Pierwsze polskie przejścia na Kaukazie
Od 19 lipca do 10 sierpnia na Kaukazie, w dolinie Bezengi działała wyprawa w składzie: Mateusz Grobel (KW Katowice), Sławomir Pela (KW Poznań), Monika Maniecka (KW Poznań).
Po aklimatyzacji na Ukju 4334 m, na południowo-zachodniej grani (Droga Freszfilda 2A), przeszli północny filar wschodniej grani Ułłuauz Baszi 4676 m (Droga Riskina 5A), robiąc 1. polskie przejście tej drogi, a 4. lub 5. w ogóle.

Ułłuauz – Sławek na jednym z ostatnich wyciągów
pierwszego dnia wspinaczki
Przejście odbyło się w załamaniu pogodowym, którego nie pamiętają najstarsi bałkarscy górale. Po 3,5 dniach wspinacze stanęli na szczycie. Akcja od bazy do bazy trwała 6 dni (24-30.07.2013).

Przebieg drogi na północnym filarze wschodniej grani
Ułłuauz Baszi (fot. mountain.ru)
Po kilkudniowym odpoczynku i regeneracji w bazie zespół Grobel-Pela wyruszył z drugiego stopnia lodowca Miżirgi z tzw. „biwaku 3900" (5.08.2013) na Drogę Lubienieca 4A na Piku Tichonowa 4747 m oraz na trawers grani Kosztan Tau 5152 m.
Ze względu na silny wiatr wyszli dopiero o 8:50, a wspinaczkę tego dnia zakończyli o godz. 22:45, cztery wyciągi pod szczytem Piku Tichonowa. Następnego dnia stanęli na wierzchołku i od razu wystartowali na trawers Kosztan Tau. Kolejny biwak założyli pod szczytem żandarma, mniej więcej w połowie długości zachodniej grani.
Dzień później tj. 7.08.2013 ok. godz.18:00 przy silnym wietrze, po przejściu pól podszczytowych, stanęli na szczycie Kosztana i zeszli do biwaku na 2/3 długości północnej grani. O 16:00 dnia następnego zameldowali się z powrotem na „biwaku 3900” i udali się dalej do bazy.

Kosztan Tau – zaznaczona drogi zepsołu
Było to 1. polskie wejście na Pik Tichonowa i 1. polskie przejście trawersu Kosztan Tau.
Podziękowania dla firmy Lyo Food za wsparcie żywnościowe.

CIESZ SIĘ WSPINANIEM, CIESZ SIĘ CZYTANIEM
Mamy nadzieję, że ten tekst Ci się spodobał, że Cię zainspirował, zaciekawił, dostarczył Ci informacji. Jeśli tak to zachęcamy Cię do wsparcia serwisu. Dzięki Tobie będziemy mogli działać jeszcze lepiej. Wielkie dzięki! Do zobaczenia na ściance albo w skałach.
REKLAMA