Niedawno informowaliśmy o mocnych wyczynach Piotra "Szalonego" Korczaka (Montano) na Pochylcu (news). Na dalszy ciąg nie musieliśmy długo czekać. Otóż Szalony zrealizował dzisiaj swój projekt, stanowiący trudniejsze rozwiązanie filara Pochylca. Gratulując błyskotliwej formy, trzeba jednak zaznaczyć, że Piotr nie byłby sobą gdyby nie dołożył do swego przejścia szczypty kontrowersji. Oddajmy zatem głos autorowi pochylcowej nowości.
"Godzilla" i jej autor (fot. arch. Piotr Korczak)
Piotr Korczak:
Dzisiaj (7 sierpnia) poprowadziłem nową drogę na Pochylcu, będącą w istocie sporo trudniejszą i bardziej elegancką wersją filara I Ty możesz zostać Orłem. Zachowuje ona wspólny start okapem z ograniczeniem (linia srebrnych ringów), co eliminuje bardzo dobrą "wpinkową" dziurę. Po lekkim trawersie, wznoszącym się w lewo nad okapem, Godzilla osiąga właściwe "ostrze" filara i konsekwentnie biegnie nim między Ekspozyturą Szatana oraz I Ty możesz zostać Orłem. Nad poziomą rysą forsuje moim zdaniem zdecydowanie najtrudniejsze miejsce, aby po kilku metrach nad restową dziurą nawiązać do trudności I Ty możesz zostać Orłem. Obligatoryjne wyjście - oczywiście filarkiem w lewo (a nie na wprost!)- nowo przebity przelot wyraźnie to zresztą sugeruje.
Droga ma znacznie mniejsze chwyty w większym przewieszeniu niż to ma miejsce na I Ty możesz zostać Orłem - przy zachowaniu identycznego ciągu. Poza tym kończy się kluczowymi trudnościami tej ostatniej.
Z pewnością od 16 lat nie zrobiłem drogi o podobnej cyfrze i klasie. Ostatnią taką linią była sąsiednia Ekspozytura Szatana. Godzilla wydaje mi się porównywalna..., a nieśmiało artykułowaną cyfrę (okolice VI.6+) powinny ostatecznie zweryfikować powtórzenia, do których zachęcam koleżanki i kolegów.
Autor na "Godzilli" (fot. arch. Piotr Korczak)
Droga stanowi ponadto znakomitą matrycę dla ostatniej już logicznej linii na Pochylcu, którą postuluje Szymon Schab. Pod warunkiem, że uda się dorobić autonomiczne dojście między Shockiem a startem w Godzillę i I Ty możesz zostać Orłem. Podobnie na górze problemem pozostaje wyjście pasem skały (czarny zaciek) na lewo od I ty możesz zostać orłem oraz Ekspozyturą. Ten odcinek został już ubezpieczony przez Bogdana Rokosza jako projekt otwarty. Oczywiście, o ile pozwolą na to moje aktualne możliwości wspinaczkowe, jestem nim jak najbardziej zainteresowany.
Droga zajęła mi około dwa razy więcej czasu niż Filar tj. ok. 15 wyjazdów, z czego część poświecona była na jej wyposażenie oraz prewencyjne wzmocnienie kruchych partii. Natomiast po przejściu na wędkę (w zeszłym tygodniu) wystarczyła mi tylko jedna przymiarka. Pomocą była redukcja wagi do 63 kg z haczykiem oraz najlepsze na świecie obuwie (5.10 Anasazi Verde), które jest wręcz stworzone na tą drogę. Jej charakter wymusza bowiem bardzo precyzyjną pracę nóg - w odróżnieniu od I Ty możesz zostać Orłem tutaj na chwytach nie da się "wisieć", z wyjątkiem miejsc odpoczynkowych, a te znajdują się w poziomej rysie, w dziupli ponad nią i na "cegle"(wspólnej dla I Ty możesz zostać Orłem oraz znajdującej się na końcu rysy, tuż pod kluczowym miejscem dla tej drogi).
Na drodze naniosłem trzy ograniczniki (czerwone kropki), które powinny wyjaśnić ", czego nie wolno". Zasadniczo jak "przejdzie się klatą" przez wszystkie przeloty - trudno o pomyłkę. Ograniczenia są logiczne i tworzą około półtorametrowy pas, którym konsekwentnie biegnie
droga. Proszę o ich uszanowanie, a każdemu kto będzie miał wątpliwości, służę wyjaśnieniami.