Dwie ostatnie niedziele spędziliśmy z Mateuszem Makowieckim na Osterwie. Efektem jest zrobienie trzech dróg: Halkova cesta VIII OS, Kororo -IX RP, Polsedny Sud IX RP (kluczowy wyciąg RP, reszta OS).
Od lewej czerwoną linią zaznaczo drogi: "Halkova cesta", "Posledny Sud", "Kororo" (dokładny schemat dróg znajdziecie tutaj)
Wg mnie Halkova cesta pretenduje do miana najpiękniejszej drogi w Tarach. Trzy wyciągi, ale za to jakie! Pierwszy (40m, VII-) - w błędzie jest ten, kto myśli, że można się po nim ot tak po prostu przebiec. To naprawdę piękne, techniczne wspinanie. Dalej jest jeszcze zabawniej, następna długość liny to 40 m za VIII, od samego stanu jest trudno, całość bardzo przypomina mi Drogę Wachowicza na Mnichu, nie ma chwytów, trzeba uważnie wybierać stopnie. Ostatni wyciąg to 60 m za VII+, prawdziwe tatrzańskie wspinanie. Co do uwag ułatwiających życie, to wchodząc w drogę należy iść spitami z lewej strony, zrobione są z giętego płaskownika, złote plakietki na prawo to prostowanie do Limb i wszystko wskazuje na to, że jest to jeszcze nie zrobiona do końca droga. Ze sprzętu potrzebujemy tylko ekspresy (na ostatnim wyciągu około 15), lina 70. Zjazdy drogą, pierwszy do 2 stanu, następny do ziemi.
Kororo to ładna droga z dużą ilością wspinania. Drugi wyciąg -IX to kilka magicznych miejsc i kilka dudniących chwytów. Kluczowe trudności trzeciego wyciągu -IX wymagały ode mnie trochę pracy, ale w drugiej przymiarce było po sprawie. Ostatni wyciąg VII to nagroda. Dwa zjazdy drogą do podstawy ściany, ze sprzętu potrzebujemy tylko ekspresów. Droga obita po słowacku, ale bezpiecznie.
Posledny Sud, najtrudniejsza z tych trzech dróg. Drugi wyciąg to start po niepewnych chwytach, z wysoką wpinką, z groźbą lotu w połogą płytkę. Dalej jest już lepiej, ale i trudniej. Trzeci wyciąg kończyłem na kolanach, kto zrobi będzie wiedział dlaczego... Czwarty wyciąg - kluczowy, po godzinie szamotania się i jednym lądowaniu na półce startowej miałem ochotę na zjazd na dół. Piekła mnie pięta i opuszek wskazującego lewej ręki. Wydaje mi się, że chwyt, z którego strzelałem uległ "erozji" i obecnie pozostał "ząbek rekina", który wierci dziurę w palcu i jest po prostu... mały. Następny ruch to również spore machnięcie i do tego wpinka do drugiego przelotu, z której lepiej nie latać, bo półka jest strasznie twarda. Na koniec wyciąg za VII+, piękny. Ze sprzętu zabieramy tylko ekspresy, zjazdy drogą lub Halkova cesta (łatwiejsze, bo nie ma strefy przewieszonej).
"Posledny Sud" - najtrudniejszy, czwarty wyciąg,
na zdjęciu poniżej piąty
***
Osterwa jest chyba najłatwiej dostępną ścianą tatrzańską i "najtańszą" - parking za 6.2 euro na cały dzień. Pod ścianę podchodzimy ok. 40-60 minut i mamy piękne wspinanie po naprawdę wymagających drogach. W niedzielę ruch pod ścianą jak na jarmarku. Podsumowując, Osterwa jest bardzo dobrym pomysłem na jednodniowe wypady w Tatry.