|
W Północnym Pakistanie, w zachodniej części Karakorum leży Dolina Hunzy. Królestwo gościnnych i pracowitych górali, przez które prowadzi szlak komunikacyjny - między Pakistanem a Chinami - Karakorum Highway. Mieszkańcy regionu przez lata wyszarpywali górom skrawki ziemi pod pola uprawne i sady owocowe. Wyhodowane przez nich morele i gruszki docierały na targi Azji Południowej. Niestety na początku roku doszło do gigantycznego osuwiska. Życie 25 000 mieszkańców regionu wywróciło się do góry nogami.

Dol. Hunzy (fot. pamirtimes.net)
***
Pomimo zmieniającej się w ostatnich latach sytuacji politycznej w Pakistanie, region ten skutecznie bronił się przed fundamentalizmem islamskim. Można było tam bezpiecznie podróżować. Dolina Hunzy przyciągała globtroterów, trekersów i wspinaczy z całego świata. Udział w górskiej eksploracji regionu mieli również polscy himalaiści. Wytyczenie nowych dróg i zdobycie szczytów Rakaposhi czy Kunyang Chhish zapisały się w historii himalaizmu. Do dzisiaj przewodnicy górscy z Hunzy wspominają nazwiska Wandy Rutkiewicz, Anny Czerwińskiej, Krystyny Palmowskiej, Andrzeja Zawady, Tadeusza Piotrowskiego, Jerzego Kukuczki. Młodsze pokolenie wspinaczy także odwiedza ten region Karakorum. W ostatniej dekadzie pojawili się tam m.in. Janusz Gołąb, Staszek Piecuch, Grzegorz Skorek, Rafał Sławiński.
Wyjeżdżając poza granice europejskiego dobrobytu, w ten odległy górski świat, realizujemy swoje marzenia, cele i pasje. Poznajemy inną kulturę i ludzi. Przemierzamy wielkie doliny, przechodzimy przez wysokie przełęcze. Zdobywamy szczyty i ściany. "Każdy ma swój Everest". Zaspokajamy to, co dla nas ważne.
Jednocześnie w oczy rzuca się kontrast między bogactwem w naszej Europie, a nędzą tych regionów. Sposób, w jaki żyją tam ludzie, to dla nas egzotyka. Wracając przywozimy kolorowe fotografie i zapiski w dziennikach podróży. Dzielimy się tymi materiałami z bliskimi nam ludźmi oraz na szerszym forum - w Internecie, prasie, kolorowych magazynach, audycjach radiowych, wydając książki, a niektórzy nawet w telewizji. To inne - zadziwiające nas życie - dla tych zwykłych ludzi jest ciężką codziennością. To walka o przetrwanie. Z uśmiechem na twarzy, ale walka.
O tym, jak ważnym regionem jest Karakorum, świadczy fakt, że Polski Związek Alpinizmu uruchomił projekt rozwoju zimowego himalaizmu, obejmujący zdobywanie ośmiotysięczników położonych w Karakorum (jeden w Himalajach Zachodnich). Z Doliny Hunzy pod ośmiotysięczne kolosy - Nanga Parbat, K2, Gasherbrumy, Broad Peak - jest już blisko.
Tymczasem w Dolinie Hunzy 4 stycznia br. doszło do gigantycznego osuwiska. Życie 25 000 mieszkańców regionu zmieniło się diametralnie. Zostali odcięci od świata. Ponad 2000 osób straciło dach nad głową. Zasypane zostały dwie wsie, a zwały skał i ziemi zablokowały bieg rzeki Hunza. W efekcie zaczął powstawać zbiornik wodny, który pochłania kolejne wsie, mosty, szkoły, całą infrastrukturę potrzebną do życia. Obecnie ma już 21 km długości i ponad 100 metrów głębokości. Karakorum Highway na tym odcinku przestała istnieć.

Miejsce osuwiska (fot. pamirtimes.net)

O tej katastrofie świat nie usłyszał nic. Styczniowe trzęsienie ziemi na Haiti przyćmiło tragedię ludzi z Doliny Hunzy. Zresztą Pakistan dla mediów to kraj terrorystów i fundamentalistów islamskich. Ja o tej tragedii dowiedziałem się od mojego przyjaciela, przewodnika górskiego z Hunzy, który poznał osobiście wiele osób wymienionych w niniejszym tekście. Dzięki kontaktom z lokalnymi dziennikarzami, liderami społecznymi i organizacjami pozarządowymi, które pomagają poszkodowanym, na bieżąco śledzę sytuację w Dolinie Hunzy.
Raporty, które otrzymuję, przekazuję do Stowarzyszenia EDUKACJA DLA POKOJU. Jest to jedyna polska organizacja pozarządowa, obecna w Pakistanie i Afganistanie. Stowarzyszenie specjalizuje się w prowadzeniu projektów edukacyjnych - budowa i wyposażanie szkół dla dzieci i młodzieży, prowadzenie szkoleń i kursów dla młodych kobiet. A należy podkreślić, że Dolinie Hunzy przed katastrofą około 80% dzieci uczęszczało do szkół. Ludzie z Hunzy wierzą, że tylko edukacja może pomóc w polepszeniu życia następnych pokoleń. Środki na realizację projektów pozyskuje od osób prywatnych, firm i Ministerstwa Spraw Zagranicznych RP.

Po tragedii (fot. pamirtimes.net)


W maju 2010 r. Stowarzyszenie EDUKACJA DLA POKOJU rozpoczęło projekt pomocy dla ludu z Doliny Hunzy. Projekt jest odpowiedzią na potrzeby lokalnej społeczności, która została poszkodowana w katastrofie. Jego celem jest budowa szkoły podstawowej, wyposażenie jej w materiały dydaktyczne, sprzęt komputerowy i bibliotekę. Czas realizacji to około 2-3 lata.
Od ponad dwudziestu lat jestem związany ze środowiskiem górskim, które wywarło duży wpływ na moje życie. Poznałem wielu fantastycznych ludzi. Ludzi z pasją i wielkim sercem, dlatego zapraszam Was Ludzi Gór - dołóżcie swoją cegiełkę na edukację dzieci, które nie chcą biegać z karabinem w ręku. Pragną się uczyć i lepiej żyć. Nasze dzieci i my mamy wielkie szczęście, żyjemy w świecie bogactwa, które należy do CENTRUM ŚWIATA. Nie zapominajmy o PERYFERIACH. Powtórzę słowa Ryszarda Kapuścińskiego "...przecież wszyscy należymy do tej samej człowieczej rodziny...".

Pomoc (fot. pamirtimes.net)
Każdy z Was ma szerokie kontakty. Uczycie się i studiujecie. Pracujecie w wielkich korporacjach, dużych i małych firmach. Prowadzicie działalność gospodarczą i spółki. Każdy gest to szansa dla tamtych dzieciaków na to, że nie przygarną ich pod swoje skrzydła fundamentaliści.
Tak, wiem wiele jest akcji z cyklu "zbawianie świata" ale mam nadzieję, że ten projekt może być szczególnie bliski właśnie Ludziom Gór, bowiem dotyczy Ludzi z Gór. Gór - tych najwyższych na świecie, tych o których zdobyciu wielu z nas marzy. I wierzę, że w tych Górach możemy zrobić COŚ dla innych, pozostawiając po sobie więcej niż znikające w śniegu ślady po rakach.
O tym, jak możecie pomóc dowiecie się na stronach Stowarzyszenia EDUKACJA DLA POKOJU:
O zmianie sytuacji w Hunza będziemy Was informować na bieżąco.
W imieniu Stowarzyszenia EDUKACJA DLA POKOJU
Grzegorz Mikowski
|