5 sierpnia 2007 08:01

Test wspinania.pl: Lekkie kurtki membranowe – opinie

Oto opinie naszego teamu testerów, który przez kilka miesięcy, w różnych warunkach, sprawdzał przydatność kurtek w działalności wspinaczkowej i turystycznej. Ogólne podsumowanie i wyniki testu znajdziecie – tutaj.

Opisy kurtek:

Prezentacja cech i opisy producentów.

—————————————————————-
Losar ALVIKA

Kurtkę testowaliśmy w Tatrach oraz podczas drytoolingu na Zakrzówku w warunkach zimowych. W Tatrach towarzyszyła nam podczas wspinaczek na Buli Pod Bandziochem (załamanie pogody, silny wiatr, opad deszczu ze śniegiem, temp od -3° do 0°C), Filarze Kopy Spadowej oraz wypadów skiturowych.

Pod kurtkę zakładaliśmy w temperaturach około 0°C bieliznę antypotną, lekki softsell lub bluzę ze stretchu, w przypadku niższych temperatur dodatkowo polar 200 oraz na stanowiskach cienką kurtkę puchową.

Losar to jedyna z testowanych technicznych kurtek, która zdecydowanie różniła się od swoich konkurentek. Ze wspinaczkowego punktu widzenia kurtka Alviki razi mocno anachronicznym designem i materiałami z jakich została wykonana (np. obfitość wewnętrznej siateczki, stosowanej w przypadku gdy z membraną połączony jest jedynie materiał zewnętrzny). Jest to raczej propozycja dla turystów, którzy nie szukają najnowszych rozwiązań oraz dla tych, którzy wyruszają na eskapady gdzie nie liczy waga i dopasowanie.

Krój Losara mocno odbiega od obowiązujących technicznych trendów – kurtka jest zbyt obszerna (również na rękawach) i bardzo długa. Mimo luźnego kroju, kurtka nie radzi sobie dobrze w teście z podnoszeniem rąk, podczas którego opadają mankiety, a dół kurtki unoszony jest do góry.

Obszerny krój daje się również we znaki w przypadku kaptura i połączonej z nim, zapinanej na rzepy, gardy. Garda nie jest zintegrowana z kołnierzem, co ma swoje dobre – wysokie, sztormowe, zabezpieczenie przed wiatrem, oraz złe strony – kłopotliwe, np. przy założonym kasku lub przy zalodzeniu rzepów, zapinanie obszernych jej połów oraz brak regulacji wysokości gardy – przy założonym kapturze duże poły gardy powinny być cały czas zapięte, w przeciwnym razie zwisają irytująco na boki. Sam kołnierz regulowany jest za pomocą tylnego ściagacza, z kolei objętość kaptur można dostosowywać za pomocą dwóch przednich ściągaczy oraz tylnej regulacji (archaiczny patent – zwykła taśma z klamerką). Nie grzeszy nowością również regulacja ściągaczy, do której potrzebne są dwie ręce. Wewnętrzna strona kaptura wyłożona jest siateczką, zakończoną z przodu dodatkowym materiałem wewnętrznym przez, który przechodzi przedni ściągacz. Mamy dzięki temu jakby dodatkowy wewnętrzny kaptur, który niezależnie od zewnętrznego przylega do głowy lub kasku – w zasadzie przednia regulacja kaptura wpływa tylko na materiał wewnętrzny. Ten patent wywołuje mieszane uczucia związane z nadmiarem niepotrzebnego materiału, jednak dostarcza on udanego zabezpieczenia przed wiatrem. Pracę kaptura wspomaga usztywniony, nie ulegający deformacji, daszek. Sam kaptur można zrolować i schować do kołnierza.

Najważniejszą zaletą Losara są bez wątpienia właściwości wodooporne membrany Alviki – kurtka nie przepuszcza w zasadzie wody. Całość wspomagają podklejane szwy oraz laminowane zamki kieszeni. Dostęp do zwykłych zamków – głównego oraz otworów wentylacyjnych chronią podwójne, szerokie patki. Losar nie przemókł ani górach ani w testach prysznicowych, sam materiał charakteryzują się również dobrą impregnacją. Wilgoć pojawiła się jedynie na końcu rękawów, gdzie wystają, łatwo nasiąkające, wewnętrzne mankiety.

Bez zarzutu Losar radzi sobie z podmuchami wiatru, dostarczając komfortu nawet w najgorszych warunkach. Barierę tworzy membrana Windprotec oraz dodatkowe zabezpieczenia w postaci: mankietów wewnętrznych z gumką, wyposażonego w ściągacz kołnierza, wspomnianych już kaptura i gardy, a także sięgająca do ud długość kurtki (to chyba jedyna zaleta wynikająca z takiego kroju kurtki).

Testy związane z oddychalnością już nie były dla Alviki zbyt łaskawe. Duża ilość materiału, nadmiar wewnętrznej siateczki szybko dawał się we znaki na górskich podejściach. Zapocenie pojawiało się zdecydowanie szybciej niż w przypadku pozostałych kurtek, sytuację ratowały trochę dobrej długości i odpowiednio rozlokowane otwory wentylacyjne. Uczucie przegrzania potęgował z kolei łatwo łapiący wilgoć materiał wewnętrzny.

Losar ma cztery kieszenie, trzy – zewnętrzne (dwie główne, oraz jedną na prawym rękawie) oraz jedną napoleońską usytuowaną pod patką chroniącą zamek główny. Z kieszenie głównych można korzystać po założeniu uprzęży.

Długi krój kurtki nie wpółpracuje dobrze z uprzążą wspinaczkową powodując zbieranie się dużej ilości materiału na brzuchu i piersiach. Jego nadmiar przeszkadza podczas operacji sprzętowych i wspinania.

Losar Alviki to kurtka pełna sprzeczności – rażąca złym krojem, ale dostarczająca porządnego zapezpieczenia w ciężkich warunkach pogodowych. To zdecydowanie propozycja dla tych, dla których nieprzemakalność i wiatroodporność to najważniejsze cechy odzieży. Nas jednak raziły liczne archaizmy (np. ściągacze i taśmy regulujące, wewnętrzny zamek do polara, plastikowe klamerki do przypięcia rękawiczek) oraz zwiększające wagę kurtki rozwiązania, takie jak: materiał wewnętrzny, szerokie patki, długi krój, rozbudowany kaptur i garda. Dużym minusem jest również słaba oddychalność materiału oraz zbyt obszerny “niewspinaczkowy” krój, utrudniający wszelkie operacje sprzętowe. Do zalet należy zaliczyć natomiast niską podatność na zabrudzenia, wytrzymałość na uszkodzenia, wygodne końcówki suwaków oraz zastosowanie zamków YKK. Dla wielu najważniejszą cechą Losara będzie jego ceną – “wszak to nie kurtka się wspina, a złej baletnicy…” To w zasadzie jedyna z testowanych przez nas kurtek zewnętrznych w cenie poniżej 1000 PLN!

Zalety:

  • Cena
  • Właściwości wodoorporne
  • Właściwości wiatroszczelne
  • Wytrzymałość materiału

Wady:

  • Waga
  • Oddychalność
  • Słaba jakość ściągaczy i regulacji kaptura
  • Zbyt obszerny i za długi krój kurtki
  • Krój rękawów
  • Nadmiar wewnętrznego materiału “siateczka” – stara technologia

—————————————————————-
Elysian BERGHAUS

Kurtkę testowaliśmy w Tatrach oraz podczas drytoolingu na Zakrzówku w warunkach zimowych. W Tatrach towarzyszyła nam podczas wspinaczek na Buli Pod Bandziochem (załamanie pogody, silny wiatr, opad deszczu ze śniegiem, temp od -3° do 0°C), Filarze Kopy Spadowej, wschodniej ścianie Rysów (temp od -5° do 15°C) oraz wypadów skiturowych.

Pod kurtkę zakładaliśmy w temperaturach około 0°C bieliznę antypotną, lekki softsell lub bluzę ze stretchu, w przypadku niższych temperatur dodatkowo polar 200 oraz na stanowiskach cienką kurtkę puchową.

Elysian to jedyna wśród testowanych przez nas kurtek wykonana z materiału nowej generacji firmy Gore Tex czyli Pro Shella. Łatwo dostrzegalne – poza lepszymi paramterami oddychalności i wytrzymałości – cechy to bardziej gładka w stosunku do XCR struktura materiału wewnętrznego (przez co lepiej współpracująca z wewnętrzną odzieżą) oraz węższe (10 mm) taśmy podklejające szwy. Krój kurtki jest dopracowny, spełnia prawie wszystkie techniczne wymagania. Główny plus to oczywiście bez zarzutu skrojone rękawy (wyposażone dodatkowo stretchowe panele po wewnętrznej i zewnętrznej stronie) – ich podniesienie nie powoduje podciągania dołu kurtki oraz opadania mankietów. Kolejny dotyczy kroju całej kurtki, pozostawiającego odpowiednią ilość miejsce na dodatkowe warstwy odzieży (np. puchówka), przy ograniczonym nadmiarze materiału (zwłaszcza przy założonej uprzęży). Na uwagę zasługuje również wykończenie – przedłużonego z tyłu – dołu kurtki, z dwoma ściągaczami do regulacji.

Elysian ma również dobrze dopasowany kaptur i wysoką gardę, aczkolwiek tutaj pojawiają się zastrzeżenia. Zacznijmy od rozwiązania zastosowanego w gardzie – jest ona niezależna od kołnierza, zapina się ją na dwa rzepy i jeśli czynność tę wykonujemy bez założonego na głowę kasku, wszystko działa bez zarzutu. Jednak gdy mamy założony kask, a jeszcze na dodatek rękawice, zapięcie gardy – które na dodatek wykonać trzeba precyzyjnie (niczym zapięcie zatrzasku) zaczyna być już poważnym problemem… (zbyt mały rozmiar rzep). Inne mankamenty związane są, z przypinanym za pomocą zwykłego zamka, kapturem – zdarzało nam się, że w wyniku nie do końca dobrze poukładanych dolnych fałd materiału kaptura, zamek nie był dobrze chroniony i przepuszczał wodę, jednak główną niedogodnością zamka był zbyt częste i zbyt łatwe samoczynne rozpinanie. Trzeba jednak zaznaczyć, że sama regulacja kołnierza (ściągacz) i kaptura (przedni i tylni ściągacz) działa bez zarzutu. Sam kaptur ma jeszcze wkładkę stretchową i dwa małe rzepiki do kontroli objętości ale to już wydaje się być zupełnie niepotrzebnym nadmiarem patentów. Na zakończenie wielki plus dla dobrze skonstruowanego, usztywnionego elastycznym pręcikiem daszka (nie ulega deformacji) oraz informacja o unikalnym patencie gardy w postaci siatkowanego wywietrznika ułatwiającego oddychanie (chronionego mikrodaszkiem), a także wkładka wyścielająca kołnierz wykonana z Pertex Quantum wypełnionego “sztuczny puchem” Primaloft, dodatkowo niwelująca uwierania ściągacza regulującego kołnierz oraz fleecowa ochrona brody przy końcu zamka głównego.

Testy na wodoodporność wypadły bardzo dobrze dla nowej membrany Elysiana – w górach nie zauważyliśmy przecieku kurtki, ani na szwach ani samego materiału. Również w przypadku symulowanego opadu nie zanotowaliśmy żadnych plam, jedynie nieznaczny przeciek przy zamku głównym (podczas jednej z prób). Elysian ma podklejane szwy oraz wodoodporne, laminowane wszystkie zamki – główny, kieszeni, jak i otworów wentylacyjnych. Wszystkie zamki chronione są patkami zewnętrznymi (zapinane na jeden zatrzask i rzepy), a główny dodatkowo wewnętrzną. Co godne podkreślenia producent ostrzega, że możliwy jest przeciek przy niekorzystnie skierowanym strumieniu wody. Trzeba również wyróżnić wspomnianą już kontrukcję daszka, dzięki której dostarcza on doskonałej ochrony przed padającym deszczem. Podczas prób zauważyliśmy też jednak jedną drobną wadę – przy niekorzystnym układzie dolnych fałd kaptura przemoknięciu uległ zamek mocujący kaptur. Jednak jeśli dobrze wszystko poukładamy, wilgoć nie ma prawa dostać się do środka.

W Elysianie nie odczuwaliśmy również podmuchów wiatru, bardzo dobrze spełnia on swoje przeciwiatrowe funkcję. Wysoką skuteczność Pro Shella w tym zakresie poprawiają rzepy na mankietach (wykonane z takie samego materiału jak reszta kurtki) oraz ściągacze na dole kurtki. O zaletach konstrukcji kołnierza, gardy i kaptura już wspominaliśmy.

Warto również zwrócić uwagę na jego dobre właściwości oddychające, wzmocnione dwoma otworami wentylacyjnymi. W miejscu najbardziej narażonym na zapocenie producent zastosował stretchowy materiał o zwiększonych właściowościach respiracyjnych – takie rozwiązanie spowodowało jednak niższe (poniżej pach) usytuowanie wentylatorów. Generalnie w Elysianie bez narażenia się na zbyt duże zapocenie można było spędzić cały górski dzień (temperatura w okolicach 0°C) i to zarówno podczas długiego podejścia (3 godz.), jak i wspinania.

Elysian ma dwie kieszenie wewnętrzne (zapinane na zamki) i zewnętrzne (chronione patkami i laminowanymi zamkami). Kieszenie główne usytuowane są na odpowiedniej wysokości i założenie uprzęży nie utrudnia do nich dostępu, jak i nie powoduje utraty objętości. Jedyne kłopoty pojawiają się przy założonej szpejarce ze sprzętem.

Kurtka charakteryzuję się bardzo dobrym technicznym krojem, dobrym designem oraz ciekawą kolorystyką (pomarańcz – podatny na zabrudzenia, dostępny jest również kolor czerwony i niebieski). Dużym atutami są: zastosowanie przez Berghausa nowego materiału Gore Tex – Pro Shell, laminowane zamki YKK, dodatkowe patki na zamkach, udoskonalone końcówki suwaków, wysokiej jakości ściągacze i rzepy, wysoka jakość wykonania. Materiał kurtki nie wykazał oznak nadmiernego zużycia, “udało” nam się jednak przedziurawić dziabkami oba rodzaje materiału zewnętrznego. Elysian dzięki wszystkich swoim plusom dostarcza udane zabezpieczenia przed trudnymi warunkami, a jedyny przerost formy zanotowaliśmy w przypadku konstrukcji gardy oraz kaptura. Całość kroju wykonana jest z myślą o alpinistycznych, ale również trekkingowych zaawansowanych zastosowaniach.

Zalety:

  • Właściwości przeciwiatrowe
  • Właściwości wodoodporne
  • Właściwości oddychające
  • Funkcjonalny krój techniczny
  • Waga

Wady

  • Konstrukcja zapinanej na rzepy gardy
  • Samoczynnie odpinający się zamek mocujący kaptur

—————————————————————-
Marvel HANNAH

Kurtkę testowaliśmy w Tatrach oraz podczas drytoolingu na Zakrzówku w warunkach zimowych. W Tatrach towarzyszyła nam podczas wspinaczek na Buli Pod Bandziochem (załamanie pogody, silny wiatr, opad deszczu ze śniegiem, temp od -3° do 0°C).

Pod kurtkę zakładaliśmy w temperaturach około 0°C bieliznę antypotną, lekki softshell lub bluzę ze stretchu, w przypadku niższych temperatur dodatkowo polar 200 oraz na stanowiskach cienką kurtkę puchową.

Marvel to propozycja starannie wykonana, o praktycznym kroju i designie. Charakteryzuje ją dość luźny krój (rozmiar M), zapewniający swobodę ruchów oraz ułatwiający założenie dodatkowej kurtki puchowej, jednak przy założonej uprzęży nadmiar materiału gromadzi się w okolicach brzucha i piersi. Krój dobrze współpracuje z ciałem podczas wspinaczki – podniesienie rąk do góry nie powoduje opadania rękawów ani podciągania dołu kurtki. Warto zaznaczyć, iż pomagają w tym wydatnie elastyczne panele umieszczone pod pachami i po wewnętrznej stronie rękawów. Pewnym drobnym mankamentem jest dość sztywny materiał zewnętrzny.

Kurtka ma dobrze skonstruowaną gardę i obszerny kaptur z usztywnionym daszkiem, pod który można bez kłopotu zmieścić kask. Po zapięciu zamków i dopasowaniu kaptura, Marvel nie traci swoich właściwości zapewniających swobodę ruchów. Również bez kasku kaptur dopasowuje się bardzo dobrze, dzięki systemowi ściągaczy – przedniemu i tylnemu (do regulacji kołnierza) oraz, ułatwiającemu regulację objętości kaptura, rzepowi. Plusem jest nie podlegający deformacji daszek. Minusem jest jednak rozwiązanie dotyczące zabezpieczenia gardy, otóż zamek główny kończy się pod brodą, a samą gardę chroni zapinana na rzepy powiększona, zewnętrzną patka (dopinana na końcu zatrzaskiem). Patka wykonana jest na zewnątrz z gumy, a po stronie wewnętrznej z delikatnego fleecu. Również wewnętrzna część gardy wyłożona jest miękkim ortalionem, a w okolicach szyi fleecem. Jednak tak pomyślana garda nie zabezpiecza w optymalnym stopniu przed silnymi podmuchami wiatru.

Podczas podchodzenia z plecakiem kurtka charakteryzował się standardowymi właściwościami oddychalności. Moment zapocenia można odsunąć poprzez wykorzystanie dwóch średniej wielkości otworów wentylacyjnych, zlokalizowanych po tylnej stronie rękawa (nie pod pachami). Właściwości te poprawia również stretchowy, lepiej oddychający, materiał pod pachami oraz, wyposażone w częściową siateczkę, kieszenie główne.

Marvel bardzo dobrze zdał test z wiatroszczelności. Właściwości membrany Climatic wspomaga system ściągaczy i rzepów oraz konstrukcja i regulacja grady, kołnierza i kaptura. Mankamentem obniżającym nieznacznie komfort jest nie wątpliwie wspomniane zapięcie gardy. Dodatkowo warto wspomnieć o wygodnym i praktycznym rzepie na mankietach oraz ściągaczach na dole kurtki. Kolejną zaletą Marvela jest ochrona dla pleców jakiej dostarcza konstrukcja, wydłużonego z tyłu, dołu kurtki – regulowanego na dwa ściągacze.

Kurtka wykonana jest z membrany Climatic, wspomaganej podklejanymi szwami oraz laminowanymi zamkami (kieszenie i otwory wentylacyjne). Testy na wodoodporność zakończyły się jednak dla Marvela umiarkowaną notą – w górskich warunkach nie zanotowaliśmy problemów, natomiast kłopoty pojawiły się w warunkach symulowanych opadów. Ogólną ocenę obniżyły przemakające zamki i membrana na plecach – zaobserwowaliśmy dwie-trzy mokre plamy na materiale (poza szwami), przeciek w okolicach zamka głównego (górna część klatki piersiowej) i kieszeni, a także przy otworze do regulacji gardy. Zdarzyło nam się również, że przy niekorzystnym ułożeniu kaptura i gardy, woda ściekała za kołnierz przez otwór służący do regulacji kołnierza.

Marvel Hannaha wyposażony jest w cztery kieszenie. Jedną wewnętrzną, zapinaną na zamek, wykończoną siateczką i w dolnej części ortalionem oraz trzy zewnętrzne: napoleońską oraz dwie główne. Kieszenie chronione są laminowanym zamkami. Założenie uprzęży nie utrudnia dostępu do kieszeni głównych – pomaga w tym ich dobra, wysoka lokalizacja. Ograniczenie funkcjonalności pojawia się dopiero przy założonym plecaku lub szpejarce. Dużym plusem jest rozmiar i usytuowanie kieszonki napoleońskiej (schemat, komórka).

Testowana kurtka wykonana jest solidnie, na uwagę zasługuje ładne wykończenie większości elementów, zastosowanie wodoodpornych, laminowanych zamków – niestety, mankamentem jest trudno przesuwający się dwustronny, zamek główny. Suwaki zamków wykończone są bardzo ergonomicznymi i ozdobionymi logiem firmy końcówkami. Zwolenników powinien również znaleźć krój kurtki, jakość materiału Climatic oraz ładna kolorystyka – chociaż testowany przez nas model żółto-szary dość łatwo się brudził. Ważnym dodatkiem jest również wszyty do rękawa system Recco.

Zalety:

  • Zabezpieczenia przeciwwiatrowe
  • Dobry system wentylacyjny
  • Wygodne kieszenie zewnętrzne
  • System Recco

Wady:

  • Przednie zabezpieczenie gardy
  • Zabezpieczenia wodoodporne

—————————————————————-
Extrem Logan MAMMUT

Kurtkę testowaliśmy w Tatrach oraz podczas drytoolingu na Zakrzówku w warunkach zimowych. W Tatrach towarzyszyła nam podczas wspinaczek na Buli Pod Bandziochem (załamanie pogody, silny wiatr, opad deszczu ze śniegiem, temp od -3° do 0°C) oraz Kazalnicy Giewonckiej (dużo śniegu, temperatury do -10°C, silny wręcz porywisty wiatr, pyłówki non stop od połowy ściany).

Pod kurtkę zakładaliśmy w temperaturach około 0°C bieliznę antypotną, lekki softsell lub bluzę ze stretchu, w przypadku niższych temperatur dodatkowo polar 200 oraz na stanowiskach cienką kurtkę puchową.

Logan to kurtka bardzo dobrze dopasowana (rozmiar M) – leży bez zarzutu, jej głównym atutem jest bardzo dobry krój rękawów i tułowia – podniesienie do góry rąk nie powodowało podciągania rękawów, oraz formowania się wora na brzuchu. Mały problem mogą powodować dość wąskie rękawy, mocno utrudniające założenie pod spód kurtki puchowej – rozwiązania często stosowanego w zimie na biwakach czy w czasie długich, zimnych godzin na stanowisku.

Główne zastrzeżenia budził jednak kaptur kurtki, który po założeniu na kask krępował ruchy szyi i głowy. Problem dał sie we znaki wszystkim testerom (178, 176 oraz 172 cm). W trakcie kilkunastogodzinnej akcji – przy założonym przez cały czas kapturze – ten mankament okazał się być wielce uciążliwy. Próby radzenia sobie z tym problemem poprzez delikatne rozsunięcie zamka powodowały jednak opadanie kaptura z kasku.

Bez kasku, również przy założonym kapturze, kurtka sprawuje się wyśmienicie. We współpracy z ciałem wspinacza pomaga bez wątpienia zastosowanie w całości stretchowego materiału – nawet przy silnym mrozie połączonym z dużym wiatrem kurtka cały czas zachowywała swoją elastyczność.

Dużym atutem jest system wentylacji – dwa duże wywietrzniki z tyłu na ramionach, wyposażony w łatwe w obsłudze zamki. Do ideału brakuje jednak aby wywietrzniki sięgały jeszcze dalej, pod pachy, co dawało się we znaki podczas podchodzenia lub szybkiego marszu. Natomiast ich duża funkcjonalność powodowała, że nawet przy zmęczeniu – po kilkunastu godzinach wspinania – warto było na prowadzeniu otwierać otwory wentylacyjne aby potem zamknąć je na stanowisku. Dzięki takim zabiegom łatwiej było utrzymać odpowiednią temperaturę ciała i zapobiegać zarówno przegrzaniu, jak i wychłodzeniu. Małym mankamentem związanym z właściwościami materiału wewnętrznego jest dość długie utrzymywanie się nieprzyjemnego zapachu po zapoceniu…

Logan doskonale zdał również egzamin z wiatroszczelności, którą wydatnie zwiększa system ściągaczy i rzepów – perfekcyjnie dopracowanych i rozmieszczonych. Ściągacze na rękawach wykonane są z szerokiego rzepa – można je bez problemów zapinać i odpinać w rękawiczkach. Kaptur posiada regulację umieszczoną w jednym miejscy z tyłu głowy. Pozwala ona jednym ruchem zmniejszyć jego rozmiar. Jednak już powrót do poprzednich rozmiarów wymaga troszkę zachodu i użycia dwóch rąk. Kurtka ma ponadto ściągacz na dole, regulowany z boków od wewnątrz kurtki.

Również testy związane z wodoodpornością zakończyły się dla Logana bardzo pozytywnie – kurtka ani razu nie przemokła, suche były również kieszenie. Jedynie w jednym miejscu – przy wewnętrznej naklejce, między łopatkami – pojawiła się delikatna plamka. Warto zaznaczyć perfekcyjne wykonanie zamków, podklejeń wszelkich łączeń materiału oraz wewnętrznych, dodatkowych zabezpieczeń (np. patka pod zamkiem głównym).

Logan wyposażony jest w pięć kieszeni. Jedną, wewnętrzną wykonaną z siateczki (bez zapięcia) w okolicach serca, oraz cztery zewnętrzne, zamykane wodoodpornymi zamkami. Dwie umieszczone są na ramionach (pomyślane są raczej na drobne przedmioty – umieszczenie w nich telefonu komórkowego już troszeczkę przeszkadzało podczas wykonywania zamachu ręką zza głowy). Dwie pozostałe (a la Desperado) na klatce piersiowej – kieszenie umieszczone są w ten sposób, że korzystając z lewej używamy prawej ręki. Znajdują się one wystarczająco wysoko, aby po włożeniu uprzęży nadal w pełni z nich korzystać. Taki system umożliwia swobodne korzystanie z kieszeni nawet gdy pochylamy się do przodu przy założonej szpejarce (opadanie szpeja nie blokowało dostępu do kieszeni).

Logan wykonany jest bardzo solidnie, na uwagę zasługują wszelkie wykończenia (np. fleece na wewnętrznej stronie gardy) oraz zastosowanie wysokiej jakości zamków i ściągaczy (wygodne, długie i wytrzymałe pętelki z gumowaną nakładką na końcach suwaków). Po kilku miesiącach używania zauważyliśmy, że w jednym miejscu materiał uległ wewnętrznemu rozwarstwieniu – nad prawym ramieniem na długości 2 cm. Trudno jest nam jednak ocenić co było tego powodem (czy ogólne napreżenia materiału czy też miejscowy nacisk, np. ostrza dziabki). Efekt jest jednak taki, że materiał w tym miejscu zaczął przepuszczać wodę. Innym drobiazgiem po naszym teście są pęknięcia na gumowym pasku na daszku kaptura, nie wpływające jednak w żadnym stopniu na jakiekolwiek właściwości kurtki.

Logan to jedna z najefektowniejszych kurtek jaką mieliśmy okazję testować – budzi podziw zastosowaniem w całości stretchowego materiału, a także bardzo dobrym rozplanowaniem kieszeni i ich wykończeniem. Nie da się ukryć, że ze względu na swój design i właściwości to propozycja dla prawdziwych ekstremalistów lub dla wspinaczy i turystów, którzy lubią po prostu dobrze wyglądać :-)

Zalety:

  • Zabezpieczenia wodoodpornościowe i przeciwwiatrowe.
  • Łatwy dostęp do kieszeni z przodu kurtki nawet przy założonej szpejarce.
  • Łatwo dostępna kieszeń na rękawie, rozsuwana i zasuwana jedną ręką w rękawicy.
  • Dobre systemy wentylacyjne, łatwo rozpinane i zapinane jedna ręka w rękawicy.

Wady:

  • Zbyt krótkie, krępujące ruchy przy założonym kasku garda i kaptur

—————————————————————-
Skylight MARMOT

Kurtkę testowaliśmy w Tatrach oraz podczas drytoolingu na Zakrzówku w warunkach zimowych. W Tatrach towarzyszyła nam podczas wspinaczek na Buli Pod Bandziochem (załamanie pogody, silny wiatr, opad deszczu ze śniegiem, temp od -3° do 0°C), Filarze Mięguszowieckiego Szczytu Wielkiego (dużo śniegu, temperatury do -10°C, wiatr) oraz Kazalnicy Giewonckiej (dużo śniegu, temperatury do -10°C, silny wręcz porywisty wiatr, pyłówki nonstop od połowy ściany).

Pod kurtkę zakładaliśmy w temperaturach około 0°C bieliznę antypotną, lekki softsell lub bluzę ze stretchu, w przypadku niższych temperatur dodatkowo polar 200 oraz na stanowiskach cienką kurtkę puchową.

Skylight to bardzo lekka, skrojona perfekcyjnie, kurtka. Nie krępowała ruchów w czasie wspinania, jak i na podejściu. Kurtkę używaliśmy często z założonym kapturem i trzeba przyznać, że jest to jeden z jej głównych atutów. Bez zarzutu działa system regulacji gardy i kaptura, dzięki któremu można dobrze dopasować go zarówno do gołej głowy, jak i wtedy gdy nosimy kask. W obu przypadkach kaptur współpracuje dobrze z resztą kurtki, nie krępuje ruchów szyi i głowy oraz nie powoduje naciągania materiału na plecach. Kolejną zalętą jest wysoka budowa kołnierza i gardy oraz bardzo dobre wykończenie części wewnętrznej – delikatny fleece. Ciekawą drobnostką jest wpuszczenie gumki od naciągu ściągacza przedniej części kaptura do wewnątrz kurtki, dzięki czemu na zewnątrz nie zbiera się jej nadmiar w postaci dość dużej pęteli.

Dzięki optymalnemu krojowi rękawów oraz tułowia, podniesienie rąk do góry nie powoduje podciągania rękawów, cechę tę wspomagają stretchowe panele. Trzeba jednak zaznaczyć, że Skylight jest stosunkowo luźną kurtką – w normalnym użytkowaniu oraz przy założonej uprzęży na brzuchu zbierają się nieznaczne fałdy materiału, z tym efektem można “walczyć” poprzez wykorzystanie ściągacza w pasie. Dość luźny krój ma swoje zalety – ułatwia zakładanie dodatkowej ciepłej odzieży, np. kurtki puchowej na stanowiskach.

Właściwości oddychające obniża zastosowanie dość dużej ilości wzmocnionego materiału. Jednak Skylight radzi sobie z tym bardzo dużymi i rozmieszczonymi dokładnie pod pachami otworami wentylacyjnymi. Ich wielkość zdecydowanie poprawia komfort poruszania się w tej kurtce.

Wysoko oceniamy również właściwości kurtki pod względem wodoodporności. Podczas testów górskich nie zanotowaliśmy żadnych przecieków. Kilka małych plamek pojawiło się na materiale podczas symulowanej zlewy w warunkach “laboratoryjnych”. Warto zauważyć, że przecieki te dotyczyły powierzchni materiału (plecy, okolice mankietów) – nie były bowiem zlokalizowane w sąsiedztwie zamków, czy też szwów. Zalety górnej części kurtki dają o sobie również znać podczas gwałtownego opadu deszczu. Wtedy to egzamin zdaje konstrukcja kaptura z, jednym z najlepszych wśród testowanych kurtek, daszkiem. Trzeba zaznaczyć, iż odpowiednio usztywniony daszek Skylighta nie ulega deformacji i zapewnia ochronę przed padającym deszczem zarówno gdy zakładamy kaptur a gołą, jak i chronioną kaskiem, głowę.

Kurtka bardzo dobrze zdała również egzamin z wiatroszczelności – dobre właściwości materiału wzbogaca dopracowany system rzepów na mankietach, patek i ściągaczy. Centralny zamek (nie laminowany) chroniony jest przez dwie patki – zewnętrzną i wewnętrzną, dzięki ich dość sztywnej konstrukcji nie przeszkadzają one w zapinaniu zamka ani nie deformują przodu kurtki. Skylight oprócz standardowych dolnych ściągaczy wyposażony jest dodatkowo w ściągacz zlokalizowany w pasie, zwiększający komfort pleców i dopasowujący kurtkę w tym miejscu.

Skylight ma jedną kieszeń wewnętrzną (po lewej stronie, siatkową zapinaną na zamek) oraz trzy zewnętrzne – dwie boczne (długie i głębokie) oraz jedną małą, na lewym mankiecie. Po założeniu uprzęży bez problemów można korzystać z kieszeni głównych, ale w przypadku założonej sprzejarki dawało się we znaki ich tradycyjne umiejscowienie (opadanie szpeju do przodu blokowało dostęp do kieszeni).

Do wad kurtki zaliczyć należy dość miękką strukturę kieszeni i otworów wentylacyjnych. Przez co większość operacji rozpinania i zamykania zamków trzeba wykonywać dwiema rękami – przy dużym zmęczeniu takie działanie wydaje się być zbyt energo-skąplikowanym.

Marmot to kurtka bez wątpienia wyprodukowana z myślą o alpinistach i wspinaczach. Łączy w sobie wiele najlepszych cech kurtki technicznej, a przy tym jest lekka i wytrzymała. Jej zalętą jest również dobry design, ciekawa, stonowana kolorystyka, zapewniająca uniwersalność zastosowań – dobrze sprawdza się w górach, jak i na ulicy.

Zalety:

  • Zabezpieczenia wiatroodporne
  • Zabezpieczenie wodoodporne
  • Bardzo dobry krój kurtki
  • Bardzo dobry system ściągaczy
  • Bardzo dobry system regulacji kaptura i gardy

Wady:

  • Miękkie kieszenie i otwory wentylacyjne – konieczność rozsuwania i zasuwania zamków dwiema rękami.

—————————————————————-
Survey SALEWA

Kurtkę testowaliśmy w Tatrach oraz podczas drytoolingu na Zakrzówku w warunkach zimowych. W Tatrach towarzyszyła nam podczas wspinaczek na Buli Pod Bandziochem (załamanie pogody, silny wiatr, opad deszczu ze śniegiem, temp od -3° do 0°C) oraz Wschodnia Rysów Kominem Plska (dużo śniegu, temperatury do -10°C, wiatr).

Pod kurtkę zakładaliśmy w temperaturach około 0°C bieliznę antypotną, lekki softsell lub bluzę ze stretchu, w przypadku niższych temperatur dodatkowo polar 200 oraz na stanowiskach cienką kurtkę puchową.

Na wstępie trzeba podkreślić, że Survey Salewy jest ciężki w porównaniu z innymi testowanymi kurtkami. Swoją wagę zawdzięcza licznym wzmocnieniom oraz wewnętrznej materiałowej i siateczkowej podszewce. To kurtka zaprojektowana raczej z myślą o wyprawach skitourowych i freeriedowych niż alpinistycznych. Charakteryzuje ją dobry krój i dopasowanie – nosi się ją bardzo wygodnie, jednak po założeniu pod spód kamizelki puchowej ruchy już nie są tak swobodne. Mimo swojej wagi dobrze współpracuje z ciałem, a podnosienie rąk do góry nie powoduje opadania mankietów i podciągania dołu kurtki. Zaletą kurtki jest bardzo dobrze skonstruowana garda, wydłużona specjalnie pod brodą – patent ten sprawdza się doskonale, zwiększając komfort w trudnych warunkach. Wnętrze podbródka wyłożone jest delikatniejszym, gładkim materiałem. Garda wraz z kapturem tworzą mocno dopasowaną całość, jednak wykluczającą założenie kaptura na kask. Można co prawda skorzystać z wariantu polegającego na założeniu kasku na kaptur ale ta opcja z kolei powoduje, że materiał kurtki zbyt mocno przylega do głowy i uszu, co utrudnia np. komunikację z partnerem oraz używanie ochronnej plexi, która koliduje z daszkiem. Do regulacji służą dwa ściągacze z przodu kołnierza i jeden ściągacz z tyłu kaptura.

Podczas podchodzenia dawały się w znaki nie najlepsze parametry oddychalności kurtki, obniżane przez liczne wzmocnienia i wewnętrzną siateczkę. Kurtka ma co prawda 4 nietypowe otwory wentylacyjne (po 2 z każdej strony) ale są one zbyt małe i na dodatek nie zlokalizowane w optymalnych miejscach – tuż powyżej pach oraz tuż nad biodrami. Otwory zamykane są wodoodpornymi zamkami i zabezpieczone siateczką – co z kolei uniemożliwia ogrzanie dłoni pod pachami.

Survey bardzo dobrze radzi sobie z wiatrem, dostarczając pełnego komfortu przy silnym wietrze. Właściwości materiału zwiększa, wspomniana już, konstrukcja gardy i kołnierza. Dodatkowym plusem są wydłużone po zewnętrznej stronie mankiety oraz tylnia część dołu kurtki.

To co w przypadku oddychalności jest przeszkodą (wewnętrzna podszewka i kieszenie, dodatkowe wzmocnienia) poprawia z kolei właściwości termiczne kurtki, przez co jest ona cieplejsza w porównaniu do innych kurtek pozbawionych podszewek.

Testy wodoodpornościowe nie były już dla Surveya tak pomyślne, przy silnym opadzie deszczu podczas akcji górskiej w środku kurtki pojawiły się liczne plamy wilgoci. Zanotowaliśmy również przeciekanie laminowanych zamków, co powodowało zawilgocenie wewnętrznego materiału (pas dolny, kieszenie) oraz siateczkowej podszewki – generalnie zwiększała ona poczucie zawilgocenia. Wilgotne plamy pojawiały się na plecach, mocno przeciekał, na całej długości, zamek główny. Zdarza się, że kaptur i garda układają się niekorzystnie (zbyt przylegająco), powodując ściekanie wody za kołnierz lub gardę, jednak generalnie daszek spełnia swoje zadanie.

Surveya charakteryzuje duża ilość kieszeni – dwie z boku, jedna napoleońska, jedna nad mankietem lewej ręki (np. na skipass) oraz cztery wewnętrzne. Dwie boczne kieszenie usytuowane są dość nisko zatem po założeniu uprzęży tracimy część ich objętości. Wygodna w użyciu jest kieszonka napoleońska, mimo, że jest dość mała, wystarcza na schowanie komórki czy innych drobnych przedmiotów. Kieszenie wewnętrzne dostarczają dużej ilości miejsca – jedna z nich zamykana jest zamek, dwie na rzepy, trzecia największa wykonana z siateczki zakończona jest gumką.

Trochę niedociągnięć znaleźliśmy w zakresie funkcjonalności – często “łapiący” podszewkę zamek główny, zbyt blisko kieszeni bocznych zlokalizowane otwory wentylacyjne, bardzo wąski rzep na mankiecie (zdarzało się, że się odpinał i zaczepiał o taśmy…), utrudniający jego zapięcie gdy jest zalodzony lub zaśnieżony. Pozostałe ściągacze służące do regulacji kurtki działały bez zarzutu i bez problemu można nimi operować jedną ręką.

Survey jest kurtką atrakcyjnie zaprojektowaną, o ciekawej stonowanej kolorystyce – czarno-zielonej. Jednak jej głównym przeznaczenie raczej nie są wyprawy wspinaczkowe. Bardzo dobrze sprawuje się na skiturowych eskpadach i w codziennym użytkowaniu. O jego narciarskich właściwościach świadczy zastosowanie fartucha śnieżnego – na szczęście odpinanego J Główną wadą pod względem technicznych zastosowań jest bez wątpienia zbyt mały kaptur, uniemożliwiający założenie pod niego kasku.

Zalety:

  • Dobry krój kurtki i design
  • Właściwości wiatroszczelne

Wady:

  • Brak możliwości założenia kasku pod kaptur
  • Waga
  • Za nisko zlokalizowane kieszenie główne przy założonej uprzęży
  • Zbyt małe otwory wentylacyjne
  • Nadmiar wewnętrznego materiału “siateczka” – stara technologia

—————————————————————-
Ama Dablam Stretch Infusion THE NORTH FACE

Kurtkę testowaliśmy w Tatrach oraz podczas drytoolingu na Zakrzówku w warunkach zimowych. W Tatrach towarzyszyła nam podczas wspinaczek na Buli Pod Bandziochem (załamanie pogody, silny wiatr, opad deszczu ze śniegiem, temp od -3° do 0°C) oraz Filarze Mięguszowieckiego Szczytu Wielkiego (dużo śniegu, temperatury do -10°C, wiatr).

Pod kurtkę zakładaliśmy w temperaturach około 0°C bieliznę antypotną, lekki softsell lub bluzę ze stretchu, w przypadku niższych temperatur dodatkowo polar 200 oraz na stanowiskach cienką kurtkę puchową.

Ama Dablam to kurtka, którą charakteryzuje najlepszy krój, bardzo dobrze współpracujący ze stretchowym materiałem, z jakiego jest wykonana. Wszysycy testujący wyrażali się o nim w samych superlatywach – kurtka leży doskonale na ciele, jest bardzo dobrze dopasowana, jednocześnie zostawia wystarczającą ilość wolnej przestrzeni na kurtkę puchową czy polar. Podniesienie rąk do góry nie powoduje opadania mankietów oraz podciągania dołu kurtki. Kurtka nie krępuje ruchów podczas wspinania. Posiada bardzo dobrze zaprojektowaną gardę i kaptur, z jednym z najlepszych systemów regulacji – wysokiej jakości ściągacze – dwa z przodu oraz jeden z tyłu – które z łatwością możemy obsługiwać jedną ręką. Wygodę zwiększają również obszerne fleecowe wstawki po wewnętrznej stronie kołnierza. Dobre dopasowanie kaptura osiągamy także po założeniu kasku, nieznacznie naciąga się wtedy garda, ale podczas wspinaczki nie sprawiało to większego problemu. Dość dużym mankamentem jest natomiast ulegający deformacji daszek.

Testy związane z wodoopornością Ama Dablam przeszedł pozytywnie, trzeba jednak zwrócić uwagę na nie najlepszą impregnację materiału, który podczas intensywnego deszczu ma dendencję do nasiąkania, mimo tego sam membrana nie przecieka ale traci z swoje właściwości oddychające. W warunkach górskich nie zanotowaliśmy przecieku materiału kurtki, dostarczała ona maksimum zabezpieczenia, jednak w symulowanym silnym opadzie pojawiła się wilgoć na patce pod głównym zamkiem, dwie, trzy plamki na plecach kurtki (poza szwami) oraz przeciek zamka głównego i kieszeni. Wspomniana deformacja daszka daje się mocno we znaki w obfitym deszczu (efekt ten nasila się przy założonym kasku) – daszek wygina się przylega do kasku lub głowy pozbawiając ją odpowiedniej ochrony, przy niekorzystnym nachyleniu powodując ściekanie wody za kołnierz. Wszystkie kieszenie mają, podklejane z boku gumową taśmą, zamki, które od góry ochranianie są usztywnioną patką.

Ama Dablam stanowi perfekcyjną ochronnę przed wiatrem, podczas wszystkich wspinaczek, nie odczuliśmy przewiewu kurtki. Całość dopełniają bardzo dobrze działające ściągacze dolne, rzepy na mankietach i wspomniana już budowa i regulacja kaptura i gardy.

Minusem kurtki jest jednak brak niezależnych otworów wentylacyjnych. Mające je wyręczać kieszenie nie zapewniają odpowiedniego przewiewu, zwłaszcza że ich głównym przeznaczeniem jest przechowywanie np. dokumentów, rękawiczek, czapki, a wtedy ich otwieranie nie jest wskazane… Sam materiał ma jednak dobre właściwości oddychające i sprawdza się podczas zimowych, a nawet wczesnoletnich wspinaczek (w cieniu, przy silnym wietrze, w temperaturze powyżej 10°C).

Ama Dablam ma dwie główne kieszenie zewnętrzne, dodatkową kieszonkę na lewym ramieniu powyżej łokcia (m.in. na komórkę) oraz dwie wewnętrzne siateczkowe kieszenie, przy czym jedna zapinania jest na zamek (prawa) a druga na zakończona jest gumką. Dostęp do nich jest wygodny, zwłaszcza, że zamki działają bez zarzutu, a suwaki zakończone są wygodną do chwytania w rękawicach gumowaną kulką. Również po założeniu uprzęży nie tracimy dostępu do wysoko zaczynających się kieszeni głównych.

Kurtka North Face’a charakteryzuję się niezwykle atrakcyjnym designem, podkreślonym przez udaną kolorystkę – w naszym przypadku połączenie dwóch odcieni zieleni. Całość układa się dobrze na ciele i bardzo dobrze sprawdza się zarówno w trudnym górskim terenie, jak i w miejskim zastosowaniu. Swobodę użytkownia wzmacnia bez wątpienia stretchowy materiał. Kolejnym wielkim plusem są wszystkie elementy dodatkowe, takie jak zamki, suwaki, pętelki, ściągacze itp. – wszystkie wykonane z wysokiej jakości materiałów. Do minusów trzeba zaliczyć nie najlepszą impregnację materiału zewnętrznego oraz brak otworów wentylacyjnych.

Zalety:

  • Bardzo dobry design i techniczny krój kurtki
  • Właściwości wiatroszczelne
  • Wysokiej jakości wykończenie
  • Waga

Wady:

  • Ulegający deformacji daszek
  • Brak niezależnych otworów wentylacyjnych

—————————————————————-
Thimpu WARMPEACE

Kurtkę testowaliśmy w Tatrach oraz podczas drytoolingu na Zakrzówku w warunkach zimowych. W Tatrach towarzyszyła nam podczas wspinaczek na Buli Pod Bandziochem (załamanie pogody, silny wiatr, opad deszczu ze śniegiem, temp od -3° do 0°C) oraz …

Pod kurtkę zakładaliśmy w temperaturach około 0°C bieliznę antypotną, lekki softsell lub bluzę ze stretchu, w przypadku niższych temperatur dodatkowo polar 200 oraz na stanowiskach cienką kurtkę puchową.

Thimpu to bardzo zgrabna kurtka, o dobrym, lekkoluźnym kroju, wykonana z z połączenia dwóch niestretchowych materiałów – jeden wykorzystano jako wzmocnienie, na rękawach, ramionach i tylniej górnej i dolnej części. Bardzo dobrze współpracuje z ciałem, podniesienie rąk nie wpływa w żadnym stopniu na obsuwanie mankietów, czy podciąganie dołu kurtki. Jednym z jej atutów jest również konstrukcja tylnej, dolnej części – odpowiednio wydłużonej i wyposażonej w poprawiający dopasowanie ściągacz.

Obszerny kaptur regulowany jest jednym tylnim i dwoma przednimi ściągaczami oraz rzepem – regulacja ściągaczy odbywa się jedna ręką. Przednie ściągacze kończą się jednak na wysokości daszka, nie oplatając całej przedniej części kaptura, powoduje to deformacje daszka i jego opadanie w kierunku czoła. Sama garda jest wysoka, wydłużona (w kształcie trójkąta) – końcówkę zamka głównego chroni od środka fleecowa wkładka. Thimpu bardzo dobrze współpracuje z założonym kaskiem. Luźny krój kaptura i system regulacji powodują, że kask nie powoduje naciągania materiału na szyi a całość kaptura i gardy nie przeszkadza podczas wspinania. Podczas ładnej pogody można za pomocą rzepa zrolować nieużywany kaptur.

Testy na wodoodporność Thimpu zdał poprawnie, w górach nie zauważyliśmy przecieku kurtki, ani na szwach ani samego materiału. Jednak w wyniku intesywnego opadu na plecach pojawiły się trzy plamki, przeciek nastąpił również do kieszeniu głównej. Thimpu ma podklejane szwy oraz wodoodporne, laminowane zamki kieszeni, jak i otworów wentylacyjnych, zamek główny chroni usztywniona patka (notabene na niej również pojawiły się mokre plamy – ale to świadczy o tym, że spełniła swoje zadanie :-), w przeciwnieństwie do laminowanego zamka… Podczas testu zauważyliśmy też jedną wadę – przy niekorzystnym układzie może się zdarzyć, że garda utworzy odstający od twarzy dziubek, w który ścieka woda z wygiętego do dołu daszka.

Kurtka Warmpeace’a stanowi bardzo dobrą ochronnę przed wiatrem, podczas używania Thimpu w różnych warunkach, nie odczuliśmy przewiewu kurtki. Właściwości materiału w tym zakresie wspomaga dobry system ściągaczy (uzupełniony wspomnianym już ściągaczem w pasie), gumowane zapięcie na rzep na mankiecie oraz krój gardy, kaptura i co najważniejsze dołu kurtki.

Z oddychalnością Thimpu radzi sobie satysfakcjonującym zakresie, zwłaszcza, że charakteryzuje się jednym z najlepszych systemów wentylacyjnych. Otwory, zapinane dwustronnym zamkiem, są długie i zostały zlokalizowane perfekcyjnie pod pachami. Podczas podchodzenia z plecakiem ze sprzętem pozwalało to zdecydowanie odsunąć moment zapocenia. Oddychalność całej kurtki osłabia duża ilość wzmocnionego materiału. Jednak gdy korzystaliśmy z kurtki bez ciężkiego plecaka w zasadzie można w niej było przebywać podczas całego skiturowego dnia.

Thimpu ma dwie główne, boczne kieszenie a la “desperado” (lewa ręka sięga do prawej kieszeni) zapinane na wodoodporny, laminowane zamki oraz jedną wewnętrzna, po lewej stronie, również zapinaną na zamek. Kieszenie główne zaczynają się co prawda wysoko ale kończą z kolei za nisko, przez co po założeniu uprzęży likwidujemy dolną ich część. Trzeba jednak zaznaczyć, iż przestrzeń, która zostaje jest całkiem spora.

Kurtka charakteryzuję się dopracowanym technicznym krojem oraz przyjazną kolorystyką (czerwono-jasnoszara). Prezentuje dość minimalistyczne podejście do dodatków (np. dość toporne ale praktyczne tasiemki przy suwakach zamków), ale co warte podkreślenia – wszystkie najważniejsze cechy techniczne są zrealizowane w Thimpu z wysoką znajomością tematu i potrzeb alpinistów oraz wspinaczy. Warte podkreślenia jest również wysoka jakość zastosowanych materiałów (Gore-Tex XCR, zamki YKK, klejone szwy, ściągacze i rzepy – minusikiem jest brak wieszaka :-)) co w połączeniu z konkurencyjną ceną czyni ją jedną z najciekawszych propozycji na naszym rynku.

Zalety

  • Właściwości wiatroszczelne
  • System otworów wentylacyjnych
  • Bardzo dobry krój kurtki
  • Waga

Wady:

  • Przedni system regulacji kaptura
  • Ulegający deformacji daszek

Zespół testerów, redakcja: Piotr Turkot

Tagi:



  • Komentarze na forum Dodaj swój wątek
    Brak komentarzy na forum