Houlding o włos od Free Rider OS
Brytyjczyk Leo Houlding był bardzo bliski pokonania OS Free Ridera (5.12d), najłatwiejszej klasycznej kombinacji na El Capitan (Yosemite, USA). Do szczęścia zabrakłu mu tylko jednego z 34 wyciągów drogi.

„Freerider” na El Capitan
Free Rider jako pierwsi przeszli w 1998 roku Alex i Thomas Huberowie, było to równocześnie drugie jednodniowe klasyczne przejście drogi na El Capitan. Autorką pierwszego jest Lynn Hill (1994, The Nose).
Leo był w dobrej formie, co udowodnił tydzień wcześniej przechodząc w pięć godzin OS Regular Northwest Face (5.12, 24 wyciągi) na Half Dome.
Leo uderzył na Free Ridera 15 września wspólnie z Chrisem Van Leuven. O 10 rano osiągnęli Heart Ledges, gdzie Free Rider pokrywa się na jednym wyciągu (5.11-) z drogą Free Blast. Leo robił Free Blast, więc OS nie byłby w 100% czysty :). O 16.20 zespół, po 21 wyciągach pokonanych przez Leo OS, osiągnął El Cap Spire, gdzie zabiwakowali.
Następnego dnia wystartowali o 8 rano i Leo postanowił oszczędzać siły i zakładał średnio pięć przelotów na 70 metrach. Niestety na kluczowym 24. wyciągu odpadł i marzenie o OS-ie na El Capie przepadło. Po krótkiej pracy nad cruxem poprowadził ten wyciąg. Następne padły już OS i o 17.30 osiągnęli szczyt.
Mysza
Źródła: Climbing
Jesienią ubiegłego Nicolas Favresse wspólnie z Seánem Villanueva również o mało co nie przeszedł OS Free Ridera, do szczęścia także zabrakło im jednego wyciągu.
W Dolinie działają również bracia Huberowie, ich celem jest pobicie czasu przejścia The Nose (2 h 48 min 55 s, patrz news) ustanowionego przez zespół Hans Florine i Yuji Hirayama w 2002 roku. Alex podczas jednej z filmowych sesji dokumentującej przygotowania spadł z ok. 15 m (!) na ziemię, szczęśliwie skręcił tylko kostkę!
CIESZ SIĘ WSPINANIEM, CIESZ SIĘ CZYTANIEM
Mamy nadzieję, że ten tekst Ci się spodobał, że Cię zainspirował, zaciekawił, dostarczył Ci informacji. Jeśli tak to zachęcamy Cię do wsparcia serwisu. Dzięki Tobie będziemy mogli działać jeszcze lepiej. Wielkie dzięki! Do zobaczenia na ściance albo w skałach.
REKLAMA