23 listopada 2011 19:43

Udany debiut Sonnie Trottera na El Capitanie

Sonnie Trotter jest jednym z czołowych kanadyjskich wspinaczy skalnych. Ma na swoim koncie szereg niezwykle trudnych wielowyciągówek, dróg na własnej asekuracji i przejść sportowych. Mieszka z żoną w Squamish i jego zawód to wspinanie. Jednak dopiero w tym roku pierwszy raz odwiedził dolinę Yosemite.


Sonnie Trotter (fot. Ben Moon)

O walce na The Prophet, którą Sonnie stoczył wraz z Willem Stanhopem informowaliśmy już wcześniej. Nie był to łatwy cel, jak na debiut na El Capitanie. Pisaliśmy o trudnościach technicznych i psychicznych związanych z powtórzeniem tej drogi marzenia Leo Houldinga. Przez prawie 6 tygodni panowie walczyli z nią i kiedy wydawało się, że im się nie uda, z Bishop dotarły dobre wiadomości.

W ostatniej trzydniowej próbie Sonnie przeszedł klasycznie wszystkie wyciągi. Najtrudniejszy technicznie wyciąg tzw. A1 Beauty, padł za drugą przystawką, ale co równie ważne zespół wreszcie przebił się przez dolne niezwykle „powietrzne” wyciągi. Niestety kluczowe trudności zatrzymały Willa i tym samym zapowiada on powrót na The Prophet w przyszłym sezonie.


Wspinaczka na „The Prophet” (fot. www.sonnietrotter.com)

A tak o drodze wypowiada się Sonnie na swoim blogu:

Tu nie chodzi tylko o wyciąg A1 Beauty. Wszystkie elementy na tej drodze składają się w idealną całość. Początek i koniec wszystkiego. Myślę, że to była najbardziej dzika i satysfakcjonująca wspinaczka w moim życiu. Jedna z najtrudniejszych dróg, jakie robiłem, a zarazem pierwsza na El Capitanie. I cieszę się, że mam to już za sobą.

Według ostatnich relacji na ścianę wrócił natomiast Tommy Caldwell…

Adam Pustelnik (adidas, Five Ten, Black Diamond)

Źródła: sonnietrotter.com




  • Komentarze na forum Dodaj swój wątek

    Caldwell juz sobie darowal... [3]
    ... wlasnie przyczytalem, ze odpuszcza Dawn Wall na jakis czas,…

    24-11-2011
    RockShock