Sporo się ostatnio działo na Alasce i to nie tylko za sprawą miejscowych wspinaczy. Anglicy Jon Bracey i Matt Helliker maksymalnie wykorzystali swój dwutygodniowy pobyt w Ruth Gorge, wytyczając dwie trudne, nowe drogi.
10 maja wytyczyli Meltdown (1,300m, ED3 V M6 R) - linię, która biegnie pomiędzy Once Were Warriors (Walsh-Westman, 2005) i Warriors Way (Walsh-Westman, 2006). Jej przebieg wyznaczają wąskie lodowe nitki przecinające pionowe granitowe płyty północnej ściany Mt. Grosvenor, wyprowadzające na wschodnią grań, która prowadzi z kolei na szczyt. Najtrudniejsze miejsce drogi w kruchym lodzie i słabej jakości wulkanicznej skale zostało wycenione na M6. Wspinaczka zajęła Anglikom 12 godzin, a zejście przez przełęcz znajdującą się pomiędzy Mt. Grosvenor i Mt. Church kolejne 8 godzin.
Północna ściana Mt. Grosvenor z wrysowaną linią "Meltdown"
(fot. Jon Bracey)
Jon Bracey pokonuje kluczowe miejsce na drodze "Meltdown"
(fot. Matt Helliker)
Tydzień później, 17 maja Bracey i Helliker wytyczyli nową drogę na Mt. Church, na lewo od japońskiej drogi Memorial Gate (Ichimura-Sato-Yamada, 2007), która była pierwszą linią na tej ścianie. Zastane w ścianie dobre warunki pozwoliły im na szybkie osiągnięcie kluczowego wyciągu prowadzącego przewieszonym kominem w górnej części ściany. Następne 250 metrów śnieżnego terenu wyprowadzało na wschodnią grań, która z uwagi na nawisy śnieżne i słabej jakości skałę stwarzała duże problemy asekuracyjne. Szczyt osiągnęli po 10 godzinach, a swoją drogę nazwali For Whom the Bell Tolls (1,150m, ED2 V WI6 plus odcinki mikstu).
Mt. Church i linia "For Whom the Bell Tolls" (fot. Jon Bracey)
Wspinanie w przewieszonym kominie na Mt. Chuch
(fot. Jon Bracey)
W tym samym czasie w innej części Alaski, w Revelation Mountains, Clint Helander i Seth Holden dokonali pierwszego wejścia na Ice Pyramid (2775m). Wspinaczka na szczyt przez południowo-zachodnią grań zajęła im 4 dni z bazy. Dla Helandera i Holdena nie była to pierwsza próba zdobycia Ice Pyramid. W 2008 roku urobili na południowo-zachodniej grani 18 wyciągów, zanim zrezygnowali trzeciego dnia wspinaczki.
Widok z góry na południowo-zachodnią grań Ice Pyramid
(fot. Clint Helander)
Tym razem mieli więcej szczęścia. Pierwszego dnia zrobili 15 wyciągów, drugiego dotarli do najwyżej osiągniętego miejsca we wcześniejszej próbie i przetrawersowali poniżej znajdujących się w tym miejscu turni. Głęboki niezwiązany śnieg, zalegający na płytach, bardzo spowolnił ich tempo, dopóki nie przeszli na nasłonecznioną stronę grani. Ostra grań i krótki odcinek pionowej skały stanowiły ostatnią przeszkodę przed wierzchołkiem, który osiągnęli tego samego dnia.
Po odpoczynku w bazie Amerykanie postanowili spróbować wytyczyć nową drogę na zachodniej ścianie Ice Pyramid, ale zastane na grani lodowe warunki w sytuacji, gdy posiadali zaledwie cztery śruby, sprawiły, że jedynym sensownym krokiem był odwrót.
Rejon Revelation Mountains wchodzący w skład Alaska Range położony jest na jej zachodnim końcu. Jest to rejon bardzo rzadko odwiedzany ze względu na swoje położenie i problemy z dotarciem.