15 stycznia 2009

 

Brytyjczycy w górach - 2008/2009

Ostatnie półrocze w wykonaniu brytyjskich alpinistów wyraźnie ukazuje uniwersalną kondycję i charakter wspinania górskiego, w którym sukcesy przeplatają sie z licznymi porażkami. Poniżej krótkie résumé z ostatnich miesięcy 2008 i początku 2009 roku.

  • Choco and Vanilla Go Climbing

Zacznijmy od 26 września i drogi Choco and Vanilla Go Climbing (III, M6 A1/szkockie 7, 450m). To nowa propozycja Willa Sima (zaledwie 18-latek!) i Jona Griffitha na grani Grand Montets szczytu Aiguille Verte. Następnego dnia (27 września) zespół ten dokonał również szybkiego przejścia klasycznej drogi Ginat (ED1/szkockie IV5) na północnej ścianie Les Droites.


Zaznaczona linia "Choco and Vanilla Go Climbing" (fot. alpineexposures.com)


Will Sim na pierwszym trudnym wyciągu drogi (fot. alpineexposures.com)

  • Nieudanie na Trango Tower

28 września zakończyła się niepowodzeniem działalność wyprawy na Trango Tower, w której brali między innymi udział dwaj Anglicy Jerry Gore i Gareth Parry. Zgryźliwe media brytyjskie, w odpowiedzi na wzorcowy PR wyprawy, żartobliwie określiły ekspedycję: Trango 08 - "The Free Dream Holiday!"

  • Wenezuelska Amurita

W zestawieniu nie może zabraknąć małżeństwa Anne i Johna Arran. Ich big-wallowa Amurita (E7 6c) była już szerzej opisywana na łamach wspinania.pl - zob. Wenezuelska Amurita - Anne i John Arran.


Linia drogi "Amurita" (fot. arch. John Arran)


Wspina się Ann Arran (fot. John Arran)

  • Snotty's Gully po raz trzeci

Jedno z ciekawszych przejść brytyjskich alpinistów w końcówce minionego roku odbyło się w cieniu sukcesu polskiego zespołu (zob. Sukces na Pharilapcha 6017 m).

Andy Turner i James Thracker powtórzyli drogę swoich rodaków Nicka Bullocka i Jona Braceya o nazwie Snotty's Gully (ED1, WI5, M5+, 1000m, szkockie 6) prowadzącą na zachodni wierzchołek Pharilapcha w nepalskim rejonie Khumbu.


Linia "Snotty's Gully" (fot. John Bracey

Pokonanie kuluaru zajęło wyspiarzom dwa dni (17-18 listopada), "uatrakcyjnione" przez biwak pod gołym niebem. Było to prawdopodobnie 3. przejście tej drogi, która zaczyna pretendować do miana klasyka regionu (2. przejście należy do Norwegów  Halvora Danneviga i Nilsa Nielsena, 2007 rok).


Na "Snotty's Gully" (fot. jamesthracker.co.uk)

  • Perypetie Nicka Bullocka i Andy'ego Housemana

Nieprzyjemne przygody spotkały Nicka Bullocka i Andy'ego Housemana podczas ich wrześniowej wyprawy - a co jest interesujące - nie związane bezpośrednio z "akcją górską". Panowie za cel obrali Peak 41 (6648m), a dokładniej niezdobyty wierzchołek południowy (6575m).

Na marginesie warto dodać, że z tą górą związana jest anegdota. Mianowicie władze nepalskie wydając swego czasu pozwolenia na zdobycie szczytu Mera Peak (drugi najpopularniejszy szczyt trekkingowy w Nepalu) pomyliły koordynaty na mapie - "przesuwając" górę o osiem kilometrów na południe... Prawdziwa Mera Peak, czyli obecny Peak 41 została wyłączona z listy dostępnych szczytów na długie lata. Dopiero w 2002 roku dokonano pierwszego "oficjalnego" wejścia przez Słoweńców (w 1986 górę nielegalnie zdobyli Szwajcarzy).

A wracając do Nicka i Andy'ego - po aklimatyzacji i założeniu bazy pod Mera Peak postanowili zejść do pobliskiej wioski, aby wypocząć. Po powrocie zastali swoje miejsce w obozie całkowicie "wyczyszczone". Złodzieje zabrali żywność, gaz, ubrania, sprzęt wspinaczkowy i biwakowy, a nawet prototyp namiotu Mountain Equipment - wszystko o łącznej wartości 10 000 funtów... Panowie zostali tylko z odzieżą i śpiworami, które ze sobą do wioski.

Powrót do Kathmandu tylko pogorszył sytuację - co prawda nie musieli płacić tragarzom za zniesienie sprzętu, jednak okazało się, że agent - u którego zdeponowali portfele, laptopa itd. jest właśnie na jakimś trekkingu. Jakby tego było mało, okazało się, że ważne sprawy wzywają Housemana (nomen-omen) do kraju. Frustracja Nicka sięgnęła zenitu, czego dowodem mogą być jego słowa:

Jeśli jeszcze jeden uliczny handlarz zaoferuje mi hasz, balsam z tygrysa, drewniany flet, przejażdżkę rikszą, ręcznie robione skrzypce, trekking pod Everest lub też bungee jumping - wsadzę mu to do jego d***.

Przyjaciół poznaje się w biedzie... W tym przypadku w roli przyjaciela wystąpił sponsor - DMM, który przysłał pod koniec października swojego przedstawiciela handlowego - Dave'a "Noddy" Noddingsa wraz z 60 kg sprzętu.  Jako, że Noddy nie dysponował jakimkolwiek alpejskim, nie mówiąc już o himalajskim doświadczeniu - po podejściu pod ścianę i emocjonalnym pożegnaniu - pozostawił Bullocka z zamiarem solowej próby.

Od samego początku wspinaczka była dość niebezpieczna - dużo luźnej skały i sypkiego śniegu. Niemniej po dwóch dniach dotarł on do skalnej buli, dzielącej go od szczytu na odległość "zaledwie" 200-300 metrów. Nie widząc żadnego "słabego punktu" w skale, postanowił zawrócić. Nastąpiła seria koszmarnych zjazdów z przelotów zakładanych w luźnej skale. Po południu osiągnął mniej stromy teren - jednak w pełnym słońcu wciąż narażony był na szczeliny i seraki. Wieczorem szczęśliwie dotarł do biwaku pod ścianą i następnego dnia zszedł przez lodowiec.


Linia drogi na Peak 41 z zaznaczonym najwyższym, osiągniętym przez
Nicka Bullocka miejscem (fot. Nick Bullock)

  • samotna działalność Rufusa Duitsa na Hispar Sar

Na uwagę zasługuje samotna działalność Rufusa Duitsa w rejonie pakistańskiego lodowca Hispar. Na przełomie września i października, nie korzystając z pomocy jakichkolwiek tragarzy, Duits dokonuje próby pierwszego wejścia na Hispar Sar (6400m) przez lodowy kuluar Parkina-Yatesa (próba w 2004) dzielący południowo-zachodnią ścianę, a wyceniany na ED. Po czterech dniach dochodzi do grani południowej, gdzie biwakuje 300m poniżej szczytu. Jednak w obliczu wyczerpanych zapasów jedzenia i gazu postanawia zawrócić. Dwie kolejne próby także kończą się niepowodzeniem. A zatem szczyt czeka wciąż na swojego zdobywcę...

Mimo tych niepowodzeń - solowa wyprawa Duitsa odniosła jednak mały sukces. W ramach aklimatyzacji zdobywa on Emily Peak (5684m) leżący na północ od obozu Jutmal, dokonując prawdopodobnie pierwszego wejścia na szczyt. Dość nieskomplikowana droga, którą wytyczył, prowadzi południowo-zachodnią ścianą (AD-, 60st).

  • Andy Kirkpatrick na Direttissimie Harlina

Przełom roku przyniósł kolejną brytyjską próbę solową - a dokładnie "z samoasekuracją", tym razem w wykonaniu Andy'ego Kirkpatricka (świeżo uhonorowanego nagrodą Boardman - Taskera za Psychovertical) na Direttissimie Harlina (ED3/4, 1800m) na północnej ścianie Eigeru.

Niestety nieudaną. Andy, jak sam mówi, nie do końca rozważył zagrożenie wynikające z wciągania sprzętu na górę. Pokonując wielokrotnie ten sam wyciąg, był narażany ponownie na spadające odłamki. Inny "problem" stanowiła komunikacja, a właściwie iPhone - za pomocą którego relacjonował "na żywo" postępy na drodze (wymogi PR na dobre zagościły wśród szanujących się wspinaczy)... Z drugiej jednak strony został "zbombardowany" mailami od syna i dziewczyny - martwiącymi się o jego bezpieczeństwo.

Telefon to zły pomysł, jeśli masz kogoś, kto cię kocha, a ty zamierzasz właśnie zrobić coś naprawdę gównianego, jak moja wspinaczka - podsumowuje Kirkpatrick.

Mimo utraty jednej kamery (wartej 6000 funtów) wspinaczka została sfilmowana przez Alastaira Lee (On Sight, Psyche) oraz przez samego Kirkpatricka.

  • Nick Bullock w Chamonix

Nick Bullock nie za długo zabawił na Wyspach, zaraz po powrocie z Nepalu wybrał się do Chamonix, gdzie w Mont Saxonnex jego "łupem" padły:

  • Douche Ecossaise (M5, WI5) wspólnie z Ketonem Cool

a po zmianie partnera na Neila Brodie ("guru" regionu):

  • Who needs Sex, We get Hotaches (WI6, 100m) oraz Namaste Ole (M7, WI6) - w ciągu jednego dnia,
  • kombinacja Sunar (M7) z L'Axe du Male (M8) - dająca solidne WI6,
  • Nuit Blanche (III/6) -  to już trzecie jego przejście tej drogi

przeskok do doliny Blanche przyniósł:

  • Direct Hit (M6, 250m, crux wyceniony na szkockie VI7) - nowa 6-wyciągowa droga na Pointe Lachenal, pokonana z Jonathanem Baird

a powrót do "Sax" zaowocował drogą:

  • The Thank God Conclusion (M6 WI5) znów z Neilem Brodie - nazwa poprzez charakter drogi nawiązuje do szkockiej The God Delusion (IX, 9) autorstwa Guy'a Robertsona i Pete'a Bensona na Beinn Bhan.


Nick Bullock na "Douche Ecossaise", Mont Saxonnex
(fot.
Kenton Cool)

Przysłowiową wisienką na torcie okazała się legendarna lodowa droga, autorstwa niemniej legendarnego Thierry "Turbo" Renaulta, La Lyre (VI, WI7, 550m, news) w kotle Fer-a-Cheval. Tym razem partnerem Nicka był Tim Emmett. Trudności tej 10-wyciągowej linii skupiają się na siódmym wyciągu prowadzącym po kruchych i dających słabą asekurację "grzybach". O powadze drogi i obiektywnych zagrożeniach wokół niej świadczyć mogą cztery wypadki śmiertelne, zaledwie od początku tego roku.

Pierwszego przejścia dokonał w 1992 wymieniony już Turbo wraz z Denisem Condevaux i Wilfredem Colonna - była ona w tym czasie uznana za najtrudniejszą na świecie drogę lodową.

Nie jestem zaskoczony, że Thierry porzucił wspinanie dla życia religijnego (zafascynowany buddyzmem powrócił jednak po wielu latach do alpinizmu - przyp. red.) pod koniec tamtego sezonu. Wszak, nie ma trudniejszego stopnia w lodzie niż WI7 - skomentował swój sukces Nick.

***

Smutne wiadomości nadeszły na początku stycznia spod Mont Blanc. W kuluarze Gervasutti (D-, 800m) na wschodniej ścianie Mont Blanc du Tacul,  śmierć ponieśli dwaj 21-letni Brytyjczycy - James Atkinson i Rob Gauntlett. Przyczyny wypadku nie są jeszcze potwierdzone.

Gauntlett mimo młodego wieku mógł poszczycić się wieloma sukcesami m.in. zdobyciem Spantika (7072m), Ama Dablam (6812m) oraz w wieku zaledwie 19 lat Everestu (od północnej strony). Ostatnim jego wyczynem było pokonanie w ciągu 13 miesięcy drogi pomiędzy dwoma biegunami korzystając jedynie z nart, psich zaprzęgów, roweru oraz żaglówki - za co znalazł się w gronie wyróżnionych przez National Geographic jako "Adventurers of the Year 2008".


Rob Gauntlett (po lewej) i James Hooper podczas wyprawy na Mount Spantik
w Pakistanie 4 lata temu (timesonline.co.uk)

***

Źródła wykorzystane w artykule:
www.alpineexposures.com
www.andy-kirkpatrick.com
www.ukclimbing.com
www.thebmc.co.uk
www.dmmclimbing.com

Zgłoś b#322;ąd
Komentarze: Dodaj swój wątek
Brak komentarzy

 

wspinanie.plserwisbiznes newstopogaleriaforumogłoszeniaszkoły wspinaczkowelinkisklepksięgarniaredakcjawspółpracuj z nami!
Webmaster. Copyright (c) by wspinanie.pl.