Pomimo prawie 90 lat eksploracji wspinaczkowej Doliny Kobylańskiej możliwości prowadzenia nowych dróg nadal istnieją. Oto garść nowych tradów i półtradów w tym najbardziej chyba wyeksplorowanym zakątku Jury, które zostały poprowadzone w sezonie 2009 przez Mariusza "bieDrunia" Biedrzyckiego.
Od lewej, Łukasz "z Olkusza" Nowak i Mariusz "bieDruń" Biedrzycki
(fot. Łukasz Harasimowicz)
Zachodni Komin Kuli IV: komin na prawo od Mojej Kokainy, nowej drogi Andrzeja Dobrzańskiego (pięć pierwszych ringów wspólnych). Nieczęsto spotykany na Jurze przykład szerokiej rozpieraczki. Być może droga była wcześniej drajtulowana, jak większość (niestety!) dróg w tym miejscu. Brak stanowiska, zjazd z drzewa.
Lewi Turyści V W: niezbyt bezpieczna i kruchawa lewa połać Kazalniczki pod Żabim Koniem, na lewo od Zacięcia Turystów. Nie polecana. Brak stanowiska, zjazd z drzewa.
Prawi Turyści V: nieco ładniejsza od poprzedniczki prawa połać Kazalniczki pod Żabim Koniem, na prawo od Zacięcia Turystów. Brak stanowiska, zjazd z drzewa.
Wierny Ogrodnik V+: wąska rysa przechodząca w żleb, a następnie w komin, pomiędzy drogami Bezpłatna Protekcja i Z Pijanym Nie Tańczę (koniec w stanowisku pierwszej drogi, stanowisko drugiej jako ew. przelot). Na tej drodze istnieje możliwość zarówno asekurowania się wyłącznie z ringów z sąsiednich dróg (konieczne są długie pętle w ekspresach i nieco gimnastyki), jak i ignorowanie stałych przelotów i wykorzystanie do asekuracji wyłącznie naturalnych szczelin. Podczas pierwszego prowadzenia (OS) autor wykorzystał częściowo ringi oraz własną asekurację w środkowej, najtrudniejszej części. Mimo kilkukrotnego czyszczenia już po poprowadzeniu, charakter górnej części drogi powoduje, że w kluczowej części rysy może znajdować się ziemia. Z tego powodu nazwa drogi dedykowana jest nielicznej grupie wspinaczy krakowskich, którzy podczas wytyczania dróg biorą na siebie najbardziej niewdzięczne prace "ogrodniczo-ziemne".
Społeczeństwa Owadów VI+: droga figurująca w topo MG 58 (str. 63) jako Ryski Skalnego Muru, której znajomość ograniczyła się do zjazdu drogą (RP), po pokonaniu sąsiedniego Filara Skalnego Muru. Ponieważ na drodze rosły liczne drzewka, zostały one wycięte już w trakcie prowadzenia, a po przejściu ryski zostały gruntownie oczyszczone z ziemi i kruchych bloków. Nazwa upamiętnia holocaust różnych gatunków błonkówek społecznych, bytujących na tej drodze przed jej oczyszczeniem. Drogę wieńczy stanowisko z dwóch ringów (osadził je Grzegorz Rettinger).
Łże Soplica VI+: wybitna rysa na lewo od Sopla, start i pierwsza połowa drogi wspólna z Soplem. Ponieważ w strefie ochronnej rysy znajdują się pierwszy i ostatni ring z Ery Maklera, a także stanowisko z tej drogi, można tych przelotów użyć do asekuracji (autor przejścia użył pierwszego przelotu, na starcie Sopla). Stanowisko na wierzchołku z dwóch ringów (to samo, co dla Sopla) - w celu ściągnięcia liny należy zjechać z pojedynczego ringa, bliższego krawędzi ściany.
Dziwne, że tak potężna formacja nie doczekała się wcześniej prowadzenia, być może odstraszały luźne kamienie w rysie i znaczny stopień zarośnięcia na końcowym odcinku. Po nieudanej próbie przejścia Solo OS (celem była Soplica, autorstwa Andrzeja Skwirczyńskiego, niestety informacja o jej lokalizacji została podana błędnie), a następnie skutecznym ataku z liną, końcowa rysa została gruntownie wyczyszczona, poza ostatnim metrem przed stanowiskiem. Była to świadoma decyzja autora, ze względu na ciekawą murawę kserotermiczną na wierzchołku Szerokiej Turni, obfitującą w rzadkie gatunki roślin. Nazwa nawiązuje do dróg nieodżałowanego "Skwira".
Przy okazji czyszczenia Łże Soplicy została gruntownie wyczyszczona pobliska obita droga Faking Kobylański VI.1+, wraz z nowym wariantem wyjściowym (teren znajdujący się ponad starym, usuniętym obecnie, stanowiskiem zjazdowym).