Nowe drogi i pierwsze przejścia na Alasce - cz. II
Stabilna tej wiosny pogoda na Alasce sprawiła, że aktywność w tym rejonie był bardzo duża (news). Powstało wiele nowych dróg, a kilka dziewiczych szczytów zyskało swoje pierwsze wejścia. Poniżej garść informacji o tych przejściach.
Jay Smith i Jack Tackle, wspinacze z długim stażem wspinaczkowym, na Alasce zabawili w maju, w swoim ulubionym rejonie. Pokłosiem ich dwu i pół tygodniowego pobytu są cztery nowe drogi. Na początek rozgrzali się na rzadko obieranym za cel Rooster Comb, a akcja tent-to-tent zajęła im 16 godzin.
Potem przyszła pora na bardziej wspinaczkowe cele. Dwójka przeniosła się pod masyw Mt. Huntington, gdzie kolejno wytyczyli: Prizefight (V 5.9R, WI4+/5 M6, 18 wyciągów) - cała akcja zajęła im 39 godzin wspinaczki z trzygodzinnym restem.
Pierwsze jedenaście wyciągów "Prizefight" na Mt. Huntington
(fot. Jack Tackle)
Następnie na wschodniej ścianie Huntington nazywanej Szkocką ścianą wytyczyli sąsiadujące ze sobą Lagavulin (III- 5.10 WI4+) i The Black Pearl (V WI5+ M6, 8 wyciągów). Obie drogi wyprowadzały na grań i poprowadzone zostały jednego dnia.
Szkocka ściana na Mt. Huntington. "Lagavulin", po lewej i po prawej The Black Pearl (fot. Jack Tackle)
Jay Smith na pięknym wyciągu WI5+ na drodze
"The Black Pearl" (fot. Jack Tackle)
W kilka dni później Amerykanie wylądowali pod północnymi zboczami Thunder Mountain, gdzie wytyczyli piękną nową drogę na północnej ścianie tego szczytu. Pierwszego dnia wspinali się non-stop przez 20 godzin, zaliczając na koniec biwak w szczelinie lodowej. Drugiego dnia pokonali trzy kluczowe wyciągi określane przez Smitha jako najtrudniejsze, które przyszło mu prowadzić w górach. Wierzchołek osiągnęli po 14 godzinach wspinania, a bazę po 67 godzinach od wyruszenia z niej. Ze sobą mieli tylko jedzenie na półtora dnia, gotowanie i lekkie śpiwory (bez namiotu), a podczas całej akcji spali zaledwie 9 godzin. Swoją nową drogę nazwali Tangled Up in Blue (VI- WI6? M6/7?, 20 x 70-metrowych wyciągów). Ogółem w ciągu 18 dni pobytu na Alasce przeszli pięć dróg, z czego cztery to nowe linie.
Thunder Mountain z zaznaczoną linią "Tangled Up in Blue"
(fot. Jack Tackle)
Także na Mt. Huntington działał zespół Chris Thomas i Rick Vance, który dokonał szybkiego, prawie pełnego przejścia drogi Harvard Route, zatrzymując się tuż pod wierzchołkiem. Akcja od szczeliny brzeżnej do szczeliny brzeżnej zajęła im 27 godzin. Następnie wytyczyli na zachodniej ścianie tego samego szczytu Community College Couloir biegnącą na lewo od standardu West Face Couloir. CCC startuje tak samo jak West..., po czym odbija w prawo, pokonując teren wyceniony przez Chrisa i Ricka na WI5 M7+ i łącząc się na końcu z Harvard Route.
Rick Vance na "Community College Couloir"
(fot. Chris Thomas)
Na przełomie kwietnia i maja działała na Alasce w rejonie Lodowca Johns Hopkins nowozelandzka ekipa Paul Knott i Guy McKinnon. Jako pierwszy cel obrali Mt. Berta, który od czasu pierwszego wejścia w 1940 roku, doczekał się zaledwie trzech wejść (wszystkie od wschodu). Nowozelandczycy postanowili spróbować swoich sił na północno-zachodniej grani. Zastane na niej warunki, niezwiązany śnieg, wiatr i typowe alaskańskie nawisy zamieniły ich wspinaczkę w prawdziwa próbę. Szczyt osiągnęli czwartego dnia.
Po dwóch dniach restu w bazie Paul i Guy, wykorzystując okres dobrej pogody, zwrócili swe kroki ku dziewiczemu szczytowi o wysokości 2580 m, leżącemu na północ od Crillon i na wschód od Mt. Orville. Nieoficjalnie obaj nazwali szczyt Fifty Years of Alaskan Statehood (co miało żartobliwie nawiązywać do dawnej rosyjskiej tradycji nazywania szczytów). Jako linię wejścia obrali wschodnie żebro. Następnie po biwaku przeszli na południową ścianę i systemem kuluarów oraz mikstowym żebrem osiągnęli szczyt.
Fifty Years of Alaskan Statehood (fot. Paul Knott)
Brytyjczycy Gavin Pike i James Clapham przebywając w Ruth Gorge wytyczyli nową drogę na niezdobytej wschodniej ścianie szczytu o wysokości 3390 m. Pierwsza nieudana próba miała miejsce w prawej części ściany. Następnie wspinacze zdecydowali się na centralny kuluar, wspinając się nocą, aby zredukować do minimum niebezpieczeństwo wynikające z wiszącego nad linią drogi seraka. W ten sposób powstała Night of the Raging Goose (V WI5 1500 m) pokonana w 25 godzinnej akcji.
Inny zespół z Wysp, Paul Schweizer i Simon Yates, dokonali pierwszego przejścia południowo-zachodniej ostrogi Good Neighbor Peak (4850 m), południowego wierzchołka Mt. Vancouver. Ten ogromny śnieżny masyw położony jest na granicy Alaski i kanadyjskiego Yukonu w rejonie St. Elias. Pierwotnie Anglicy mieli w planach Mt. Hubbard, ale po odkryciu kilka dni przez wylotem, że ma on już wejście, zdecydowali się na podsunięty im pomysł z Mt. Vancouver.
Ostroga, którą wiedzie ich droga pokonuje 2400 metrów z lodowca wprost do szczytu. Brytyjczycy wspinali się w stylu alpejskim i po czterech nocach (w dość eksponowanych miejscach) oraz łącznie 3000 metrach wspinaczki osiągnęli szczyt przy pięknej pogodzie. Drogę wycenili na alpejskie ED z odcinkami lodu do szkockiej V i mikst do szkockiego stopnia 6.
Harvard Route[1]
"Także na Mt. Huntington
działał zespół Chris Thomas i
Rick Vance, który dokonał
szybkiego, prawie pełnego
przejścia drogi Harvard Route,
zatrzymując się tuż pod
wierzchołkiem. Akcja od
szczeliny brzeżnej do
szczeliny brzeżnej zajęła im
27 godzin....