18 listopada 2014 10:39

Jak nas widzi świat – czyli Wasza wysokość. Premiera sztuki odbyła się 15 listopada

15 listopada na deskach stołecznego teatru WARSawy miała miejsce premiera sztuki Wasza wysokość w reżyserii Katarzyny Kalwat, według tekstu Anny Wakulik. Autorka scenariusza inspirowała się nie tylko osobą Wandy Rutkiewicz, podjęła także odważną próbę zrozumienia świata i mentalności himalaistów.

15 listopada w teatrze WARSawy... (fot. Kasia Bąba / teatralna.com)

15 listopada w teatrze WARSawy… (fot. Kasia Bąba
/ teatralna.com)

Sztuka zapada w pamięć już poprzez pierwszą scenę: konferencja prasowa po powrocie znanej himalaistki z himalajskiej wyprawy, zakończonej porażką, wobec fali oskarżeń o porzucenie partnera (czy może podopiecznego?), o wyrachowanie, makiawelizm, staje się jej rozpaczliwą apologią: „tacy ludzie jak my są wam potrzebni, żebyście mieli na kogo pluć”.

Na premierze sztuki "Wasza wysokość" (fot. Fot. Kasia Bąba/teatralna.com)

Na premierze sztuki “Wasza wysokość” (fot. Kasia Bąba / teatralna.com)

Cierpkich słów padnie w tym spektaklu więcej. Czwórka głównych bohaterów poprzez czytelne aluzje nawiązuje do postaci bezpośrednio lub pośrednio związanych ze środowiskiem górskim. Wanda, ofiara konferencyjnej napaści, dopiero co wróciła z wyprawy na Kanczendzongę (od której Rutkiewicz rozpoczęła ambitny projekt „Karawana do marzeń”, przerwany jej zaginięciem na tym właśnie szczycie). Jadwiga Jankowska-Cieślak kreuje swą postać poprzez powściągliwą mimikę, napiętą gestykulację, elegancję ruchów, dystyngowany chłód. W jej lodowym świecie najwyższych szczytów nie ma miejsca na sentymenty relacji międzyludzkich, na współczucie wobec słabości, na wahanie i głębszą refleksję nad słusznością raz obranej drogi – ku górze.

Jadwiga Jankowska-Cieślak - druga od prawej (fot. Kasia Bąba / teatralna.com)

Jadwiga Jankowska-Cieślak – druga od prawej (fot. Kasia Bąba / teatralna.com)

Postać to niezwykle charyzmatyczna, lecz zarazem zimna i nieprzystępna – jak Kanczendzonga, na którą himalaistka spróbuje znów wejść. W wyprawie towarzyszy jej Jerzy, który porzucił wysokie góry dla rodziny i stałej pracy (w tej roli Henryk Niebudek), jego córka Anna – sympatia chłopaka, który zginął na poprzedniej wyprawie (Monika Pikuła) oraz młody dziennikarz – reżyserujący materiał dla sponsora, nastawiony na medialny sukces wyprawy po ciało zaginionego (Tomasz Tyndyk). Nawiązywanie do wydarzeń autentycznych jest cierpką rozprawą z mitami, jakie narosły wokół znanych himalaistów.

Ascetyczny wystrój sceny daje szerokie możliwości operowania światłem, dźwiękiem oraz przekazem multimedialnym. Zespół artystów tworzących spektakl umiejętnie z nich korzysta. Jedną z najbardziej poruszających scen dramatu jest ta, w której widzowie obserwują relację z obozu szturmowego. Czekając na poprawę pogody, czwórka zamkniętych w ciasnej przestrzeni bohaterów doświadcza całej palety skrajnych emocji: Anna staje się ucieleśnieniem cichej rozpaczy, reporter – na chwilę przed rzuceniem się w przepaść uświadamia sobie brutalną jałowość zwyczajnej egzystencji, Wanda i Jerzy analizują skomplikowaną relację, w której przełomem była śmierć jego żony, a jej partnerki wspinaczkowej.

Równie niezwykła jest scena ataku szczytowego, w której bohaterowie szczelnie zamknięci we własnym, ciasnym kręgu, którego przerwanie oznacza śmierć, egzagerują swoje mistyczne doznania do granic śmieszności. Niespodziewanie jednak surowa estetyka gór traci na znaczeniu w miarę zbliżania się wspinaczy na szczyt, ustępując obsesji „cyfry” (pokonywanej wysokości) oraz walce zdeteriorowanych organizmów o przeżycie.

Wasza wysokość – zwrot, jaki stosujemy wobec przedstawicieli dworu królewskiego, dobitnie podkreślający ich najwyższą pozycję społeczną, a co za tym idzie – postulowaną przez nich samych wolność od zasad i ograniczeń, jakie obowiązują „ludzi z nizin”. Lecz interpretowane głębiej, słowa te wyraźnie dywersyfikują himalaistów: wysokość jest „wasza”, nie „nasza”, czyli wszystkich. Spektakl mówi o działaniach, dokonywanych wyborach, priorytetach życiowych, motywach postępowania ludzi, których marzeniem jest piąć się na szczyt z perspektywy osób, którym te wartości i motywy działania pozostają obce. Jest więc oskarżeniem, jest wyrzutem sumienia, jest gorzką łzą.

Nowoczesny teatr wielokrotnie skłania się ku interakcji z widzem, ale tutaj ta zachęta jest raczej prowokacją, wyzwaniem: „podziękujcie nam, że to nie wy musieliście tam iść”. Jeśli himalaiści są nową arystokracją, to bohaterowie „Waszej wysokości” przybiorą pewne rysy szekspirowskich postaci tragicznych: lady Makbet, Ofelii, króla Leara, Hamleta. A widz konfrontowany jest nieustannie z rzeczywistością płytkiej motywacji i jałowości ich osiągnięć, lakierowanych z zewnątrz emfatyczną inkrustacją.

wasza-wysokosc-premiera

Spektakl „Wasza wysokość” jest pod wieloma względami znakomity. Świetna gra aktorska, przemyślana strategia obrazowania, surowa scenografia, rosnące napięcie między bohaterami a nieustannie zaskakiwanym widzem. Jeśli widz współtworzy środowisko górskie, to zna doskonale różne historie, które tutaj wysublimowane są w formę artystyczną i skoncentrowane w osobach czterech bohaterów. Jeśli zaś świat miłośników gór najwyższych jest mu całkowicie obcy, to może podjąć próbę zrozumienia go, ale tylko poprzez uwrażliwienie na subtelne aluzje i pozornie niepowiązane ze sobą obrazy oraz poprzez zgodę na gorzką pigułkę, jaka zostanie mu zaproponowana.

Ilona Księżniczka Łęcka




  • Komentarze na forum Dodaj swój wątek

    LITOŚCI-WYkSZTAŁCIUCHY [8]
    Droga Ksiezniczko ja tez nie jestem fanem 'Djudowania' 'krimpownia' i…

    18-11-2014
    kadej