6 listopada 2007 08:01

Pierwsze klasyczne przejście trudnej drogi na Grandes Jorasses

Szkocki zespół Guy Robertson i Pete Benson dokonał pierwszego klasycznego przejścia, liczącej 38 wyciągów Gousseault Route na Grandes Jorasses.


Północna ściana Grandes Jorasses z zaznaczoną na czerwono linią "Drogi Gousseaulta" (fot. Damian Benegas/alpinist.com)

Przejścia północnej ściany Grandes Jorasses w tej linii jako pierwszy próbował w 1971 roku zespół Rene Desmaison i Serge Gousseault. Ich próba zakończyła się śmiercią Gousseaulta i uratowaniem po ciężkiej akcji ratunkowej samego Desmaisona.

W 1973 roku Desmaison wrócił na urwisko w towarzystwie Giorgio Bertone i Michela Claret, aby dokończyć drogę, wycenioną wówczas na VI 6a A1/A2, 1200m. Do tegorocznego przejścia Szkotów droga miała tylko sześć pełnych przejść. Wszystkie z wykorzystaniem w mniejszym bądź większym stopniu techniki hakowej.

Robertson i Benson jako pierwsi przeszli drogę klasycznie, wyceniając ją na VI 6c M5/M6, 1200m.


Guy Robertson na "Drodze Gousseaulta" (fot. Pete Benson/alpinist.com)

Po wcześniejszej rozgrzewce na klasyku Aiguille du Midi Dame du Lac dwójka Szkotów skierowała swe kroki ku właściwemu celowi. Chociaż nosili się z zamiarem przejścia drogi już od kilku lat, to dopiero niedawna śmierć Desmaisona przyspieszyła ich decyzję o zmierzeniu się z tą linią i nadała całemu przedsięwzięciu nowy wymiar duchowy. Na drodze znaleźli znakomite warunki lodowe, piękny dry-tooling i żywcem wyciągnięty z Gogarth skalny wyciąg E3 wysoko na headwallu. Pomimo tego, że droga uchodziła za pozbawioną dobrych miejsc biwakowych, szkocki zespół znalazł trzy odpowiednie do biwakowania miejscówki. Mimo opóźnienia wynikającego z upuszczenia dziabki (obaj wspinali się oczywiście bez smyczy), szybko zresztą znalezionej, osiągnęli szczyt późno po południu, czwartego dnia wspinaczki.

Droga Gousseaulta ma dwa warianty. Jeden wytyczony przez francuskiego wspinacza Patricka Berhaulta, łączy początek sąsiedniego Całunu z górą drogi w jej dwóch trzecich wysokości. Drugi wariant, którym wspinali się Szkoci, zaczyna się jeszcze bardziej na prawo i przecina się na początku z drogą Rolling Stones (6a A2, 1100m, Kutil, Prochaska, Slechta, Svejda, 1979). To właśnie tym wariantem prawdopodobnie jako pierwsi przeszli drogę Tobin Sorenson i Gordon Smith w 1976 roku, a następnie Francois Marsigny i Olivier Larios w 2003 roku.

Zarówno Marsigny jak i współautor tegorocznego przejścia Robertson sugerują, że prawy wariant jest właściwszym sposobem przejścia drogi, jako bardziej logiczny. Szkoci potwierdzili także wcześniejszą opinię Francois Marsigny, że Droga Gousseaulta to prawdopodobnie najlepsza mixtowa droga w Alpach. Na drodze napotkali dużo starego sprzętu w postaci poręczówek, resztek lin i taśm – prawdopodobnie z pierwszej próby Desmaisona, zakończonej śmiercią Gousseaulta i późniejszego pierwszego przejścia. Bowiem autorzy drugiego przejścia, Sorenson i Smith donosili w 1976 roku o korzystaniu podczas swojego przejścia z części pozostawionego w ścianie sprzętu. Szkoci przeszli drogę bez korzystania z jakiegokolwiek sprzętu, znalezionego w ścianie i bez korzystania z hakówki, stając się tym samym autorami pierwszego klasycznego przejścia tej jednej z najtrudniejszych alpejskich dróg.

Wilan

Źródła: Alpinist

Tagi:



  • Komentarze na forum Dodaj swój wątek
    Brak komentarzy na forum