Nowa droga na Uli Biaho
Jak już wspominaliśmy, 22 lipca włoscy wspinacze Matteo Della Bordella i Luca Schiera z grupy Ragni di Lecco oraz Szwajcar Silven Schupbach wytyczyli nową drogę na Uli Biaho Tower – jedną ze sławnych Katedr Baltoro, wznoszącą się w sąsiedztwie grupy Trango.

Silvan Schupbach i Matteo Della Bordella na szczycie Uli Biaho
(fot. Luca Schiera)
Turnia Uli Biaho (6109 m) została zdobyta po raz pierwszy w 1979 roku wschodnią ścianą przez zespół amerykański w składzie: Bill Forrest, Ron Kauk, John Roskelley i Kim Schmitz. Wspinacze spędzili w ścianie 10 kolejnych nocy, ciągnąc za sobą ponad 300 kg sprzętu i żywności. By wrócić do bazy musieli założyć 44 zjazdy.

Uli Biaho od wschodu. Tą ścianą dokonano I wejścia w 1979 r.
W 9 lat później Rosanna Manfrini, Maurizio Venzo i Kurt Walde, prowadzeni przez Maurizio Giordaniego, zrobili drugie wejście nową drogą na 800-metrowej południowej ścianie (5.11, A3). Trzecie wejście na tę trudną basztę należy do Nowozelandczyków Guya Cottera, Nicholasa Craddocka i Paula Rogersa, którzy weszli w 1989 roku nową drogą południowym filarem.
Della Bordella, Schiera i Schupbach początkowo zaatakowali południowo-wschodnią ścianę, ale odstraszyła ich kruszyzna. Dobrej jakości skałę oferowała natomiast południowo-zachodnia ściana. Pierwszy atak się nie udał z powodu załamania pogody – po pięciu wyciągach musieli wycofać się. Trzydniowe okno pogodowe zapowiadano za kilka dni.
Do drugiej próby wystartowali 19 lipca. Wspinaczka zaczęła się 200-metrowym trawersem w 60-70 stopniowym śniegu i lodzie, którym osiągnęli najwyższy punkt poprzedniej próby. Na początkowym odcinku drogi znaleźli kilka haków. Później okazało się, że zostawili je Francuzi podczas próby w 1974 roku.

Matteo Della Bordella prowadzi trzeci wyciąg na nowej drodze na Uli Biaho. Na stanowisku Silvan Schupbach (fot. Luca Schiera)
System rys i odstrzelonych płyt pozwolił na klasyczną wspinaczkę dolną partią ściany, jednak plany poprowadzenia czysto klasycznej linii rozwiały się w 20-metrowej strefie mokrej skały zraszanej przez wodospad. Przez dwa wyciągi posuwali się razem z Drogą Giordaniego z 1988 roku, po czym wspinali się terenem mieszanym w lewo, aż do końcowej grani. Kilka krótkich wyciągów doprowadziło ich do wierzchołka.

Pd.-zach. ściana Uli Biaho. Na czerwono nowa droga.
Linia niebieska – „Droga Giordaniego” z 1988 r. (fot. Dodo Kopold)
Matteo Della Bordella:
Na pokonanie 500-metrowej drogi potrzeba było 17 wyciągów o umiarkowanych trudnościach, przedzielonych niewygodnym biwakiem na pochyłej półce. W naszej opinii jest to prawdopodobnie najłatwiejsza droga na ten wierzchołek. Jednak podejście jest długie i dość trudne.
Janusz Kurczab
Źródła: Alpinist
CIESZ SIĘ WSPINANIEM, CIESZ SIĘ CZYTANIEM
Mamy nadzieję, że ten tekst Ci się spodobał, że Cię zainspirował, zaciekawił, dostarczył Ci informacji. Jeśli tak to zachęcamy Cię do wsparcia serwisu. Dzięki Tobie będziemy mogli działać jeszcze lepiej. Wielkie dzięki! Do zobaczenia na ściance albo w skałach.
REKLAMA