1 marca 2005 08:01

Ondra i Lama nie zwalniają

Zgodnie z naszymi przewidywaniami z początku roku (news), główni bojownicy “młodzieżówki wszecheuropejsko-wspinaczkowej” czyli Adam Ondra (12 lat – Czechy) oraz David Lama (15 lat – Austria) poprawili swoje umiejętności techniczno-wytrzymałościowo-siłowe (miejmy nadzieję, że wszystkie z tych cech w równym stopniu, a nie na przykład tylko…”techniczne”). Wzrost formy zaowocował mocnymi przejściami obu juniorów.

Adam Ondra na "Missing Drink" 8b+

Adam Ondra na “Missing Drink” 8b+

David Lama:
Le souffle du ragha 8b OS Peillon (dawna wycena to 8b/b+,ale wg młodych gniewnych to “tylko” 8b)
Voyage au bout de la nuit 8b FLASH Peillon (tu również raczej smutna wiadomość dla wszystkich, dla których było to topowe przejście… 8a+)
kilka 8b w RP
oraz po jednym 8b/b+ i 8b+
Mortal Kombat 8b/b+ RP Castillon
Follia explosiva 8b+ RP Tende

Natomiast co do czeskiej “komórki wszechwspinaczy” to Adam Ondra powalczył w Ospie:
Veper Lady 8b OS
Zadjna skunšjava 8a+ OS
Figaro 8a+ OS
oraz dorzucił jedno 8b+ Missing drink RP

A oto kilka uwag Davida Lamy (z mini wywiadziku zamieszczonego na forum 8a.nu):

TALENT: Sam nie wiem ile mam talentu, ale chyba niemało skoro wspinam się całkiem dobrze. Mam zatem talent ale również ostro trenuję. Uważam również, że trzeba być bardzo silnym mentalnie aby wspinać się po naprawdę trudnych drogach.

WZROST: Generalnie podczas wspinaczki znajduję własne patenty, bardzo często muszę strzelać. Czasami korzystam z chwytów, które dla innych wspinaczy są stopniami. Gdy byłem młodszy miałem wielkie kłopoty podczas zawodów na sztucznej ścianie, kiedy nie było pośrednich chwytów, ale teraz jestem w stanie pokonać prawie każdą sekwencję.

WŁASNY STYL: Bardzo trudno jest mi zdefiniować styl w jakim się wspinam, ponieważ staram się łączyć dynamiczną wspinaczkę z pewnością ruchu. Oczywiście styl zależy od trudności pokonywanej drogi.

TRENING: Trenuję w grupie 30 osobowej. Mamy 2 trenerów, ale mam swój grafik, więc mogę również trenować niezależnie we własnym zakresie. Ćwiczę 6 razy w tygodniu. Wypełniam ściśle zalecenia trenerskie. Ale gdy tylko przychodzi sezon, uciekam w skały, ponieważ “nienawidzę” ładować na panelu (chociaż ta nasza ściana jest całkiem niezła).

ULUBIONY REJON: Lubię prawię wszystkie miejsca, w których się wspinałem. Zawsze wybieram rejony gdzie jest optymalna temperatura i piękne drogi. Myślę, że Ceuse jest jednym z najlepszych rejonów (ale niestety odwiedza je zbyt wielu ludzi, przez co jest mocno wyślizgany). Wiele fajnych skał znajduje się w Szwajcarii i w okolicach Nicei.

PMW




  • Komentarze na forum Dodaj swój wątek
    Brak komentarzy na forum