|
Wszystko, co najmocniejsze w polskim wydaniu na Weście w minionym miesiącu wydarzyło się w Rodellar. Polacy skoncentrowali swoje siły na kombinacjach Daniego Andrady biegnących dachem z pozoru nieciekawej, niziutkiej jaskini Ali Baba. Efekt to między innymi piąta 9a Łukasza Dudka i 4x "polskie" Hulk extension 8c+. Bouldery to z kolei mistrzowski popis Austriaczki Anny Stöhr w Magic Wood.
***
Hiszpański maraton zaczął Adam "Gaduła" Karpierz (climb.pl, Magazyn Górski), który zaliczył chyba najdłuższy polski staż w Rodellar, przynajmniej w tym sezonie. Efektem jest życiówka w postaci Hulk extension 8c+, poprzedzona jak należy Hulkiem 8b+ (8c?). Przy okazji, Hulk przeszedł również inny przedstawiciel climb.pl Jacek Matuszek.
W sumie Hulk extension odnotowało w tym sezonie aż cztery polskie przejścia. Do Gaduły dołączyła bowiem mocna trójka - Łukasz Dudek, Bogdan Rokosz i Maciek Oczko.
Najpierw z wydłużoną wersją Hulka sprawnie poradził sobie Łukasz Dudek (S - Grupa, Ocun, Rock Pillars, 8a.pl, Climbing Technology, The North Face. Dwa tygodnie wystarczyły również na przejście piątej w dorobku 9a - Ali Hulk (połączenie Ali baba i Hulk) oraz na szybkie RP na 40-metrowym klasyku Las Ventanas Pata Negra 8c (2. próba).
Kolejne przejścia Hulk extension dopisali Bogdan Rokosz (Magazyn Górski, V14) - news i Maciek Oczko (Marmot, wspinanie.pl) - news. Wg Maćka, który wcześniej sięgnął również łańcucha Hulka, kombinacje Daniego nie są aż tak ekstremalne, jakby się mogło z początku wydawać. O ile "Ali baba" 8c bez wpinek i jej kombinacje mają solidną wycenę, to "Hulk" 8c i "Hulk extension" 8c+ są albo "łatwą cyfrą" albo ich wycena wymaga korekty - stwierdził po wykonanej robocie.

Maciek Oczko na "Hulk extension" (fot. Szymon Dziukiewicz)
W Rodellar wspinał się we wrześniu także Mateusz Haładaj (Millet), jako jeden z niewielu poza jaskinią Ali Babą :) Hiszpański dorobek Mateusza na dzień dzisiejszy to wspinki w drugiej próbie na Florida 8c, Ironman 8c oraz Ixeia 8b+. Wizytę w Rodellar poprzedził jeszcze sesją we francuskim rejonie Ardeche, gdzie poza kilkoma onsajtami na 8a+, po zaciętej walce padło Chronopost 8c.

Mateusz na "Assedic Park" 8a (fot. Dawid Wołosiuk)
Z innych mocniejszych przejść w Rodellar warto odnotować podwójne prowadzenie Philipa Cuisiniera 8b/b+ w wykonaniu Dawida Hermana i Szymona Jakubowskiego oraz poprowadzenie przez Olę Taistrę (Alpinus Expedition Team) drogi sektora Gran Boveda - La Kanabica 8a+ RP (pierwotnie 8b, wg Oli maksymalnie 8a+).
Natomiast w Zillertal Rafał Porębski poradził sobie w drugiej próbie z linią Coque au vin 8b+, wcześniej padło również After Hour 8b RP.
Trochę działo się również na polskim podwórku. W telegraficznym skrócie. Pierwszego powtórzenia doczekała się czerwcowa realizacja Piotrka Czarneckiego w Sokolikach o nazwie Skansen VI.6+, będąca kombinacją dróg Nowa Zbyteczna Fanfaronada VI.6 i Beton jest zbędny VI.5+/6. Linię w nieco innej wersji przeszedł pod koniec sierpnia Ariel Marciniak (linia Marciniaka w odróżnieniu od pierwotnej wersji pokonuje przewieszony filar). Skansen poprowadził również Mateusz Mikosik.
Pierwsze powtórzenie VI.6 padło także łupem specjalisty od podkarpackich ekstremów, Mateusza Prokopa. Mateusz poprowadził jedną z najtrudniejszych propozycji Podkarpacia, Lichenobioindykację. Przypomnijmy, że linia pojawiła się dwa lata temu na Kamieniu Leskim za sprawą Adama "Wilka" Zawadzkiego.

Mateusz Prokop na "Lichenobioindykacji"
(fot. Podkarpacki Serwis Wspinaczkowy)
Jurę Północną za arenę działań wybrał we wrześniu Jakub Główka (UKA Warszawa, CW On-Sight Obozowa). W efekcie, po dwudniowej sesji na Gołębniku (Podzamcze) padła droga Hop VI.6+ (właściwie Trip Hop, tak bowiem projekt Mariusza Horzeli, Grzegorza Wilka i Krzysztofa Kucharczyka, pod roboczą nazwą Hej Hop, nazwał autor pierwszego przejścia Dawid Skoczylas).
Natomiast pod Krakowem, a konkretnie na Dupie Słonia Paweł Wojtas zrobił Ogród Rozkoszy Ziemskich VI.6.
Wrzesień w światowym wspinaniu to przede wszystkim imprezy panelowe, na czele z Mistrzostwami Europy. W skałach wybija się drugie przejście czerwcowej nowości Tima Emmeta Muy Caliente na Stennis Ford (Pembroke), anonsowanej jako pierwsze walijskie E10. Drugim pogromcą najtrudniejszego walijskiego trada jest Kanadyjczyk Steve Townshend.

Kanadyjczyk na "Muy Caliente" (fot. Vic Ashton)
Kilka ostatnich tygodni na boulderach stało pod znakiem świetnej dsypozycji Anny Stöhr. O klasie tej zawodniczki na arenach pucharowych nie trzeba właściwie wiele pisać, Mistrzostwo Europy (Innsbruck 2010) mówi samo za siebie. Jak się okazuje, Austriaczka na równi z panelem stawia wspinanie "w naturze". We wrześniu postanowiła wyrównać porachunek sprzed dwóch lat w Magic Wood o nie byle jakiej wycenie, bo 8B, co jak wiemy wśród kobiet należy do rzadkości. W efekcie, po trzech dniach prób padł jeden z miejscowych klasyków The Riverbed, problem autorstwa Dave'a Grahama. Stöhr wyrównała tym samym rekord kobiecego boulderingu należący od sierpnia tego roku do Amerykanki Angie Payne - The Automator 8B w Lower Chaos Canyon (Rocky Mountain National Park, Colorado).

Austriaczka na "Pura Vida" 8A+/B, które pokonała kilka tygodni wcześniej (fot. www.anna-stoehr.at)
Swoją pierwszą 8C zrobił Magnus Midtbö (jak większość zapewne pamięta, wakacyjny pogromca Ali Hulk extension SD 9b w Ali Babie). Boulder, notabene autorstwa samego Norwega, znajduje się w rodzimej Norwegii, dokładnie w rejonie Matre i nazywa się Blood Redemption 8C.
Wbrew pozorom nie tylko wspinacze z pierwszych stron magazynów robią tzw. cyfrę. We wrześniu w mediach pojawiło się mało znane nazwisko Dan Beall, a przy nim słynne Jade V15/8C. Co więcej, z klasykiem Chaos Canyon w Rocky Mountain National Park Beall poradził sobie stosunkowo szybko, robiąc większość przechwytów już podczas pierwszej sesji. Dla przypomnienia, z problemem Dave'a Grahama poradzili sobie w tym roku również Carlo Traversi i James Webb.
Bouldering w polskim wydaniu to przede wszystkim dwa dobre przejścia Radka Gruszczaka i Pawła Jelonka, oba w sławnym Chironico. Radek wspiął się na Souvenir 8A/A+ Freda Nicole'a, czym podniósł swój życiowy top. Natomiast Paweł przeszedł Le Vent nous Portera 8A.
***
|