13 sierpnia 2007 08:01

Mnich – północna ściana: prace TBM

Ostatnio pogoda w Tatrach nas nie rozpieszcza. Ma to jednak też swoje dobre strony, ponieważ więcej czasu mogliśmy poświęcić na kolejne prace związane z Akcją Tatry bez Młotka, tym razem na północnej ścianie Mnicha.

Najmniej zauważalnym efektem tych prac, kosztującym jednak najwięcej energii, jest pozrzucanie wielu luźnych bloków i kamieni, zalegających na półkach. Jest to w pewnym sensie praca syzyfowa, której końca nie zobaczymy szybko, niemniej niebezpieczeństwo zrzucenia przez linę kamienia jest znacznie mniejsze.

Zauważalne jest zwiększenie ilości stanowisk. W chwili obecnej na wszystkich drogach i wariantach od Kantu Klasycznego w lewo są wbite stanowiska asekuracyjne, wiele z nich jest z łańcuchów, umożliwiających zjazd.


Marcin Chrzanowski na 2. stanowisku na “Klasycznej”, północna ściana Mnicha (fot. Andrzej Marcisz)

Poza anonsowaną przez nas linią zjazdu Folwarkiem Montano, przybyła kolejna.

Zaczynając zjazdy od łańcucha zjazdowego nad Rysą Marcisza, można kontynuować zjazdy z kolejnych stanowisk, które są:

  • Przy wejściu w Rysę Marcisza,
  • Przy wejściu w Rysę Wojsznisa na Kancie Klasycznym (troszkę trzeba przejść w prawo po półce),
  • Przy wejściu w Wariant Orłowskiego na Kancie Klasycznym (zjazd z odchyleniem w lewo) .

Wszystkie te zjazdy są krótkie, nawet 50 metrowa pojedyncza lina jest wystarczająca do zjazdu. Są również wyczyszczone z kruszyny, tak, że spadająca lina nie powinna się o nic zaczepić ani niczego strącić.


Zjazd z Mnicha na 60-metrowej linie w bezpieczne miejsce niemal na Górne Półki Mnichowe, północna ściana Mnicha (fot. Andrzej Marcisz)

Nity pojawiły się również przy wejściu w Kant Klasyczny. Mają one na celu ułatwić zejście lub odwrót w czasie załamania się pogody – wspinacze często zostawiają plecaki pod Międzymiastową – w czasie załamania pogody powrót po nie jest bardzo niebezpieczny.

Również pod drogami: Klasyczną, Wariantem Oficjalskiego, Orłowskiego, Wacławami i Robakiewiczem wbiliśmy po jednym nicie stanowiskowym, uznając, że jest to wystarczające.

Droga Klasyczna została wyposażona w stanowiska asekuracyjne. Pierwsze znajduje się na wygodnej półce, mniej więcej po 20 metrach wspinania. Kolejne znajduje się około 30 metrów wyżej, na wielkiej półce (ze starym wklejonym ringiem).

Kolejne stanowisko na Górnych Półkach nie zostało wymienione (ring i stary nit na distalu), zostanie ono zamienione na łańcuch w najbliższym czasie przy reasekuracji Drogi Orłowskiego.


Marcin Chrzanowski i Andrzej Marcisz na szczycie Mnicha (fot. arch. Andrzej Marcisz)

Zdecydowanie największym udogodnieniem dla wszystkich wspinających się na Mnicha będzie łańcuch zjazdowy, który zainstalowaliśmy na wierzchołku Mnicha, oraz dodatkowo dwa nowe nity, które zastąpiły dwa stare spity.

W chwili obecnej 35-metrowym zjazdem dostajemy się na stanowisko (ring i stary nit na distalu). Używając 60 metrowej pojedynczej liny, można zjechać w bezpieczne miejsce nieco po prawej od tego stanowiska, a nawet 50 metrowej do półek pod wejściem w drogę Przez Płytę.

W najbliższej przyszłości, zainstalujemy również stanowisko zjazdowe w kierunku przełęczy pomiędzy Mnichem i Mniszkiem. Będzie to wówczas najszybszy i najbezpieczniejszy sposób zejścia z Mnicha, (dalej już turystyczny teren przez Ministranta), eliminujący dość ryzykowny pasaż zejściowy w okolicach wyjścia Drogi Robakiewicza, jak również możliwość zrzucenia kamieni przez schodzących na wspinających się poniżej.

W wyżej wymienionych pracach udział wzięli Piotr Korczak, Tomasz Opozda, Andrzej Marcisz oraz co z przyjemnością chcemy zakomunikować 17 letni Marcin Chrzanowski.

Wyposażenie akcji zostało sfinansowane przez Akcję TBM (patrz też Fundacja Kukuczki). Wszystkim wspierającym akcję jeszcze raz serdeczne dzięki!

Organizatorzy Akcji “Tatry bez Młotka”
Partnerzy Fundacji:

Andrzej Marcisz




  • Komentarze na forum Dodaj swój wątek

    którz to? [40]
    [i]...oraz co z przyjemnością chcemy zakomunikować 17 letni Marcin Chrzanowski.[/i]…

    13-08-2007
    dr know