Proszę się wspinać - najtrudniejszy wyciąg w Tatrach?
Długo wyczekiwane okno pogodowe i południowy wiatr, pozwoliły przejść
klasycznie drogę Proszę się wspinać na Zachodniej Ścianie
Kościelca.
Linię wytyczył w samotnej walce Mirosław Król w lecie 1992 roku, wyceniając ją na VI+ A3. Drogę uklasycznił w niedzielę 2 sierpnia
zespół w składzie: Marcin Gąsienica-Kotelnicki (TOPR) i Dariusz Kałuża
(TOPR) wyceniając kluczowy trzeci wyciąg w okapie na X-/X
(VI.5+/6).
"Proszę się wspinać" X-/X
Pierwszy, drugi oraz czwarty wyciąg oferuje wspinanie pomiędzy
IV a VI+. Płytkę, którą dochodzi się pod okap wyprostowaliśmy nowym
wariantem, aby uniknąć mokrych trawersów w tej części ściany.
Płytka pod okapem (fot. Wojtek Świerkosz)
Start w okap (fot. Wojtek Świerkosz)
Jezusek w okapie (fot. Wojtek Świerkosz)
W okapie
wykorzystaliśmy częściowo zastane haki z przejścia hakowego, uzupełniając
braki jedynkami i bugaboosami. Nie wbiliśmy żadnego spita na oryginalnej
linii, aby nie zakłócić równowagi nauk etycznej szkoły ortodoksji
głoszonej przez Adama P. Gdy moja osłabiona psycha po kilku lotach z
wyrwanym hakiem domagała się etycznego gwałtu, czyli spita, na mej ścieżce
jałowego dylematu pojawił się Siwy i rzekł niczym mistrz Zen do swego
ucznia, natchnionym głosem "możesz wbić tego spita, również wbijać go nie
musisz, wybór należy do ciebie" i w tej chwili stałem się gorliwym
wyznawcą jego nauk zrozumiawszy o co chodzi!
Obok mnie wisi foto majster
Wojtek Świerkosz, a z lewej strony chłopaki przygotowują "Ora et labora"
pod klasykę, mojego asekuranta nie widać
Wyjście z okapu (fot. Wojtek Świerkosz)
13 lipca udało mi się wspólnie Łukaszem Miglem (TOPR) przejść na Kościelcu Matrixa: 1 wyciąg VII OS, 2 wyciąg VII OS, 3 wyciąg -IX RP, 4 wyciąg IX OS. Następnie 24 lipca pokonaliśmy również na Kościelcu Pulp Fiction -IX OS.
Marcin Gąsienica-Kotelnicki
16 lat temu wspólnie z Piotrkiem Dawidem Dawidowiczem także próbowaliśmy odhaczyć ten imponujący okap na Kościelcu. Jedna przystawka wystarczyła, by stwierdzić, że będzie to jeden z najtrudniejszych wyciągów w polskich Tatrach. Niestety tragiczna śmierć Dawida właśnie na Kościelcu, której kolejna rocznica przypada jutro (zginął 5 sierpnia 1993 roku), zrewidowała te plany. Zabrakło Jego eksploratorskiego ciągu, a i sympatia dla Kościelca gdzieś uleciała...
Serdecznie gratuluję chłopakom, zwłaszcza, że Marcin z Darkiem zrzucili duży ruszający się blok, który pamiętam był dobrym chwytem, więc na pewno teraz jest jeszcze trudniej... Moc jest z Wami!