Kolejna tragiczna wiadomość nadeszła w sobotę 10 sierpnia rano z Karakorum. To była niemal powtórka wypadku Artura Hajzera… Schodząc z Gasherbruma I (8080 m) zginął Zdeněk Hrubý – jeden z najwybitniejszych himalaistów czeskich, prezes Czeskiego Związku Alpinizmu (ČHS).

Zdeněk Hrubý (fot. czechclimbing)
***
Urodzony w 1956 roku Zdeněk Hruby był żonaty i miał dwoje dzieci. Studiował cybernetykę na Politechnice Praskiej, a następnie ekonomię w Niemczech i Wielkiej Brytanii. Przez pewien czas pracował w Ministerstwie Finansów na stanowisku dyrektora departamentu. Był również działaczem organizacji alpinistycznych. W 2009 roku został wybrany prezesem Czeskiego Związku Alpinizmu.
W dorobku 57-letniego Zdenka Hrubý’ego znajduje się wiele wybitnych osiągnięć w różnych górach świata. Był na ośmiu szczytach ośmiotysięcznych, w tym również na Gasherbrumie I, gdzie tragicznie zakończył życie:
- 1994 Cho Oyu (8201 m)
- 1997 Gasherbrum I (8080 m)
- 1997 Gasherbrum II (8034 m)
- 1999 Lhotse (8501 m)
- 2004 Shisha Pangma (8027 m) drogą McIntyre’a w stylu alpejskim
- 2007 Broad Peak (8047 m)
- 2008 Dhaulagiri (8167 m)
- 2012 Nanga Parbat (8126 m)
Na Evereście dotarł do wysokości 8650 m, na K2 do 8000 m, a na Kanczendzondze do 8100 m. Wszedł także na najwyższy szczyt Antarktydy Mount Vinson (4897 m).
W ostatnich latach, oprócz Radka Jaroš’a, częstym partnerem Zdenka Hrubý’ego był Marek Holeček. Razem realizowali sponsorowany przez firmę The North Face program „Never Stop Exploring” i w jego ramach dokonali ostatnio jednego z najciekawszych przejść sportowych ostatnich lat: weszli w maju 2013 roku nową drogą północno-zachodnią ścianą w stylu alpejskim na Talung (7349 m), rzadko atakowany szczyt w rejonie Kanczendzongi.

Marek Holeček i Zdenek Hruby (fot. explorersweb.com)
Właśnie z Holečkiem był na swojej ostatniej wyprawie, próbując wytyczyć nową drogę na południowo-zachodniej ścianie Gasherbruma I. Była to kontynuacja próby sprzed dwóch lat, która nie powiodła się z powodu jego kłopotów zdrowotnych.
W komunikacie ogłoszonym przez Alpine Club of Pakistan czytamy m.in.:
Z bazy zaobserwowano, że po kilku dniach wspinaczki Hrubý i Holeček zaczęli wycofywać się. 9 sierpnia patrzący przez lornetkę zauważyli, że nagle jeden ze wspinaczy zniknął. W jakiś czas potem Marek Holeček zawiadomił, że jego partner spadł, a po odnalezieniu ciała, stwierdził, że Zdeněk Hruby nie żyje.
W krótkim telefonicznym wywiadzie dla gazety „Lidove Noviný” Holeček powiedział: To była chwila nieuwagi. Zdeněk poślizgnął się i spadł około tysiąc metrów w przepaść. Po konsultacjach z rodziną zmarłego zdecydowano, że zostanie pochowany w szczelinie lodowcowej poniżej obozu I.

Pd.- zach. ściana GI z trasą próby Czechów w 2009 roku
Polskim alpinistom Zdeněk Hrubý dał się poznać z jak najlepszej strony wiosną 2008 roku na stokach Dhaulagiri. Wówczas Hrubý wraz z Radkiem Jarošem udzielili wydatnej pomocy w sprowadzaniu dwójki zdeteriorowanych Polaków, Artura Hajzera i Roberta Szymczaka. Dzięki ich pomocy nasi alpiniści wrócili do bazy we względnie dobrej formie. Zdarzyło się to w środkowej fazie wyprawy, między obozami I (5900 m) i II (6600 m).
Po kilku dniach obydwaj Czesi weszli na wierzchołek Dhaulagiri. W czasie zejścia ponownie musieli uczestniczyć w akcji ratowniczej – tym razem spadła na nich konieczność sprowadzania dwójki wyczerpanych hiszpańskich alpinistów. Za te akcje Zdeněk Hrubý i Radek Jaroš otrzymali w swoim kraju nagrodę Czeskiego Klubu Fair Play za rok 2008. Warto przypomnieć, że w dwa tygodnie po zakończonej szczęśliwie przygodzie, 11 maja obydwaj Polacy – Hajzer i Szymczak – również stanęli na wierzchołku Dhaulagiri.
Janusz Kurczab
Źródła: czechclimbing.com, lidowky.cz, cs.wikipedia.org
CIESZ SIĘ WSPINANIEM, CIESZ SIĘ CZYTANIEM
Mamy nadzieję, że ten tekst Ci się spodobał, że Cię zainspirował, zaciekawił, dostarczył Ci informacji. Jeśli tak to zachęcamy Cię do wsparcia serwisu. Dzięki Tobie będziemy mogli działać jeszcze lepiej. Wielkie dzięki! Do zobaczenia na ściance albo w skałach.
REKLAMA