Akademia Arc’teryxa w Chamonix
Druga edycja Akademii Arc’teryxa (14-16 czerwca) w Chamonix skupiła 300 chętnych z rożnych krajów, chcących zasmakować alpinistycznej przygody na prawe 3800 m. Arc’teryx zaproponował szereg jednodniowych szkoleń prowadzonych przez międzynarodowych oraz lokalnych przewodników. Oferta zawierała wprowadzenie w tajniki alpinizmu i wspinaczki, ale również medycynę górską, pierwszą pomoc, praktykę rozstawiania bazy namiotowej na lodowcu czy warsztaty fotografii.
Była to także niecodzienna okazja na spotkanie światowej klasy sportowców, m.in. Ines Papert, Miny Leslie-Wujastyk, James’a McHaffie w ramach sobotniego grilla oraz wieczoru filmów na telebimie dolnej stacji najwyższej kolejki linowej w Europie. Jednoczesna promocja marki oraz idea zwiększenia dostępności do gór wysokich okazały się trafionym pomysłem – liczba uczestników w stosunku do zeszłego roku zwiększyła się ponad trzykrotnie.

Widok na l’Aiguille de Midi z Plan d’Aiguille (fot. Sara Szeremeta)
***
Zaproponowane szkolenia adresowane były do amatorów chcących zasmakować alpinizmu w jednym w najbardziej malowniczych i dostępnych zakątków Alp u podnóża Mt Blanc. Przewodnicy z lokalnego związku przewodników w Chamonix pokazywali techniki chodzenia w rakach, wiązania się liną na lodowcu, wyciągania partnera ze szczeliny. Zaletą szkoleń była ich przystępna cena – dzień kosztował 35 euro (plus bardzo atrakcyjna cena biletu na zazwyczaj drogą kolejkę). Także bardziej doświadczeni uczestnicy mogli znaleźć coś dla siebie, wybierając wspinanie w trudnościach od PD do D w dwuosobowej grupie z przewodnikiem, co kosztowało 90 euro (kolejka w cenie) – ciągle taniej niż wynajęcie przewodnika w lokalnym biurze.
Niektóre warsztaty były jeszcze atrakcyjniejsze, bowiem prowadziły je gwiazdy wspinaczki. Nina Caprez i Josune Bereziartu podpowiadały, jak efektywniej wspinać się w skałach i na drogach wielowyciągowych, a Kanadyjczyk Will Gadd uczył podstaw wspinania w lodzie.
Wśród uczestników z 19 krajów nie zabrakło polskiego akcentu – spośród wielu rodaków utworzyły się nawet grupy, które miały okazję na szkolenie pod okiem Maćka Ciesielskiego (co widać na filmie promocyjnym z wydarzenia).

Mina Leslie-Wujastyk i Nina Caprez (fot. Sara Szeremeta)
Po rejestracji w miasteczku namiotowym, gdzie rezydowali sponsorzy (Arc’teryx, Petzl, Gore-Tex, Suunto) można było wypożyczyć sprzęt testowy – kurtki i spodnie Arc’teryxa z Gore-texu, buty Scarpy czy raki Petzla. Następnie większość grup wjeżdżała prosto na 3802m kolejką linową na l’Aiguille du Midi (windą można wjechać nawet wyżej – na 3842 m), by następnie zejść granią na lodowiec, początek drogi na Mt Blanc. Po całej przełęczy Midi i lodowcu Vallée Blanche chodziły grupki 6-osobowe, uczące się regulować linę w czasie marszu czy budować stanowiska w śniegu. A tuż obok południowa ściana Midi m.in. z Drogą Rebuffata (6a/ 5.10a, 200 m), schronisko Cosmiques oraz panoramiczny widok na Mt Blanc, Grandes Jorasses, l’Aiguille Verte.

W drodze na Petit Flambeau z przełęczy Helbronner (fot. Sara Szeremeta)
Trójki wspinaczkowe zapuszczały się jeszcze dalej – na granie Pointes Léchenal oraz l’Arete de Cosmiques. Pogoda była względnie łaskawa – tylko w sobotę ze względu na silny wiatr większość ekip szkoliła się na 2300 m na stacji pośredniej kolejki – Plan de l’Aiguillle. Natomiast w słoneczną niedzielę przewodnicy chętnie zabierali na przejażdżkę ponad całym masywem Mt Blanc panoramiczną kolejką na przełęcz Helbronner (3462m) po stronie włoskiej, skąd można podziwiać drogi wspinaczkowe na Mt Blanc du Tacul czy Grand Capucin.

Kolejka Helbronner nad Glacier du Geant (fot. Sara Szeremeta)
Po zakończonym szkoleniu uczestnicy, a także ci, którym nie udało się na szkolenie zapisać ze względu na ogromne zainteresowanie wydarzeniem, mogli naostrzyć raki oraz uszyć sobie małą torebkę z Gore-texu w specjalnie ustawionym miasteczku namiotowym. W piątek odbyły się prelekcje o konserwacji sprzętu (Petzl), sposobach unikania kontuzji czy rozpoznawaniu objawów choroby wysokościowej. Dodatkowo, przewodniczka Isabelle Santoire żegnała najlepszego ekstremalnego narciarza świata i swojego dobrego kolegę, z którym organizowała zeszłoroczną Akademię, Rémy Lécluse’a, który zginął w zeszłym roku na Manaslu.

Isabelle Santoire – jedna z 16 przewodniczek górskich we Francji – na Petit Flambeau
(fot. Sara Szeremeta)
W sobotę Nina Caprez i Will Gadd poprowadzili przekrojowy wieczór filmowy, z realizacjami ze swoich wypraw. Wśród filmów znalazły się Silbergeier o pierwszym kobiecym przejściu drogi w paśmie Rätikon w Szwajcarii przez Ninę Caprez czy robiący wrażenie trial rowerowy z Mt Cevedale w Austrii Haralda Philippa – The Sea of Rock. Nie zabrakło relacji z wyprawy do Pakistanu na Latok II, gdzie grupa Francuzów wyznaczyła nową drogę Théoreme de la peine (ED-, M5, 2000 m), jak również ekstremalnej Holtanny z relacją o pierwszym skoku BASE na dalekiej od cywilizacji Antarktydzie. Przegląd zamknął film Willa Gadd’a o wspinaczce lodowej na lodospad Hunlen (5.9 A2, 370m) w Kanadzie.

***
Arc’teryx, zachęcony tegorocznym sukcesem, obiecuje kolejną edycję. Zresztą w Chamonix pojawia się coraz więcej podobnych wydarzeń – na początku czerwca m.in. Mammut, Beal i Black Diamond udostępnili sprzęt do testów na Chamonix Mountain Festival, a w lipcu można będzie zobaczyć filmy krótkometrażowe i wziąć udział w warsztatach fotografii i filmowania outdoorowego na Chamonix Adventure Festival.
Sara Szeremeta
CIESZ SIĘ WSPINANIEM, CIESZ SIĘ CZYTANIEM
Mamy nadzieję, że ten tekst Ci się spodobał, że Cię zainspirował, zaciekawił, dostarczył Ci informacji. Jeśli tak to zachęcamy Cię do wsparcia serwisu. Dzięki Tobie będziemy mogli działać jeszcze lepiej. Wielkie dzięki! Do zobaczenia na ściance albo w skałach.
REKLAMA
akademia alpejska...
fajna relacja, brak mi tylko info o Polakach biorących udział - był przynajmniej jeden Polak przewodnik pracujący podczas eventu (mc;-)…
Odpowiedzi: 3