24 czerwca 2013 09:14

Dalsze szczegóły zamachu pod Nanga Parbat

Źródła zagraniczne wciąż podają sprzeczne informacje, gdzie nastąpił atak (patrz: Masakra w Gilgicie). Raz jest to tzw. Baśniowa Polana (Fairy Meadows) pod północną flanką Nanga Parbat, innym razem mowa o bazie w dolinie Diamir, niekiedy precyzując, ze chodzi o miejsce zwane Bunar Nullah.

Sporo wyjaśniła wiadomość od Oli Dzik, która doniosła o godz. 18:

Członkowie International Nanga Parbat Expedition 2013 oraz Polacy z innych wypraw działających na Nanga Parbat są już w bazie. Niestety, został zamordowany jeden z członków wyprawy Ernest Marksaitis z Litwy oraz osoby z innych wypraw: dwie ze Słowacji, trzy z Ukrainy, trzy z Chin, jedna z Nepalu i Pakistanu. Ukraińcy zostaną ewakuowani dziś. My jutro rano.


Pocztówka międzynarodowej wyprawy na Nanga Parbat, kierowanej przej Olę Dzik (fot. Facebook)

A więc wskazuje to jednak na bazę główną pod flanką Diamir. Nie zgadzają się tylko narodowości ofiar. Ciała zabitych zostały zabrane przez helikopter, bo miejsce, gdzie zginęli, znajduje się na terenie bez dróg i możliwości transportu mechanicznego. Trumny dotarły już do stolicy kraju, Islamabadu. Na transport helikopterowy oczekują wszyscy alpiniści wspinający się na flance Diamir, którzy musieli przerwać działalność, gdyż rejon tragedii został zamknięty dla ruchu turystycznego.

W dniu dzisiejszym Pakistan Institute of Medical Sciences podał do publicznej wiadomości, że wszystkie ofiary zamachu zostały zidentyfikowane. Są to: Yang Chin Han i Hu Jian z Chińskiej Republiki Ludowej, Hong Luchin, Amerykanin chińskiego pochodzenia, Słowacy Peter Šperka i Anton Dobes, Ukraińcy Igor Swiergun, Bodavi(?) Koszajew i Dmitrij Koniajew, Litwin Ernestas Marksaitis i Nepalczyk Sonam Sherpa.

Atak miał miejsce w nocy z soboty na niedzielę, około godz. 22 czasu lokalnego. Napastnicy byli ubrani w mundury paramilitarnej organizacji Gilgit Scouts.

Obcokrajowcy są naszymi wrogami. Z dumą bierzemy odpowiedzialność za dokonanie zamachu i zapewniamy, że do tego rodzaju incydentów dojdzie w przyszłości jeszcze wielokrotnie – oświadczył Ahmed Marwat, rzecznik organizacji Jundullah w telefonicznej rozmowie z agencją Reutera.

Podejrzewa się, że akcja była odwetem za ataki amerykańskich dronów na przywódców talibów. W jednym z takich ataków zginął Wali ur-Rehman, drugi w hierarchii przywódców talibów pakistańskich.

Minister spraw wewnętrznych Pakistanu Chaudhry Nisar Ali Khan przyznał, że nie było eskorty dla cudzoziemców w tej okolicy gór. Generalny Inspektor Policji oraz szef administracji cywilnej prowincji Gilgit-Baltistan zostali zawieszeni. Władze obawiają, że w wyniku tej tragedii ucierpi ludność i gospodarka prowincji.

Oprócz wyprawy, którą kieruje Ola Dzik, w bazie znajduje się jeszcze wyprawa Polskiego Klubu Alpejskiego w składzie Bogusław Magrel, Włodzimierz Kierus i Adam Stadnik.

Pawła Michalskiego wiadomość o tragedii zastała jeszcze w domu. Zarówno on, jak i jego włoski partner Simone La Terra, zrezygnowali z wyjazdu do Pakistanu.

Janusz Kurczab

Źródła: facebook, pamirtimes.net




  • Komentarze na forum Dodaj swój wątek

    Lech i Wojciech Flaczyńscy [6]
    Pod Nangą byli także Lech i Wojciech Flaczyńscy. Czy Flaczyńscy…

    24-06-2013
    j58