14 lipca 2009 09:05

Zakopiańskim szlakiem Mieczysława Karłowicza

Sto lat po śmierci Mieczysława Karłowicza w lawinie pod Małym Kościelcem Polskie Wydawnictwo Muzyczne postanowiło wydać po raz drugi książkę Macieja Pinkwarta uzupełniając pierwsze wydanie zdjęciami i nieco je rozszerzając. Atrakcyjna, choć nieagresywna szata graficzna powoduje, że wręcz chce się ją wziąć do ręki i natychmiast zacząć czytać, co też uczyniłem.


“Zakopiańskim szlakiem Mieczysława Karłowicza”
Maciej Pinkwart, PWM 2009

Książka dostępna w naszej księgarni.

Karłowicz to postać niebanalna, nie będę tu streszczał książki, ale nawet gdyby nie był kompozytorem u progu wielkiej kariery to i tak byłby postacią wartą takiego wspomnienia. Był oryginałem podążającym własnymi ścieżkami, pionierem zimowego taternictwa, wyznawcą szukania w górach wrażeń estetycznych i prymatu tychże nad samym czynem. Jednocześnie był autorem wyryp, których trasy nawet dzisiaj w oswojonych szlakami i schroniskami Tatrach wymagają niezłej kondycji i znajomości gór. To niesamowite, nieczęste, bardzo imponujące połączenie wyrazistej duchowości i wytrenowanej siły fizycznej.

Autor tej książki Maciej Pinkwart to znany specjalista od Zakopanego i Tatr, ale tym razem na szczęście podporządkował swój gawędziarski talent głównemu bohaterowi książki, a nie promowaniu swojej osoby. Czyta się ją świetnie, może dlatego, że nie jest to typowa biografia skupiona na szczegółach i zapewniam, że nie będzie dane nudzić się w czasie jej czytania. Autorowi udało się dobrze wyważyć proporcje i jest wystarczająco o muzyce, działalności taternickiej i oczywiście samym Karłowiczu, a wszystko to dostajemy podane na wyrazistym tle tego, co działo się w tym czasie w Zakopanem. Przewija się więc w książce niemało postaci znanych, historycznych, jak choćby Ignacy Paderewski czy Helena Modrzejewska. Mnóstwo w tle postaci istotnych dla Tatr, jest więc Mariusz Zaruski, Tytus Chałubiński czy Stanisław Witkiewicz.

W części poświęconej twórczości Karłowicza Maciej Pinkwart uparcie lansuje tezę, iż w muzyce Karłowicza brak jest bezpośrednich odniesień do Tatr czy folkloru, tak jak ma to miejsce w twórczości Szymanowskiego lub Kilara. Można się z tym zgodzić lub nie, ale jeśli chcemy sami sobie wyrobić zdanie to wystarczy posłuchać “Odwiecznych pieśni”. Bogusław Schäffer prowokacyjnie, więc z lekką przesadą, nazwał Karłowicza największym po Chopinie kompozytorem polskim. Tak, czy inaczej żal, iż Karłowicz dołączył do grupy twórców, którzy nie zdążyli się w pełni wypowiedzieć i możemy jedynie domyślać się w jakim kierunku mogłaby pójść ich twórczość.

Do książki mam tylko jedno zastrzeżenie, autor pisze, że fotografie Karłowicza są niezaprzeczalnym osiągnięciem artstycznym, szkoda więc że w tak perfekcyjnie wydanej książce znalazły miejsce jedynie trzy fotografie Karłowicza, w tym dwie ostatnie wykonane w czasie feralnej, tragicznej wycieczki ósmego lutego 1909 roku. Miłośnikom fotografii górskiej narzekającym na wagę lustrzanek muszę uzmysłowić, że Karłowicz chodził po Tatrach z wielkim aparatem do zdjęć o formacie 16 na 18 cm.

Książkę uzupełniają dodatki – indeks utworów muzycznych, kalendarium życia Karłowicza oraz spis jego tatrzańskich artykułów.

Karłowicz był pierwszą śmiertelną ofiarą w historii polskiej turystyki zimowej, co jest o tyle paradoksalne, że to właśnie on podłożył podwaliny pod powstanie Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego. Setna rocznica jego śmierci to odpowiednia okazja by zachęcać do zapoznania się z jego twórczością muzyczną, fotograficzną oraz podejściem do gór jako świątyni. Pozostaje wierzyć, że motto Non omnis moriar (‘Nie wszystek umrę’) wyryte na kamieniu znajdującym się w miejscu śmierci Karłowicza sprawdzi się. Osobiście zachęcam do słuchania łatwo już dostępnej w znanych wykonananiach (Nigel Kennedy) twórczości samego Karłowicza, ale także do wysłuchania utworu “Kościelec 1909” Wojciecha Kilara, znakomicie oddającego atmosferę ostatniego dnia życia bohatera powyższej ksiązki.

Andrzej Mirek

Książka dostępna w naszej księgarni.




  • Komentarze na forum Dodaj swój wątek

    Andrzej Mirek kontra Karłowicz [15]
    Człowieku, zanim napiszesz o muzyce w kontekście gór, posłuchaj jej…

    6-12-2009
    VeroEikon