27 października 2013 08:53

Sprint teraz naprawdę soczysty… – Michał i Tomek na Suchym Połciu

Mocnym akcentem kończy sezon Michał Jagielski (weld.pl). O Michale dość dawno nie było słychać.* Jak mówi, wspinał się w ostatnich miesiącach całkiem sporo, przeszedł wiele “łatwiejszych” dróg, pracuje też nad swoim kolejnym projektem. Tymczasem wczoraj 26 października udało mu się poprowadzić coś specjalnego – Soczysty sprint VI.7 na Suchym Połciu.


Michał na "Soczystym sprincie" (fot. Krystian Polewczak)

O drodze powiedział dla wspinanie.pl:

Na “Sprincie” od czasu przejścia Łukasza Dudka i Mateusza Haładaja urwała się jedna duża klama, jeden ważny stopień, a kilka chwytów nieznacznie się zmniejszyło (ale wystarczająco, aby zmienić trudności). Myślę, że teraz “Sprint” to rzetelne VI.7.

Według mnie jest to jedna z ładniejszych dróg w naszych skałach. Trzyma już od początku, ale kluczowe trudności są pomiędzy 4. a 6. wpinką. Jest to sekwencja po małych ściskach i podchwytowych krawądkach. Znajdziemy tam też faka, który jest najlepszym chwytem na tym odcinku i z niego robimy 5. wpinkę. Po tych trudnościach mamy łatwy odcinek w pionie z dobrymi restami i psychiczną bańkę na końcu do krawądki, której nie widać w czasie robienia ruchu.

To wyjaśnijmy, że Soczysty sprint, najtrudniejszą linię Suchego Połcia (projekt Waldka Podhajnego), rozwiązał jako pierwszy w czerwcu tego roku Łukasz Dudek, początkowo proponując dla drogi VI.6+. Później zmienił zdanie i postawił przy Soczystym VI.7. Pierwsze powtórzenie, z lipca, należy do Mateusza Haładaja.

Kilka godzin po przejściu Michała do łańcucha Soczystego sprintu wpiął się też Tomek Grajpel (KW Toruń), który potwierdza, że linia zasługuje na solidne VI.7. Nad drogą pracował w sumie pięć dni, w międzyczasie musiał zmieniać patenty, co było spodowane wspomnianym przez Michała zmniejszeniem kilku chwytów i ukruszeniem kluczowego stopnia.


Tomek na "Soczystym sprincie"
(fot. Wojtek Ryczer / www.wojciechryczer.com)

To kolejne tak dobre przejście Tomka w tym sezonie. Przypomnijmy, że pod koniec września powtórzył (jako drugi po Łukaszu Dudku) Sen astralny VI.7+ Rafała Moucki na Wodnej Skale w Podlesicach.

***

*Z Michałem rozmawialiśmy wiosną ubiegłego roku przy okazji powtórzenia przez niego ekstremu Moucki Arachnofobia VI.8 na Okręcie – zob. Polskie wspinanie da się polubić…

Brunka

Źródła: info własne




  • Komentarze na forum Dodaj swój wątek
    Brak komentarzy na forum