W telegraficznym skrócie - przejścia tatrzańskie lipiec-wrzesień
Tego lata w Tatrach nie wspinałem się prawie wcale. Tatry oglądałem głównie w newsach oraz w zeszłorocznych foto-pamiątkach i tym uważniej czytałem kolejne doniesienia z naszych gór. Zaczęło się w połowie lata - dobre warunki do tatrzańskich wspinaczek zaczęły się w połowie lipca. Ładnie i sucho przez prawie cały sierpień (z krótkimi przerwami) i całkiem znośnie w pierwszej połowie września. Było całkiem nieźle, a sezon letni jeszcze się nie skończył ;-)
Oblegany Kościelec
Kościelec odpierał ataki swojej zachodniej ściany. I jak to zwykle bywa, duża frekwencja panowała na drogach sportowych.
Na Matrixa trafiło kilka grup. Wszystkie skończyły drogę z powodzeniem: 13 lipca walczyliMarcin Gąsienica-Kotelnicki z Łukaszem Miglem w stylu RP. Drugiemu zespołowi udało się pokonać drogę w stylu OS, a chodzi o Pawła Koptę, Adama Pieprzyckiego i Sławka Jabłońskiego. Ostatnim wojownikiem był Jacek Czech(junior), który bez znajomości przeszedł drogę 18 sierpnia. Należy dodać, że tydzień wcześniej Jacek przeszedł również Buena Vista Social Club w RP.
Pod koniec lipca z okapami Jungera zmierzył się zespół Paweł Draga i Ela Kamińska. Linię Pulp fiction IX- przeszli w stylu RP. Relację z przejścia można przeczytać na stronie KW Gliwice. W tym samym czasie przez okapy przebili się Marcin Gąsienica-Kotelnicki i Łukasz Migiel (styl OS).
Paweł na kluczowym wyciągu "Pulp Fiction"
Jednym z ciekawszych przejść omawianego okresu, jeśli nie całego sezonu, jest odhaczenie drogi Proszę się wspinać VI A3. W niedzielę 2 sierpnia dokonali tego Marcin Gąsienica-Kotelnicki oraz Darek Kałuża. Trzeci, kluczowy wyciąg (przez okap) chłopaki wycenili na X-/X i jest on pretendentem do najtrudniejszego wyciągu w Tatrach. Gratuluję!
Marcin na kluczowym wyciągu "Proszę się wspinać" X-/X
Odhaczenia doczekała się również droga Byczkowski-Sokala VI A2 na północno-wschodniej ścianie Kościelca, a dokonał tego Jacek Czech (junior) opisując trudności na VII+, VII+ i VII.
Raz ale mocno!
Chodzi o naszą Zerwę, a na niej najtrudniejszą linię klasyczną w Tatrach - Filar Kazalnicy IX+ (w całości klasycznie, czyli z Wielkim Okapem). Trzeciego przejścia, na które trzeba było czekać aż 14 lat dokonał Sławek Sławatecki i Tomek Szpor. Droga puściła podczas trzeciej wizyty, 1 września w niecałe 5 godzin, w stylu RP. Brawo!
Sławek wchodzi w trudności w Wielkim Okapie
Słowa uznania należą się również Jurkowi Stefańskiemu i Piotrowi Wyciślikowi. 26 sierpnia chłopaki przeszli klasycznie Direttisimę VI A2/A3 na Małym Młynarzu, kluczowy wyciąg wyceniając na IX-. Całość zajęła im 10 godzin. Direttisima nie miała wcześniej polskiego klasycznego przejścia.
Słowackie klasyki
Wieloma wizytami uraczyliśmy południowe ściany Kieżmarskiego, zachodnią Łomnicy i Galerii Osterwy, południowe ściany Szarpanych czy Wołowej Turni. Konkrety poniżej:
Na Małym Kieżmarskim szczycie klasę pokazał Marcin Księżak, który samotnie, w stylu OS przeszedł Direttisimę VI+. Akcja zajęła Marcinowi cały dzień i krótki biwak na szczycie. Więcej o przejściu od samego autora na stronie KW Warszawa.
Po drugiej stronie - na południowych ścianach Kieżmarskiego Szczytu na uwagę zasługują przejścia członków rzeszowskiego KW - Maciek Bedrejczuk przeszedł w stylu OS dwie ładne cesty - Płyty Pochyłego VIII- i Ceste do hor VIII-.
Warto też wspomnieć o kolejnym oesowym pokonaniuPatagońskiego Lata VII+/VIII- na zachodniej Łomnicy, a to za sprawą Adama Pieprzyckiego i Tadka Grzegorzewskiego.
W pierwszych dniach sierpnia na zachodnich ścianach Galerii Osterwy bawili Jacek Jurkowski i Mateusz Makowiecki. W ciągu dwóch wizyt Panowie przeszli trzy sportowe linie - Halkova cesta VIII OS, Kororo -IX RP, Posledny Sud IX RP.
Na piątym wyciągu drogi "Posledny Sud"
A dla wszystkich leniuchów i wspinaczy o sportowym "zacięciu" przypomnienie - Galeria Osterwy to jedna z najbliższych ścian - 40 minut podejścia z parkingu, w miarę komfortowe zjazdy/wycofy i kilka poważnych propozycji ;-)