9 stycznia 2008 08:01

Wieńczysław Kogut

Wielce zasmuceni powiadamiamy, że w wieku 83 lat zmarł nasz serdeczny kolega

WIEŃCZYSŁAW KOGUT

żołnierz AK batalionu Skała i oddziału Kedywu Błyskawica,
inżynier mechanik, wieloletni pracownik Instytutu Obróbki Skrawaniem i Centralnego Ośrodka Chłodnictwa,
członek zwyczajny Klubu Wysokogórskiego Kraków, instruktor taternictwa, od 1991 r. związany z Sekcją Wspinaczkową KS “Korona” w Krakowie, której był członkiem honorowym.

Odprowadzenie Zmarłego odbędzie się w czwartek,
10 stycznia 2008 o godz. 10.20 ze starej kaplicy
na cmentarzu Batowickim w Krakowie

Przyjaciele z Sekcji Wspinaczkowej
Klubu Sportowego “Korona” Kraków
oraz z Klubu Wysokogórskiego Kraków

WIENIEK

Z początkiem grudnia zostaliśmy wstrząśnięci wiadomością o samotnej śmierci naszego serdecznego kolegi Wieńczysława Koguta. Żył samotnie i umarł samotnie, nie wiadomo kiedy. 3 listopada 2007 roku znalaziono go martwego we własnym mieszkaniu. Nie miał rodziny, pozostało grono przyjaciół z Sekcji Wspinaczkowej KS Korona, którego był członkiem honorowym. To oni zajęli się jego pochówkiem.


Wieńczysław Kogut
(fot. Józef Nyka)

Wieńczysław Kogut urodził się 18 maja 1924 roku w Oświęcimiu, ale rodzina już przed wojną zamieszkała w Krakowie, przy ul. Starowiślnej. Ojciec Tomasz, był naczelnikiem Urzędu Skarbowego. Starszy brat zginął w kampanii wrześniowej 1939 roku, siostra już także nie żyje.

W czasie wojny Wieniek ps. Orlot działał w partyzantce AK, w samodzielnym batalionie “Skała” oraz w oddziale Kedywu “Błyskawica”. Należał też do harcerstwa.

W 1952 roku ukończył Wydziały Politechniczne AGH i jako inżynier mechanik podjął pracę na stanowisku starszego asystenta w Instytucie Obróbki Skrawaniem, skąd odszedł 31 lipca 1961 roku. Następnie od 1 maja 1963 do 5 sierpnia 1968 był kierownikiem w Centralnym Ośrodku Chłodnictwa – Pracownia Urządzeń Klimatyzacji. Odszedł na własną prośbę (w związku z ujawnioną chorobą, jak mówi Jerzy Wala).

Karol Jakubowski opowiada, że to on wciągnął Wieńka do Klubu Wysokogórskiego jako swego druha z partyzantki. Wielu kolegów trafiło w dolinki podkrakowskie i skałki z lasu, taternictwo, wspinanie były w tych czasach azylem wolności.
Wieniek nie jest jeszcze odnotowany jako kandydat do Klubu w roku 1951. Prawdopodobnie trafił tam w latach 1952-1953, jego partnerzy albo odeszli wcześniej albo nie pamiętają Wienia. Jerzy Wala mówi, że szkolił go na kursie Adam Górka. Mówi też, że byli razem na obozie zimowym dla zaawansowanych w Tatrach prowadzonym jeszcze przez Wawrzyńca Żuławskiego.

Wieniek szybko i na zawsze połknął bakcyla wspinaczkowego. Jego najczęstszymi partnerami byli w latach 50. Eugeniusz Rachwał, Roman Łazarski ps. Generał, bracia Walowie. Mogę odnotować I przejście prawej części Małego Jaworowego z Romanem Łazarskim (10.08.1956) i II zimowe wejście na Granaty kominem Drege’a, także z Łazarskim (29-30.12.1957).

Gdy poznałam go w Skałkach Podkrakowskich jako kursantka w roku 1955 miałam go już za dobrego i doświadczonego wspinacza. W 1957 roku (przypuszczalnie) ukończył kurs instruktorski. Jako instruktor brał przez szereg lat udział w szkoleniu komandosów.

Miał dobre wyniki sportowe, trafił więc na listy wyjazdowe i w roku 1959 wziął udział w wyjeździe klubowym w Kaukaz Centralny. Z wyjazdu tego w tomie II “W skałach i lodach świata” na stronie 381 odnotowane są następujące wejścia z udziałem Wieńczysława Koguta:

  • Bżeduch (4272 m) pn.-zach. granią, A. Dyrcz, W. Kogut, Z. Siwak, Sitnikowa , 21.07.1959;
  • Szcheldy-Tau, wschodni wierzchołek (4320 m), wejście od południa – T. Bartczak, H. Jaremba, W. Kogut, A. Wala, 27-30.07.1959;
  • Pik Profsojuzow (4106 m) przez lodowiec Ach-Su, W. Kogut, W. Olech, A. Wala, 3.08.1959;
  • Pik Fizkulturnik od północy i zejście na przełęcz Średnią, W. Kogut, W. Olech i A. Wala, 3.08.1959.

Dokonania skałkowe Wienia, to m.in. nowe drogi w Skałkach Podkrakowskich, a zwłaszcza ulubionej Dolinie Kobylańskiej: Brudny Kominek V+ (Turnia z Krokiem, 1955), Kant Kuli (Kula, hakowo, 1956), Rysa Koguta V (Filar Obok Garażu, 1957), 300 Dni w Compakcie (Turnia z Krokiem, hakowo, 1957) Depresja Koguta V (Przydrożn Skała 2, 1959), Filarek Koguta IV+ (1959). W Dolinie Bolechowickiej Wieniu wspólnie z Ryszardem Łazarskim w 1959 przehaczył dzisiejszy Letni Romans na Murze Pokutników.

Pod koniec lat 60. ujawniła się u Wieńka choroba psychiczna – schizofrenia. Odseparował się od dawnych kolegów i przyjaciół, zwłaszcza od tych, którzy chcieli go namówić na leczenie. Z czasem przeszedł na rentę i latami klepał biedę. W 1984 roku umarła mu matka, z którą mieszkał. Zmienił mieszkanie.


Wieniu na "Trawersie Wienia" na Zakrzówku
(fot. Witold Stańczyk)

Przy życiu trzymało go wspinanie. To może dzięki wspinaniu pozbierał się. Stałe utrzymywanie się w dobrej formie i pokonywanie wspinaczkowych problemów dawało mu wielką satysfakcję. Można go było spotkać na Zakrzówku lub w Skałkach Podkrakowskich; wyjazdy w Tatry stały się za drogie. Na Zakrzówku spotykał młodych wspinaczy, którym zaimponował swymi umiejętnościami. Z czasem zaprzyjaźnił się z nimi. Gdy założyli Sekcję Wspinaczkową w Klubie Sportowym “Korona”, budując tam sztuczną ścianę przyjęli go do swej Sekcji jako członka honorowego. Jeszcze dwa lata temu zadziwiał formą i kondycją.


Wieniu z Karolem Jakubowskim na pogrzebie Stanisława Worwy, 25 III 2003 (fot. Barbara Morawska-Nowak)

W 2003 roku został wyróżniony przez Polski Związek Alpinizmu medalem stulecia alpinizmu.

Barbara Morawska-Nowak

Więcej zdjęć Wienia znajdziecie w tym wątku na forum, zaś tutaj znajdują się zebrane wspomnienia i anegtotki o Nim.

Tagi:



  • Komentarze na forum Dodaj swój wątek

    Nekrolog - W Kogut [1]
    Dzisiejszy Dziennik Polski w Krakowie: "Środowisko Żołnierzy Krakowskiego "Kedywu" i…

    15-01-2008
    DEF