WoonSeon Shin i Maksim Tomiłow zwyciężają w drugiej edycji PŚ w Busteni
W Busteni (Rumunia) została rozegrana druga edycja Lodowego Pucharu Świata 2014. W konkurencji na trudność zwyciężyli Koreanka WoonSeon Shin oraz Rosjanin Maksim Tomiłow. W czasówkach najszybciej dziabkami zadawali Rosjanie – Nadieżda Galliamowa i Radomir Proszczenko.
Tegoroczny kalendarz Lodowego Pucharu Świata jest bardzo napięty. Zawodnicy walczyli w Busteni po zaledwie kilku dniach od rozegranej po drugiej stronie globu (Korea Południowa) pierwszej edycji. Dodatkowo wyjątkowa tegoroczna „zima” sprawiła, że organizatorzy musieli ograniczyć ilość lodu na drogach.
W tych warunkach najlepiej spisali się zawodnicy z drugich miejsc pierwszej edycji Pucharu (krótką filmową relację z Korei możecie zobaczyć tutaj). Wśród pań zwyciężyła bowiem bezapelacyjnie Koreanka Shin WoonSeon. Wśród panów na pierwszym miejscu znowu, Tomiłow, ale tym razem drugi z braci, Maksim. Budzącą nadzieję ciekawostką jest świetne, trzecie miejsce 48-letniego Rosjanina Siergieja Tarasowa.
Panie na trudność:
- Shin WoonSeon KOR
- Rainer Angelika ITA
- Filippowa Marjam RUS
- Galliamowa Nadieżda RUS
- Hrozova Lucie CZE
- Tolokonina Maria RUS
- Kulikowa Natalja RUS
- Song HanNaRai KOR
Panowie na trudność:
- Tomiłow Maksim RUS
- Park HeeYong KOR
- Tarasow Siergiej RUS
- Kuzowlew Nikołaj RUS
- Tomiłow Aleksiej RUS
- Sypawin Walentyn UKR
- Nowoseltsew Ewgienij RUS
- Proszczenko Radomir RUS
Panie czasówki:
- Galliamowa Nadieżda RUS
- Filippowa Marjam RUS
- Feoktistowa Jekaterina RUS
Panowie czasówki:
- Proszczenko Radomir RUS
- Aleksiej Wagin RUS
- Władimir Kartaszew RUS
Kolejne pucharowe zawody już za parę dni (24 – 25 stycznia) na słynnym parkingu w Saas Fee w Szwajcarii.
Mysza
CIESZ SIĘ WSPINANIEM, CIESZ SIĘ CZYTANIEM
Mamy nadzieję, że ten tekst Ci się spodobał, że Cię zainspirował, zaciekawił, dostarczył Ci informacji. Jeśli tak to zachęcamy Cię do wsparcia serwisu. Dzięki Tobie będziemy mogli działać jeszcze lepiej. Wielkie dzięki! Do zobaczenia na ściance albo w skałach.
REKLAMA
