30 stycznia 2012 09:56

Debiut kadry juniorów w Pirenejach

Pierwsze w tym roku zawody z cyklu Pucharu Świata w narciarstwie wysokogórskim rzuciły zawodników na drugi koniec Europy, do księstwa Andory. W Pireneje pojechała trzyosobowa kadra polskiej młodzieży: juniorzy Marysia Myślińska (KW Zakopane) i Bartek Bargiel (TKN Tatra Team) oraz kadetka Agata Cikowska (także TKN).


(fot. Monika Strojny)

  • Dwa dni zawodów Font Blanca

Miejscem rywalizacji były dwa kurorty leżące w malowniczym rejonie Północnej Doliny (Vallnord): w sobotę 21 stycznia seniorzy rywalizowali w verticalu w Arinsal. Vertical to stosunkowo krótka konkurencja, nie przekracza 1000 m przewyższenia i składa się tylko z podejścia.

W zawodach Font Blanca bezkonkurencyjni okazali się faworyci – Katalończyk Kilian Jornet Burgada, Polakom lepiej znany z licznych zwycięstw w biegach górskich oraz Francuzka Laetitia Roux, która w tatrzańskim Memoriale Malinowskiego 2011 zajęła 3. miejsce. Natomiast w niedzielę 22 stycznia start przeniesiono do Arcalis i tam zebrali się zawodnicy wszystkich kategorii wiekowych, także nasza reprezentacja.


(fot. Monika Strojny)

Wyścig indywidualny zaczynał się na wysokości 2220 m, na rozległym płaskowyżu La Coma. Trasa juniorów liczyła 4 podejścia, z czego na jednym obowiązkowo należało odpiąć narty i iść w rakach, a najwyższym punktem była przełęcz Cim Costa Grande 2685 m. Różnica przewyższeń wyniosła 1365 m. Juniorki i kadetki musiały pokonać 1000 m przewyższenia rozbitego na 3 podejścia i zjazdy, gdzie ostatni prowadził je ze szczytu Pic Peyregulis 2680 m.

  • Skały, żleby i kibice

Warunki wydawały się idealne: właściwie nie było wiatru, świeciło mocne słońce, panował lekki mróz i już dawno nie padał śnieg. To jednak sprawiło, że wyżej położone zakosy były lodowymi torami i wielu zawodników zsuwało się z nich. Organizatorzy ostrzegali też przed dwoma zjazdami, a szczególnie przed ostatnim, gdzie fragment prowadził stromym i wąskim żlebem z wystającymi płatami trawy.

Nasza kadetka powiedziała, że w tamtym miejscu chciała się zatrzymać i już nie zjeżdżać, ale adrenalina zrobiła swoje. Natomiast Marysia Myślińska miała mniej szczęścia. Na finałowym zjeździe poślizgnęła się na lodzie i wyhamowała dopiero na skałach. Do mety dojechała poobijana, ale szczęśliwa, bo takiej trasy w Polsce spodziewać się można tylko w Tatrach przy bardzo dobrych warunkach śniegowych.


(fot. Monika Strojny)

W Andorze tylko pierwsze kilkaset metrów prowadziło po nartostradzie, resztę wyznaczono w wymagającym, wysokogórskim terenie z dala od wyciągów. Nad głowami latał helikopter miejscowej telewizji, a na mecie zebrało się kilkuset kibiców. Może i w Polsce  doczekamy  chwili, gdy podczas finiszu najlepszego zawodnika odezwą się setki dzwonków, okrzyków i braw…

Wyniki kadry młodzieżowej:

Agata Cikowska (kadetka) 1h 58min 19s – 6. miejsce
Maria Myślińska (juniorka) 1h 48min 56s – 7. miejsce
Bartek Bargiel (junior) 1h 54min 50s – 16. miejsce

Monika Strojny




  • Komentarze na forum Dodaj swój wątek

    Brawo siostra [1]
    i cała kadra, graty!

    30-01-2012
    mloskot