i cenionym architektem wnętrz.

Jacek poszedł drogą swoich zamiłowań i uzdolnień plastycznych. Z wyróżnieniem ukończył Wydział Architektury Politechniki Gdańskiej oraz Wydział Architektury Wnętrz Państwowej Wyższej Szkoły Sztuk Plastycznych (obecnie Akademii Sztuk Pięknych) w Gdańsku.

Całe życie zawodowe Jacka związane było z architekturą i projektowaniem wnętrz. Inwestorzy, z którymi współpracował, cenili jego wiedzę i doświadczenie oraz umiejętność rozważnego rozwiązywania problemów, co sprzyjało znakomitej współpracy ze wszystkimi uczestnikami procesu budowy. Jacek lubił wyzwania; co widoczne jest w wielu jego pracach takich jak m.in.: renowacja, przebudowa i wyposażenie wnętrz zabytkowego, siedemnastowiecznego Dworu Młyniska, czy współautorstwo hali tenisowej Sopockiego Klubu Tenisowego. Jego ostatnia praca związana była z projektem przebudowy pomieszczeń Akademii Sztuk Pięknych w Gdańsku.

Również Jacek Bruzdowicz uczestniczył w latach 1982- 1984 w projekcie adaptacji będącej w ruinie Białej Baszty dla potrzeb siedziby naszego Klubu.

Pomnik "Korona Himalajów" (fot. Wojciech Święcicki)

Pomnik “Korona Himalajów”. Jego współautorem był Jacek Bruzdowicz (fot. Wojciech Święcicki)

Ogromną fascynacją Jacka Bruzdowicza były góry, które poznawał od dzieciństwa. W 1973 roku zapisał się do Klubu Wysokogórskiego „Trójmiasto” w Gdańsku, w którym działał bardzo aktywnie, między innymi pełniąc z poświęceniem przez wiele lat funkcję członka zarządu i wiceprezesa Klubu.

Już od samego początku swojej drogi taternickiej Jacek aktywnie wspinał się w Tatrach tak latem jak i zimą, a w 1978 roku uczestniczył w pierwszym wyjeździe alpejskim. Zdobyte doświadczenie, tak tatrzańskie jak i alpejskie, zaowocowały uczestnictwem w wyprawach himalajskich. W latach 1983 – 1985 Jacek rokrocznie brał udział i kierował wyprawami w Himalajach Zachodnich w mało eksplorowanych masywach górskich nad lodowcami Damza, w rejonie Khulu i w Dolinie Rehru, wchodząc na wiele nienazwanych szczytów o wysokości od 5800 do 6550 m n.p.m. oraz na szczyt Chu 6050 m n.p.m.

W 1986 roku Jacek Bruzdowicz podjął się ambitnego zadania: zorganizował i kierował wyprawą w Karakorum na Haramosh o wysokości 7409 m, na jeden z najbardziej wybitnych szczytów na świecie. Wyprawa działała w trudnych warunkach pogodowych, szczytu nie udało się zdobyć, jednakże doświadczenie Jacka Bruzdowicza sprawiło, że wszyscy uczestnicy wyprawy cali wrócili do domu.

W czasie wypraw Jacek Bruzdowicz dał się poznać jako odpowiedzialny świetny partner wspinaczkowy, o dużych walorach życia towarzyskiego.

Góry były dla niego miejscem szczególnym, jak sam kiedyś przyznał: Nie ganiałem za wyczynem czy rekordem, pragnąłem być w górach dla samej przyjemności przebywania i przygód. W Himalajach najbardziej pociągała nas rola odkrywców. Jeszcze czekały dziewicze sześciotysięczniki.

Zwieńczeniem pasji górskiej i architektonicznej było zaangażowanie Jacka w powstanie rzeźby „Korona Himalajów” w Alei Gwiazd Sportu we Władysławowie. Z wielką energią przystąpił do tego projektu, zaczynając od wyprawy do szwedzkich kamieniołomów w poszukiwaniu oryginalnego kamienia Waza Stein, po pieczołowity nadzór niełatwego montażu 14 skalnych płyt, symbolizujących najwyższe szczyty Ziemi. Uroczyste odsłonięcie rzeźby, w czerwcu 2014 roku, uświetnił najsłynniejszy zdobywca Himalajów – Reinhold Messner i wybitni polscy himalaiści.

Jacek Bruzdowicz, odszedł w pełni swoich zamierzeń twórczych.

Michał Kochańczyk




  • Komentarze na forum Dodaj swój wątek
    Brak komentarzy na forum