Podsumowanie wyprawy PZA do środkowej Norwegii
Na przełomie lutego i marca br. w rejonie dolin Eikesdalen i Litledalen działała siedmioosobowa grupa polskich wspinaczy. Gosia Jurewicz, Józek Soszyński, Jasiek Kuczera, Marcin Księżak, Jarek Woćko, Andrzej Sokołowski oraz niżej podpisany pomysłodawca wyjazdu, Przemek Memek Cholewa.

Dolina Litledalen z filarami Harstadnebba i Langrabbpigen (fot. Małgosia Jurewicz)
***
Środkową część Norwegii znam dość dobrze, gdyż od wielu lat pracuję w rejonie nieodległego Oppdal i wiele razy odbywałem wycieczki w kierunku wybrzeża, zafascynowany tamtejszymi górami. Wspinając się z norweskimi kolegami uzmysłowiłem sobie, że lokalni wspinacze w większości skupiają się na lodospadach, pozostawiając wiele kilkusetmetrowych urwisk skalnych nadal nietkniętych. Na pewno przyczyniło się do tego duże zatrawienie skały, które startując niemal wprost z poziomu morza, osiągają wysokość bezwzględną 1800 m.
Dla nas, taterników, zimowe trawki stanowią wręcz dodatkową zaletę, więc postanowiliśmy sprawdzić, jakie będzie to norweskie mikstowe wspinanie. Mając sporą kolekcję zdjęć ścian i filarów dolin Litldalen i Eikesdalen nietrudno było mi znaleźć towarzyszy wyprawy. Za bazę obraliśmy sobie przytulny domek w Eresfjord, zaledwie 15 minut podejścia od zachodnich ścian masywu Goksoyra. Pogoda przez 3 tygodnie naszego pobytu pozwoliła zrealizować większość z zaplanowanych wspinaczek.
Wspięliśmy się w trójkowym zespole (Gosia, Józek i ja) zachodnim filarem N wierzchołka Goksoyra. Będziemy długo pamiętać tę fantastyczną linię, posiadającą wszelkie cechy superklasyka.

Masyw Goksoyra (fot. Józef Soszyński)
Podczas pierwszych godzin wspinaczki na lotnej asekuracji (III-IV, miejsca V) odnajdywaliśmy właściwą drogę wśród niezliczonych ścianek, trawersów, kominków, zaciątek i płyt. Po wyjściu na wypłaszczenie filara, otworzyła się przed nami niesamowita sceneria gór i fiordów środkowej Norwegii, oświetlona charakterystycznym dla tej szerokości geograficznej miękkim światłem. Natomiast górna część drogi zapewniła nam kilka świetnych, piątkowych wyciągów trawkowo-mikstowych na sztywnej asekuracji. Drogę skończyliśmy w zachodzącym słońcu po 10 godzinach.

Gosia Jurewicz na zach. filarze N wierzchołka Goksorya (fot. Józef Soszyński)
W rejonie Eiksdalen pozostawiliśmy własny ślad, wytyczając dwie nowe drogi na 450-metrowej ścianie, znajdującej się nad naszym lokum. Ice Forest, droga Jaśka Kuczery i Marcina Księżaka, zaczynająca się przyjemnym 3-wyciągowym lodem oraz Vertical Garden Józka Soszyńskiego i moja, dostarczyły nam kupę radości z pokonywania dziewiczego terenu. Stanowiska i zjazdy z drzew stanowią niewątpliwy atut obu linii, powstałych w sumie z przypadku pod koniec naszego pobytu – zagrożenie lawinowe nie pozwoliło nam działać na większych formacjach.

Bula Goksoyra, nowe drogi
(oprac. Józef Soszyński, Marcin Księżak / fot. Jan Kuczera)
Powspinaliśmy się również na lodach. Z Sokołem udało się nam zrobić 450-metrowy Brudesloret WI5, Jasiek i Marcin natomiast załoili górny próg Mardalsfossen WI6 czyli 297 m totalnego pionu, czwartego co do wysokości lodospadu na świecie o swobodnym spadku (dolny, łatwiejszy próg 350 m wysokości w tym sezonie nie wylał wystarczająco).

Memek na dziewiczym lodzie WI5 (fot. Jarosław Woćko)
O przejściu wyjazdu czyli Drodze Polskiej na Tagveggen, poświęconej pamięci Maćka Berbeki i Tomka Kowalskiego, mogliście przeczytać na wspinanie.pl już wcześniej.

Marcin na ostatnich metrach „Drogi Polskiej” (fot. Andrzej Sokolowski)

„Droga Polska” (oprac. Marcin Księżak / fot. Jarek Woćko)
Podsumowując, środkowa Norwegia posiada wprost nieograniczony potencjał prowadzenia nowych dróg mikstowych na kilkusetmetrowych formacjach, w związku z czym uczestnicy tegorocznej wyprawy zapowiedzieli swój szybki powrót do krainy fiordów ;)
Kalendarium wspinaczek:
- 24.02- Gosia i Józek: Inste Strandkolvfossen 80 m WI5-, Yste Strandkolvfossen 120 m WI5
- 24.02 – Jarek i Przemek: Lodospad 80 m WI5
- 25.02 – Gosia, Józek i Przemek: Goksoyra, północny wierzchołek zachodnim filarem M5+, 900 m, 10h (3. przejście, 2. przejście zimowe)
- 26.02 – Jarek i Przemek: masyw Goksoyra zachodnim żlebem WI4, śnieg 40 stopni, 450 m
- 27.02 – Gosia, Józek, Jarek: Yste Mardola WI4+, 400 m
- 28.02 – Andrzej i Przemek: Brudesloret WI5, 450 m
- 28.02 – Jasiek i Marcin: Brudesloret WI5 bez 50 m (awaria czołowki)
W kolejnych dniach, ze względu na załamanie pogody (wysoka temperatura i opady deszczu), wszyscy uczestnicy podejmowali próby drytoolowe na pobliskiej skalnej ścianie w trudnościach około M7. Kiedy pogoda uległa poprawie, prowadzono dalszą działalność górską.
- 7.03 – Gosia, Józek, Jarek: Brudesloret 450m, WI5 bez dwóch wyciągów (złe warunki lodowe)
- 7-9.03 – Przemek, Andrzej, Jasiek, Marcin: Togveggen, nowa linia Droga Polska M7, VI+, A1+, 700 m
- 9.03 – Gosia, Józek: rekonesans na zach. filarze Harstadnebba do wysokości ok. 400 m
- 12.03 – Jasiek, Marcin: Bula pod Goksoyrą, nowa droga Ice Forest M5+, WI4, 450 m, 7h
- 14.03 – Józek, Przemek: Bula pod Goksoyrą, nowa droga Vertical Garden M6+, WI4, 450 m, 10h
- 14.03 – Jasiek, Marcin: Mardalsfossen WI6, 300 m
***
Pragniemy bardzo podziękować Polskiemu Związkowi Alpinizmu i www.hardrock-wspinanie.pl za pomoc w realizacji wyprawy oraz sponsorom sprzętowym Monkey’s Grip, Hi Mountain, Montano i FIXE za doskonałe produkty.

Przemek Memek Cholewa
CIESZ SIĘ WSPINANIEM, CIESZ SIĘ CZYTANIEM
Mamy nadzieję, że ten tekst Ci się spodobał, że Cię zainspirował, zaciekawił, dostarczył Ci informacji. Jeśli tak to zachęcamy Cię do wsparcia serwisu. Dzięki Tobie będziemy mogli działać jeszcze lepiej. Wielkie dzięki! Do zobaczenia na ściance albo w skałach.
REKLAMA
Nowe drogi w Norwegi
Gratulacje panowie, fajne wspinanie i do tego jeszcze nowe drogi. Pozdrawiam
Odpowiedzi: 1